Nasz Czytelnik chciał oddać butelki. Objechał trzy sklepy w Szczecinku. W jednym automat zepsuty, kierowniczka kazała wyrzucić do śmietnika. W drugim automatu nie było. W trzecim kasjerka prosiła, żeby sam poszukał butelkomatu. Wrócił z butelkami do domu.
Pod dyskontem stał butelkomat. Nieczynny.
Pan Michał wszedł do środka, przy kasie powiedział, że chce oddać butelki. Kierowniczka na to, że... nic nie poradzi – automat na zewnątrz jest zepsuty. A przy kasie nie przyjmie.
Zaproponował, żeby razem wyszli i spróbowali go uruchomić. Nie będzie stała na dworze, pada deszcz. "Niech pan lepiej te butelki wyrzuci do śmietnika".
„Zapytałem, czy jak teraz kupię dwa napoje, to mam złotówkę zapłacić mniej - bo płacę kaucję za butelkę, którą pani mi każe wyrzucić do śmietnika."
Nie wyrzucił.
Kierowniczka poradziła, żeby pojechał do innej sieci, po sąsiedzku. Pan Michał pojechał.
Automatu tam nie było.
Trzeci sklep. Kasjerka zapytała, czy nie mógłby sobie sam znaleźć jakiegoś butelkomatu na mieście, bo... będzie musiała każdą butelkę osobno nabijać.
Michał wrócił do domu z butelkami i napisał do Tematu. Koniec opowieści.
Sklep powyżej 200 metrów kwadratowych musi przyjąć opakowanie z oznaczeniem kaucji i to bez paragonu, niezależnie od tego, gdzie je kupiono.
Zepsuty automat nie zmienia obowiązku. Ministerstwo Klimatu napisało to 20 lutego – pracownik ma przyjąć ręcznie, przy kasie albo w punkcie obsługi. Zwrot w gotówce, nie w bonie. To lista życzeń.
Pan Michał nie jest sam. Od startu systemu kaucyjnego w październiku skargi lecą z całej Polski.
Duża sieć dyskontowa w lutym wprowadziła regulamin, w którym zastrzega sobie prawo odmowy przyjęcia butelek spoza własnego asortymentu – choć ustawa mówi co innego. Gdzie indziej zamiast automatów stoją kartonowe pudła. Są sieci, które nie zsynchronizowały kodów EAN i ich butelkomaty odrzucają opakowania z prawidłowym znakiem kaucji.
Na forach ludzie opisują identyczne historie. Ktoś napisał, że do najbliższego sprawnego automatu ma siedem kilometrów. W mniejszych miastach infrastruktura kaucyjna praktycznie nie istnieje, na co mamy swój ewidentny przykład.
Nie do Inspekcji Handlowej, ta sama z siebie informuje na stronie, że system kaucyjny to nie jej działka. U nas skargi rozpatruje Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska - w Szczecinie, ul. Wały Chrobrego 4.
Choć zdjęcie zepsutego automatu albo nagranie rozmowy z kasjerką działa szybciej niż pismo do urzędu, a sieci handlowe reagują na to, co krąży w internecie, to w tym przypadku - ze względu na dobro pracowników sklepów - zdjęcia ani nazw nie będzie. Małe miasto.
Dział „Wasz Temat” przygotowywany jest w oparciu o Państwa sygnały! Nagłaśniamy nawet te najmniejsze sprawy. Piszcie, nadsyłajcie materiały na e-mail: [email protected], przez Facebooka (https://www.facebook.com/temat.szczecinek).
Można też oczywiście zadzwonić: 94 372 02 10.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze