Reklama

Przeterminowane szczepionki. Czy były podawane w Szczecinku?

06/02/2018 05:24

Wielu rodziców zaszczepionych dzieci od rana z pewnością przeciera ze zdumienia oczy. Jak w poniedziałek poinformowała Gazeta Prawna, setki pacjentów, w tym także małe dzieci, przyjęły w ostatnim czasie wadliwe lub przeterminowane szczepionki. Źle przechowywane szczepionki, zamiast do utylizacji, były nadal wstrzykiwane ludziom. W wielu przypadkach lekarze i pracownicy punktów szczepień wiedzieli o wadliwości preparatów, mimo to, wstrzykiwali je nawet noworodkom. Problem dotyczy przede wszystkim szczepionek na WZW typu B, pneumokokom, meningokokom, tężcowi, gruźlicy, wściekliźnie czy ospie wietrznej. 

 

Jak się dowiedzieliśmy, w regionie zachodniopomorskim wadliwe szczepionki nie były podawane. Mieszkańców Szczecinka uspokaja także Wiesław Kulik, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologiczny w Szczecinku.

- U nas takich przypadków nie było – podkreśla w rozmowie z „Tematem” dyrektor. - Nasze panie, które mają za zadanie sprawować nadzór nad szczepionkami, za każdym razem sprawdzają ich sposób przechowywania, tak samo pracownicy punktów szczepień, którzy mają obowiązek przetrzymywać preparaty szczepionkowe w odpowiednich warunkach. Muszę powiedzieć, że na naszym terenie nie możemy o tych osobach powiedzieć złego słowa. Przestrzegają wszystkich procedur. Mają swoje procedury wewnętrzne na wypadek różnych sytuacji losowych. Bo te są przecież różne. Może zabraknąć prądu, lodówki mogą się zepsuć… Pracownicy mają wtedy instrukcję, co należy zrobić z takimi preparatami szczepionkowymi. Na szczęście u nas do tej pory nie było takich przypadków, byśmy musieli z tych procedur korzystać. To wszystko jest odpowiednio zabezpieczone. A o podawaniu przeterminowanych preparatów już w ogóle nie ma mowy. 

Reklama

Nasz rozmówca zapewnia, że rodzice szczepionych w Szczecinku dzieci przynajmniej pod tym względem mogą spać spokojnie. - Odnosząc się do tych informacji: włos mi się zjeżył na myśl, jak można tak lekceważąco podchodzić do sprawy przechowywania szczepionek – zaznaczył Wiesław Kulik. - To są jednak preparaty szczepionkowe, które podaje się w iniekcjach. W dzisiejszych czasach, kiedy ruchy antyszczepionkowe działają bardzo prężnie, to jest dla nich woda na młyn. Wobec postawy osób, które się dopuściły tego, jestem naprawdę zbulwersowany. Brak mi słów, że coś takiego w ogóle mogło się zdarzyć.

- Na naszym terenie jest bezpiecznie – zapewnia na koniec dyrektor. - Nasza kontrola się kończy w momencie wydania preparatów do punktów szczepień. A tam, muszę powiedzieć, pracują profesjonaliści, osoby świadome i kompetentne i nie było dotąd żadnych problemów, nawet ze zwrotem. Pod tym względem rodzice w Szczecinku mogą być naprawdę spokojni. 

Reklama

 

Miejsce zdarzenia mapa Szczecinek

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2018-02-06 07:48:27

    Zachorowania na choroby zakaźne, przeciwko którym prowadzone są masowe szczepienia, występują względnie rzadko tylko z powodu zaszczepienia dużego (>90—95%) odsetka dzieci i dorosłych. Kiedy odsetek ten się zmniejsza, a zarazki nie zostały wyeliminowane ze środowiska, znacznie wzrasta ryzyko zachorowania i zgonu osób nieszczepionych i wybuchu epidemii.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Mart - niezalogowany 2018-02-06 13:30:35

    Bzdura. Macie system monitorujący temperaturę? Macie agregaty w punktach szczepien? Myśli oczy możecie głupcom. Służba zdrowia sama sobie skopala 4 litery . A wam lekarzom już się nie wierzy ... mieli świadomość że szczepionki się nie nadają do użytku! Przysięga hippkratesa podtarliscie sobie tylki!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Logika i odpornosc stada - niezalogowany 2018-02-06 13:56:36

    Badano pawiany, które są podatne na krztusiec i przechodzą go podobnie jak ludzie. Pawiany podzielono na dwie grupy, jedna została zaszczepiona a druga nie. Następnie obie grupy zostały wystawione na działanie bakterii krztuśca. Zrobiono coś czego nie można było dokonać eksperymentalnie na ludziach, ale dostarczyło istotnych danych. Zgodnie z oczekiwaniami pawiany, które nigdy wcześniej nie zostały zainfekowane złapały krztuśca i zostały skolonizowane przez jego bakterie przez maksymalnie 38 dni. Pawiany, które zostały uprzednio zaszczepione zostały również skolonizowane przez bakterie krztuśca po ekspozycji przez okres 42 dni – a więc dłużej niż pawiany z grupy nieszczepionych. - Acellular pertussis vaccines protect against disease but fail to prevent infection and transmission in a nonhuman primate model.; Proc Natl Acad Sci U S A. 2014 Jan 14;111(2):787-92.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama