Reklama

Strzały pod domem. Myśliwi polują w Sitnie koło Szczecinka

04/01/2018 13:13

W jakiej odległości od zabudowań mieszkalnych może odbywać się polowanie? Czy minimalna wymagana odległość 100 m to dużo, czy mało? Opinie, oczywiście, zależą od tego, której strony się pyta. Wszystko powinno odbyć się zgodnie Zasadami Wykonywania Polowania, które określa Minister Środowiska. I choć te zasady przez myśliwych są przestrzegane, to odległość 100 metrów od zabudowań zawsze budzi dyskusje i częste emocje. Szczególnie, gdy świadkami strzelaniny i zabijania zwierząt mogą być dzieci mieszkające w domu obok.


Jestem mieszkanką Sitna - pisze pani Anna. Mój dom stoi na posesji na skraju wsi. 30 grudnia 2017 ja, moja rodzina i znajomi byliśmy świadkami dantejskich scen, które rozegrały się nieopodal mojego domu. Tego dnia myśliwi urządzili odstrzał zwierzyny leśnej. Myśliwi strzelający znajdowali się co prawda 100 m od mojej posesji, jednak jest to niewielka odleglość. Biorąc pod uwagę fakt, że oddziela nas otwarta przestrzeń, to co widzieliśmy, wstrząsnęło nami. Dzieci bawiące się na posesji i my widzieliśmy zabijane zwierzęta. Dla naszych maluchów było to traumatyczne przeżycie. Wystraszone uciekły do domu. Potem dwójka z nich w nocy budziła się z wrzaskiem.


- Bulwersujacym jest również fakt, że żaden z mieszkańców posesji sąsiadującej z parcelą, na której dokonywano odstrzałów, nie został o tym fakcie poinformowany! Przypominam, że był to dzień wolny od pracy, i korzystając ze sprzyjającej pogody mogliśmy się w tym czasie na przykład znajdować się w tym miejscu na spacerze, jak to często czynimy. Wówczas nasze życie i zdrowie byłyby zagrożone. Dlatego zwracam się z prośbą o wyjaśnienie tej sprawy i o wyciągnięcie konsekwencji - kończy pani Anna.

Reklama


- Ta pani ma wobec nas różne roszczenia - mówi Tematowi Bernard Ogrodniczak, prezes Koła Łowieckiego PZŁ Ostoja w Szczecinku. - Na pewno polowaliśmy zgodnie z prawem. Myśliwi rozstawieni byli pod torami, to jest prawie 1 km od miejsca zamieszkania tej pani. Można pojechać i zobaczyć, jak to wygląda na miejscu. Nie rozumiem tych pretensji. Nie było w tym miejscu zabite żadne zwierzę, jest to ujęte w sprawozdaniu. Każdy jest wyczulony inaczej. Ta pani ma do nas pretensje, a my musimy swoją pracę wykonywać.


- Zgodnie z prawem, możemy strzelać zwierzynę sto metrów od domu. Wszystkie zbiorowe polowania są przez nas wcześniej zgłaszane. Mamy grafik polowań. Podajemy tę informację do Rady Okręgowej do Koszalina, do gmin, gdzie jest ona udostępniona na tablicach informacyjnych, grafik udostępniamy także w nadleśnictwie. Każdy może się z nim zapoznać.

Reklama


Zdarzają się także przypadki utrudniania polowania przez ekologów.
- W ubiegłym roku mieliśmy taki jeden przypadek, kiedy polowaliśmy za Jeleninem. Akurat jedliśmy śniadanie, kiedy podeszło do nas dwóch panów ubranych na pomarańczowo. Przywitaliśmy się, a jeden z nich powiedział, że nas bardzo nie lubi. Dalej idziemy, patrzymy, że oni siedzą na drzewie. Pojechaliśmy w inne miejsce, nie chcieliśmy zaogniać sytuacji. Zdarzają się takie przypadki, ale to są naprawdę incydenty - podkreśla Bernard Ogrodniczak.

Miejsce zdarzenia mapa Szczecinek

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2018-01-04 14:26:31

    zakazać polowań, mordercy

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-01-04 17:17:48

    To jest koło łowieckie w którym często takie rzeczy się dzieją i pani Anna jest tylko tą osoba która odważnie o tym chce mówić.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-01-04 17:26:32

    Kupić odpowiedni sprzęt i zapolować na nich. BESTIE.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama