Reklama

Wyciąg narciarski może być gdzie indziej! Ale to jest właśnie kłopot

28/02/2018 05:00

O miejskich planach wybudowania wyciągu nart na sztucznie naśnieżanym stoku, znajdującym się na górce Rynkowej, w Szczecinku słyszeli już chyba wszyscy. Miasto zaplanowało budowę na ten rok, choć przeszkód piętrzy się coraz więcej. Pomijając techniczne aspekty 200-metrowego wyciągu, pozostaje kwestia źródła wody, potrzebnej do wytwarzania śniegu, profilowania samej górki oraz potencjalnego hałasu, pochodzącego z pracujących wyciągarek i armatek śniegowych. Pamiętać trzeba, że teren sąsiaduje z dwóch stron z blokami mieszkalnymi. Czy to jedyne miejsce, w którym taki wyciag narciarski może powstać? Okazuje się, że nie! Pomysł na nową lokalizację podsuwa właśnie włodarzom jeden z mieszkańców Szczecinka. Przygotował nawet szkic miejsca, w którym taki wyciąg może się znajdować, wraz z pobieżnymi wyliczeniami.

 

- To ubocze Szczecinka - mówi autor. - Zaplecze osiedla Marcelin na wysokości krajowej "dwudziestki". Jest tam las i stare wyrobisko, które nikomu do niczego już dawno nie służy. Idealne miejsce na wyciąg narciarski i to nie o długości max 200 metrów, ale aż 500! Trzeba dostarczyć tam około 15 tysięcy metrów masy ziemnej. Skąd? Z przebiegającej dosłownie tuż obok budowy dużej obwodnicy Szczecinka. Więc masy ziemne, które wykonawca musi wywozić z budowy dużym kosztem gdzieś daleko, mógłby zagospodarować praktycznie od ręki. I to z korzyścią dla miasta.

Reklama

Co ważne, w tym rejonie nie ma żadnych bloków mieszkalnych, a najbliższe domy znajdują się za sporą ścianą lasu. To wytłumi hałas pracujących nocą armatek wodnych. Obok można wybudować duże parkingi - w przeciwieństwie lokalizacji na górce Rynkowej, na wszystko jest miejsce. Autor pomysłu i opracowania mówi, że w tej sprawie rozmawiał już z wykonawcą obwodnicy, z podwykonawcą który zajmuje się pracami ziemnymi, oraz z miastem.

- W ratuszu, po rozmowie z najważniejszymi osobami zapadły wstępne ustalenia, miałem pilotować sprawę. Kilka dni później okazało się, że w rozumieniu urzędników, mimo wcześniejszego odmiennego stanowiska i zainteresowania, te masy ziemne są odpadami, lub z uwagi na swój skład nie mogą mieć zastosowania przy niwelowaniu terenu. Obiecano mi kopię interpretacji prawnej w tej sprawie, ale jej nie otrzymałem. -Proszę zwrócić uwagę na to, że nawet jak wyciąg będzie na Rynkowej, jego użytkowanie stanie się niemożliwe z powodu protestów - mówi autor opracowania. - Czyżby wyciąg miał być tylko elementem gry wyborczej i miał nigdy nie powstać?

Reklama

- Jeśli chodzi o opinie mieszkańców pobliskich bloków w sprawie budowy wyciągu na górce rynkowej, to nie była ona brana pod uwagę, ponieważ planowana inwestycja nie będzie dla nich w żadnej mierze uciążliwa - twierdzi Urząd Miasta w Szczecinku. Opinia byłaby brana pod uwagę w przypadku podwyższenia górki, ostatecznie zrezygnowano jednak z takiego pomysłu.

- Zgodnie z umową dostarczyłem też próbki ziemi, otrzymane od wykonawcy do zbadania- mówi autor koncepcji, wg której wyciąg mógłby znajdować się niedaleko osiedla Marcelin. - Stwierdzono, że są niepotrzebne.

Reklama

- Ziemia, której użycie zaproponowane zostało przez pomysłodawcę jest odpadem - twierdzi Urząd Miasta w Szczecinku przez swojego rzecznika, Mateusza Ludewicza. - Nie można jej składować na terenie miasta. Są to głównie iły, muły i kredy, które nie nadają się do utwardzania jakiegokolwiek terenu. Ponadto zaawansowane są prace projektowe wyciągu na górce rynkowej. Na terenie "za os. Marcelin" być może w przyszłości mógłby powstać wyciąg, natomiast w tej chwili na ten cel nie ma zabezpieczonych środków. Dodatkowo, tak jak już wspomniałem, ziemia zaproponowana do niwelacji terenu nie nadaje się do tego celu. Jest ona odpadem, który powinien zostać zutylizowany.

- Nie ma żadnych badań stwierdzających, że grunt z wykopów prowadzonych pod budową obwodnicy, jest do niczego nieprzydatny. A z aż 60 tysięcy metrów sześciennych na pewno można wybrać ilość, która może zabezpieczyć budowę takiego stoku - twierdzi autor koncepcji. - Grunty nie są sklasyfikowane jako skażone, a samo ich przewożenie na pewno nie uczyni z nich odpadów!

Reklama

Co dalej? Jeśli obiecywany głośno stok narciarski ma zmienić lokalizację, trzeba działać naprawdę szybko i to nie tylko z powodu tegorocznych wyborów samorządowych. Do wiosny wykonawca budowy chce mieć sprawy ziemne za sobą, a wtedy już rozmowy o przewożeniu ziemi po prostu nie będzie.

 

O sprawie pisaliśmy 22.02.2017 w Tygodniku Temat 
Miejsce zdarzenia mapa Szczecinek

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-02-28 07:41:03

    Guru postanowił. MA BYĆ. TU MA BYĆ. I nie istnieje inna opcja. A domaganie się od miejskich urzędników bezstronności przy ocenie sprawy to takie szczekanie psa na puszczę.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-02-28 07:51:33

    Mieszkańcy ul. Winnicznej nie życzą sobie całonocnego hałasu armatek śnieżnych, nie chcemy jednostajnego turkotu wyciągu talerzykowego pod naszymi oknami. Nasza ulica jest zakorkowana i nie mamy gdzie stawiać aut, a co dopiero po wybudowaniu w centrum miasta wielkiej inwestycji. Proszę się wsłuchać w głos ludzi Panie Douglas. Był Pan chociaż raz w życiu na ul. Winnicznej?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-02-28 07:54:16

    Raczy nas Pan sąsiedztwem lokali socjalnych, zamiast wyremontować kamienice i pozwolić ludziom, którzy czekają na mieszkania je sobie wyremontować samemu! W centrum miasta powinny być kancelarie, biura, mieszkać rodziny z dziećmi. A nie tworzy Pan getto z ul. Winnicznej. Z całego miasta przeniesie Pan uciążliwe sąsiedztwo lokali socjalnych. Przy urnie wyborczej się z Panem policzymy - nie skreślając Pana nazwiska. Basta!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama