Reklama

Czekając na ludzkie warunki. Szok! Tak mieszka czteroosobowa rodzina

19/02/2018 05:42

XXI wiek bez ogrzewania i łazienki? Tak, to możliwe! Po artykule dotyczącym budowy lub remontu łazienek w lokalach socjalnych dosłownie zawrzało. Dostaliśmy wiele sygnałów, że w Szczecinku brak własnego wc bądź prysznica to nadal ogromny problem. Nasi Czytelnicy pytają przede wszystkim o to, czy w przyznawanych lokalach socjalnych przez ZGM w ogóle da się mieszkać. Wątpliwości budzi także fakt weryfikacji "warunków łazienkowych".  Niektórzy lokatorzy wskazują, że mimo deklaracji i zapewnień, nikt z urzędu w sprawie sprawdzenia, czy w danym lokalu uda się zorganizować łazienkę, nie dotarł. Swoją historią postanowiła podzielić się z nami czteroosobowa rodzina, która od roku w przydzielonym przez ZGM-TBS w Szczecinku lokalu socjalnym przeżywa prawdziwą gehennę.

Przydzielony lokal mieści się w starej kamienicy. To dwa niewielkie pokoje i wąska kuchnia. Mieszkanie ogrzewają piece. A łazienka? Toaleta znajduje się w "wychodku" na klatce schodowej. Z kolei prysznica, wanny czy zlewu, przy którym można np. umyć zęby... nie ma. Cała rodzina myje się w kuchni przy zlewozmywaku, a prysznic zastępuje... dziecięca, plastikowa wanienka. Niedługo rodzina się powiększy. Wszyscy zastanawiają się, jak to będzie, kiedy w tym miejscu zamieszka z nimi wymagający szczególnej troski i higieny – noworodek. 
 

Kara za długi rodziców 
- Na początku mieszkaliśmy na ul. 28-lutego w mieszkaniu mojej mamy, która wyjechała za granicę – opowiada nasza rozmówczyni. – Po pewnym czasie okazało się, że mama ma straszne długi i że nie płaci za mieszkanie. Chcieliśmy się jakoś porozumieć w tej sprawie z ZGM-em. Ale w ogóle nie było o tym mowy. Zaproponowano nam spłatę zadłużenia: 10 tys. zł jednorazowo, a drugie tyle w ratach po 2 tys. zł miesięcznie. Nie było nas stać na takie rozwiązanie. Dlatego nas stamtąd eksmitowano. - Kiedy zobaczyłam to mieszkanie przy ul. Zielonej, byłam załamana. Ze łzami w oczach poszłam do kierowniczki ZGM-u. Zabrałam ze sobą dzieci. Błagałam ją, żeby nam przyznali jakieś inne mieszkanie. Cokolwiek. Żebym tylko mogła umyć dzieci... Tłumaczyłam kierowniczce, że dzieci są chore. Jeden syn choruje na atopowe zapalenie skóry i ma astmę oskrzelową, a drugi ma astmę wysiłkową. Kierowniczka powiedziała nam, że to jest mieszkanie socjalne i nie możemy liczyć na nic innego. To by chyba aż tak bardzo nas nie zabolało, gdyby nie było powiedziane z takim ironicznym uśmiechem. Z taką jakby nienawiścią... 
 

Reklama

Nigdzie nie będzie gorzej 
Decyzja o przydziale takiego właśnie lokum mocno odbiła się na zdrowiu rodziny naszej rozmówczyni. Z powodu wszechobecnej wilgoci i pleśni, a także braku dostępu do łazienki, dzieci naszej Czytelniczki zaczęły jeszcze bardziej chorować. Małżeństwo z kolei zdecydowało, że celowo doprowadzi do eksmisji. - W marcu odbędzie się rozprawa. Czekamy – podkreśla nasza rozmówczyni. – Dążyliśmy do tego sami... - dodaje jej partner. – Nie chcemy tam po prostu mieszkać. A oni nam powiedzieli, że do sześciu lat nawet możemy czekać... Czy boimy się, że trafimy w jakieś gorsze miejsce? Nie – odpowiadają zgodnie. - Czy jest w ogóle w Szczecinku gorsze mieszkanie od tego? - Jak tylko uda się coś zarobić, to przeznaczamy te pieniądze na leczenie starszego syna – opowiada dalej nasza Czytelniczka. - Kiedyś miał zwykłą tubę do inhalacji, to mu wystarczało. Teraz jego stan zdrowia się pogorszył. Syn siedzi co wieczór "pod prądem", z maską na twarzy. Musi wdychać leki, żeby znowu nie było zapalenia oskrzeli. Wróciło też atopowe zapalenie skóry. Na całym ciele robią mu się rany. To przez tą pleśń, która jest tutaj dosłownie wszędzie. 

W sprawie łazienki nikogo nie było 
- W ubiegłym roku w wakacje mieli burzyć piece i przyłączać nas do MEC-u. Sprawa jednak stanęła, ponieważ ludzie, którzy mają prywatne mieszkania z drugiej strony, nie chcą wyrazić na to zgody. Więc "walczymy" z piecami – zaznacza nasza rozmówczyni. - Kiedy się tu wprowadzaliśmy, trzy razy przychodził do nas kominiarz. Wtedy zgłaszaliśmy, że z pieca wylatuje dym. Cały czas słyszeliśmy, że jest dobrze. Pierwsza noc. Rozpaliłam u dzieci. Dziękuję Bogu, że tam weszłam około północy. Nie wiedziałam, gdzie są dzieci w pokoju. Nie widziałam ich, tyle było dymu. Jeszcze chwila i na pewno by się udusiły. Wzięłam jednego w kołdrę, mąż wziął drugiego, przyjechała straż pożarna… - W sprawie łazienki u nas nikogo nie było. Nikt nigdy niczego nie sprawdzał, nie oglądał, nic na ten temat nam nie wiadomo. Gdzie jest toaleta? O tutaj, na klatce schodowej. Zimą, żeby z niej skorzystać, owijamy się w szlafroki i w koce, bo jest bardzo zimno. Dzieci załatwiają się do wiaderka. Szkoda mi ich, ale są już tak wyczerpane chorobami, że nie możemy sobie pozwolić na więcej. A gdzie się myjemy? O tu, w kuchni. Mąż zrobił dodatkowe drzwi. Nalewamy wody do wanienki i kąpiemy się w niej po kolei... Spodziewam się dziecka. Nie wiem, jak to wszystko będzie wyglądać. Nie wyobrażam sobie tego w tym miejscu. 

Reklama

To problem wielu ludzi 
Nasi rozmówcy zwracają uwagę, że ich sąsiedzi także mieszkają w podobnych warunkach. – Mieszka tutaj bardzo dużo osób starszych – zauważa nasza Czytelniczka. – Oni także żyją bez łazienek. W dodatku wielu z nich nie ma już siły palić w piecach. Ta wilgoć i pleść rozprzestrzenia się więc coraz bardziej. My staramy się to wszystko jakoś czyścić, ale u niektórych ściany od grzyba są aż czarne. Nikt z ZGM-u albo z MOPS-u się tym wszystkim nie interesuje. Tu są starsi, chorzy ludzie. Oni się o swoje nie upomną, a muszą tutaj mieszkać...

„Za mieszkanie trzeba płacić” 
O zajęcie stanowiska w tej sprawie poprosiliśmy Tomasza Wełka, prezesa ZGM-TBS w Szczecinku, który niejako potwierdził złożoność całej sytuacji.
- Sytuacja wygląda tak, że oficjalnie żadnego pisma od tej pani nie otrzymaliśmy – zaznacza nasz rozmówca. – Ta rodzina nie występowała pisemnie o wykonanie łazienki. Poza tym, pod koniec 2016 roku, po eksmisji z lokalu przy ul. Warcisława, dobrowolnie przyjęli to mieszkanie przy ul. Zielonej, a na protokole zdawczo-odbiorczym nie było żadnych zastrzeżeń. W tym momencie twierdzenie, że oni „występowali” do nas z jakimiś wnioskami, pismami, a my tego nie wykonujemy, to jest po prostu nieprawda. Ci państwo nie złożyli bowiem do nas żadnego pisma. 
- Być może byli w urzędzie i zostali przez nas przyjęci. Nie zaprzeczam. Ja też przecież co tydzień przyjmuję interesantów, którzy zgłaszają się do nas z różnymi sprawami. I zawsze powtarzam, że wszystkie sprawy, z jakimi się zgłaszacie, muszą się znaleźć na piśmie. To nie jest tak, że coś ustnie się sygnalizuje. Wszystkie potrzeby, prośby, wnioski muszą być złożone pisemnie. My na pewno wysłaliśmy pismo o eksmisji z ul. Warcisława. Był zaproponowany lokal socjalny. Ta pani ten lokal przyjęła bez żadnych uwag. W trakcie tego krótkiego okresu najmu, bo minął zaledwie ponad rok, nie było żadnych oficjalnych pism z jej strony. W związku z powyższym jakiekolwiek twierdzenie, że my czegoś nie wykonaliśmy, jest zupełnie bezpodstawne.
Jak zaznaczył prezes głównym powodem problemów w tej sytuacji jest zaniechanie obowiązku płacenia za przydzielony lokal. 
- Problem jest taki, że ci państwo od początku nie wywiązywali się ze swoich obowiązków – podkreślił Tomasz Wełk. - Mówiąc krótko nie płacili, mimo iż ten lokal jest lokalem o obniżonej stawce czynszu. Także z tego powodu umowa najmu została szybko z nimi rozwiązana, a my musieliśmy skierować powództwo do sądu o eksmisję i zapłatę. 
Co czeka teraz naszą Czytelniczkę i jej rodzinę. Najprawdopodobniej jeszcze trochę czasu spędzą w lokalu przy ul. Zielonej. Zdaniem prezesa ZGM-TBS, jeśli zaczną uiszczać opłaty za czynsz, wówczas spółka będzie im w stanie pomóc, także w sprawie organizacji łazienki.
- Z wyrokiem eksmisyjnym mogą się ubiegać w MOPS o dodatek mieszkaniowy – tłumaczy Tomasz Wełk. - Nie mając umowy, nie mogą. Nie wyrzucimy ich z tego mieszkania. Ponieważ w tej rodzinie są dzieci, najpewniej sąd przydzieli im prawo do lokalu socjalnego. Wielu lokatorów jest w takiej sytuacji. Ludzie często mieszkają w takim lokalu długo, zanim doczekają się wykonania wyroku. I oni także będą mogli zajmować to mieszkanie do czasu innego zaoferowania lokalu socjalnego. Kiedy już będzie wyrok, powinni postarać się o dodatek mieszkaniowy. Kiedy zaczną płacić, będą dla nas partnerem do dalszych rozmów. 



artykuł ukazał się 8.02 w tygodniku Temat. Wersja zaktualizowana
Miejsce zdarzenia mapa Szczecinek

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Magda - niezalogowany 2018-02-19 06:35:24

    Jak działa ZGM każdy zorientowany w temacie wie. Sam mam dokumenty świadczące o poświadczaniu nieprawdy przez panią prokurent tejże spółki celem zabrania pomieszczenia, to jedna sprawa, a druga, to ta rodzina, która oczekiwała, że mamusia przebywająca za granicą będzie płacić za dorosłe dzieci. Po przeprowadzce również nie widzą konieczności płacenia, ponieważ mieszkanie nie spełnia ich standardów. Ludzie jest tyle mieszkań do wynajęcia, kupienia w Szczecinku, więc o co chodzi? Ponadto, kto w trudnej sytuacji życiowej robi kolejne dziecko? Sama lekko nie mam, to nie decyduję się na kolejne potomstwo.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-02-19 06:56:30

    Sama do tego doprowadziła mieszkając u mamusi nie płacąc co myślała że bez czynszu będzie mieszkać wiecznie A teraz pretensje do garbatego ze ma proste dzieci

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-02-19 08:52:14

    Pracownicy ZGM komentują. To jest przykład. Tak, ludzie mieszkający w mieszkaniach socjalnych nie radzą sobie z życiem. Ale czy to ma znaczyć, że miasto ma udawać, że nie ma problemu. Co z was za ludzie? Dzieci mają płacić za błędy rodziców i nie mieć łazienki. A Douglas kupuje kosmiczne ławki? Nie mamy prawa wydawać na fanaberie, jak ludzie żyją z własnej winy w takich warunkach. Są dzieci więc miasto powinno pomóc. 700 tyś. rocznie na program walki z bezdomnością zwierząt, a dzieci bez łazienki. Brawo dla społecznej wrażliwości!!! A ZGM niech tutaj nie komentuje, zapraszam na miasto chorych wizji!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama