Reklama

Noclegownia w Szczecinku zaczyna od nowa. Nowy operator, kontrola radnych


Noclegownia w Szczecinku pełna po brzegi, z powodu mrozów działa w trybie całodobowym. Nowy operator przejął placówkę w lutym po zerwaniu umowy z poprzednim podmiotem.


 

Latem szczecinecka noclegownia prawie trafiła na pierwsze strony z powodów, o których nikt nie chciałby czytać. Starokatolicki Kościół Chrystusowy, który ją prowadził, wpadł w poważne tarapaty – zatrzymania, aresztowania, wreszcie śledztwo Prokuratury Europejskiej. Chodziło o żywność z pomocy unijnej, którą zamiast rozdawać potrzebującym, sprzedawano hurtownikom. Sześć osób trafiło do aresztu, straty przekroczyły 18 mln zł. Miasto wypowiedziało umowę i ogłosiło nowy konkurs.

Wygrało kaliskie koło Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta. Przejęcie placówki przypadło na najgorszy możliwy moment – początek lutego, kilkanaście stopni poniżej zera, pełne obłożenie. Na 20–25 miejsc w pokojach czteroosobowych i pięcioosobowych brakuje wolnych łóżek. Większość podopiecznych to mężczyźni, mieszka tu też kilka kobiet.

Reklama

Dopóki trzymają mrozy, noclegownia zostaje otwarta całą dobę. Normalnie podopieczni w ciągu dnia opuszczają placówkę. Na najbliższej sesji radni chyba dorzucą na to blisko 12 tys. zł. Jeśli zima się przeciągnie – tryb całodobowy zostanie przedłużony.

Czysto, ciepło, alkomat

W tym tygodniu noclegownię odwiedziła Komisja Problemów Społecznych Rady Miasta. Radni chcieli zobaczyć, jak nowy operator radzi sobie na starcie.

„Chcieliśmy sprawdzić, jak placówka funkcjonuje na starcie, aby za jakiś czas zobaczyć i porównać, jak działa noclegownia prowadzona przez nowy podmiot"

Reklama

– mówi cytowana przez serwis Urzędu Miasta Szczecinek przewodnicząca komisji Małgorzata Bała.

Wizytacja wypadła pozytywnie. Pokoje są czyste, monitoring działający, jest pralnia i punkt z ciepłymi posiłkami. W pokoju przejściowym można się ogrzać i coś zjeść bez formalności. Na miejscu cały czas jest pracownik, dochodzą też opiekunowie.

Jedynym warunkiem przyjęcia jest jak zawsze trzeźwość. Dotychczas w razie wątpliwości wzywano patrol Straży Miejskiej z alkomatem. W najbliższych dniach obsługa dostanie własny.

Reklama

Kontrakt z Towarzystwem im. Brata Alberta biegnie do końca 2027 roku. Miasto płaci za niego 900 tys. zł.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Szczecinek.pl / opracowanie własne Aktualizacja: 18/02/2026 09:34
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama