Prawie 700 tysięcy złotych już wydanych, a zima nawet się nie rozkręciła. Powiat szczecinecki będzie musiał dołożyć do utrzymania dróg, bo przewidziany budżet pękł szybciej, niż zakładano. Sól podrożała o połowę, a pogoda z asfaltem robi po prostu swoje.
Powiat szczecinecki musi szukać dodatkowych pieniędzy na drogi. Kwota 990 tysięcy złotych, którą na początku roku przeznaczono na zimowe i letnie utrzymanie powiatówek, topnieje szybciej niż widoczny jeszcze śnieg na jezdni.
„W tej chwili te wydatki są już rzędu około 700 tysięcy złotych z całej tej puli, więc na pewno trzeba będzie zwiększyć środki finansowe"
-– mówi starosta Krzysztof Lis w rozmowie z Ryszardem Bańką w TV Zachód.
Ceny materiałów nie pomagają. Tona soli drogowej kosztuje teraz 500 złotych, choć jeszcze niedawno było to 350 złotych. Ale prawdziwym problemem przedwiośnia są wahania temperatur. Plus dwa w dzień, minus dwa w nocy, czyli „przełamane zero", które rozsadza nawierzchnię od środka.
Szczególnie drogo wychodzi utrzymanie trasy od drogi krajowej nr 20 przez Krągi do Bornego Sulinowa. Duże natężenie ruchu wymusza wyższy standard odśnieżania, a do tego dochodzą zakręty i wzniesienia na trasach szkolnych – tam posypywanie musi być regularne, bo autobusy wożą dzieci.
Dokładny rachunek za tę zimę pozna powiat dopiero za kilka tygodni. Pewne jest tylko to, że będzie wyższy, niż zakładano. Bo w końcu kto po tylu latach spodziewał się powrotu prawdziwej zimy?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze