Reklama

W Szczecinku cyrk nie wszystkim się podobał

27/06/2015 10:00

Szczecinek dołączył do miast, w których w ostatnim czasie mieszkańcy wyrażają swój sprzeciw wobec przedstawieniom cyrkowym z udziałem zwierząt. W piątek (26.06) niewielka grupa szczecinecczan postanowiła przekonać tych, którzy wybierali się na cyrkowy spektakl, że zwierzęta nie są rzeczami i że nie można godzić się na ich niewłaściwe traktowanie tylko po to, by zobaczyć, jak wykonują różne sztuczki. Efekt? Część mieszkańców przechodziła obojętnie, inni natomiast odwracali głowy, starając się nie patrzeć w stronę protestujących. Byli jednak tacy mieszkańcy Szczecinka, którzy idąc z wykupionym biletem,… przyłączali się do protestu.

Organizatorem wydarzenia była niedawno powstała w Szczecinku organizacja, ściśle współpracująca z działającą w Szczecinie – bliźniaczą Inicjatywą na Rzecz Zwierząt BASTA. Nie był to pierwszy tego typu protest, w którym wzięli udział szczecinecczanie. Podobne organizowane były m.in. w Szczecinie i w Czarnem. Protest w Szczecinku przebiegał bardzo spokojnie. Uczestnicy akcji stali naprzeciw wejścia do cyrku, trzymając plakaty z hasłami kampanii „Cyrk bez zwierząt”. W międzyczasie organizatorzy akcji rozdawali cyrkowym gościom ulotki, z których m.in. można było dowiedzieć się, w jakich warunkach żyją występujące w cyrku zwierzęta i na czym polega ich tresura. 

Reklama

- Jesteśmy grupą osób, które nie zgadzają się na okrutne traktowanie zwierząt w cyrkach – powiedział jeden z organizatorów akcji, Adam Szkudlarek. - Czy ktoś zastanawiał się, jak wygląda życie zwierząt w cyrku? Sam pokaz zajmuje małą cześć życia zwierząt. Zwierzęta w cyrku za przez długie godziny tresowane przy pomocy pałek elektrycznych, biczy i haków. Są łamane psychicznie, krzykiem biciem i głodzeniem. Potem stoją godzinami na łańcuchu lub zamknięte w ciasnych klatkach. W XXI wieku rację bytu ma więc tylko cyrk bez zwierząt.

Co ciekawe, o tym, że cyrk jest przestarzałą formą rozrywki, powiedział nam w jednej z ostatnich rozmów burmistrz Jerzy Hardie-Douglas. Jak wyjawił, cyrk, który ostatnio odwiedził Szczecinek, „rozbił się” na terenie prywatnym. Gdyby teren ten należał jednak do miasta, powstałby pewien problem. Dlaczego?

Reklama

- Uważam cyrk za dosyć przestarzałą formę rozrywki, taką nie za bardzo pasującą do XXI wieku – powiedział nam Jerzy Hardie-Douglas. – Niemniej, zanim ta rozrywka nie umrze śmiercią naturalną, to nie można jej jakoś administracyjnie dyskwalifikować. Jakaś grupa ludzi związała swoje życie z cyrkiem i nie można im tego zabronić. Natomiast podobnie jak pan prezydent Robert Biedroń, jestem przeciwnikiem męczenia zwierząt w cyrku. Tak samo jak nie jestem entuzjastą ogrodów zoologicznych. 

- W Szczecinku cyrk rozbija się zwykle na terenach, które nie należą do miasta – dodał burmistrz. - W związku z tym nie mam na to specjalnego wpływu. I najlepiej żeby tak zostało – żebym nie musiał tego typu decyzji, wywołujących niepotrzebne emocje, podejmować. Ale myślę, że cyrk, jeśli chce się jeszcze w tych czasach utrzymać, to powinien ewoluować w takim kierunku, żeby zwierzęta i ich tresurę wyeliminować. (sz)

Aplikacja temat.net

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    c5nokia - niezalogowany 2015-06-28 08:29:32

    no tak a rząd co robi z nami ???

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama