Reklama

Co się dzieje w Dzikach? Inwestor: Tam nie ma żadnej kopalni

13/12/2017 14:31

Co dalej z inwestycją w Dzikach? We wtorek, 12.12 w Urzędzie Gminy Szczecinek Okręgowy Urząd Górniczy w Poznaniu prowadził przesłuchanie w sprawie funkcjonowania nielegalnej kopalni kruszyw we wspomnianej miejscowości. Takie właśnie podejrzenia zgłaszali urzędnikom mieszkańcy Dzików i gminnych wsi, zaniepokojeni skalą prowadzonych prac oraz kursującymi przez Dziki ciężarówkami. Sprawa jest wciąć wyjaśniana. Tymczasem wójt Gminy Szczecinek podjął decyzję o zamknięciu gminnej drogi wiodącej do terenu inwestycji. Urząd zgłosił też organom odpowiedzialnym za ochronę środowiska kwestię potencjalnego składowania na terenie Dzików odpadów po dawnej stacji paliw wojsk radzieckich. Janusz Paszkiewicz, właściciel firmy Dalbet, która realizuje inwestycje, w rozmowie z „Tematem” odpiera wszystkie zarzuty. Jak przekonuje, w Dzikach nie ma żadnej kopalni. Nie są tam także składowane żadne odpady. W dodatku droga wiodąca do terenów inwestycji, jego zdaniem, została zamknięta bezprawnie.


Nasz rozmówca potwierdził, że w Dzikach ma powstać kompleks sportowo-wypoczynkowy, składający się m.in. z 3 boisk, kortów tenisowych, magazynów oraz toru kartingowego. Ma się to wszystko mieścić 7 metrów poniżej poziomu gruntu. 
- Mam wszystkie niezbędne pozwolenia na budowę – zaznacza Janusz Paszkiewicz. – Osoby, które wydają takie zezwolenia, są bardzo restrykcyjne. Dlaczego ma się to znajdować w niecce? Tak mi doradzano. Moi pracownicy wizytowali różne miejsca w kraju i za granicą, gdzie znajdują się tory kartingowe. W Dzikach gościła wierchuszka związku kartingowego. Wszyscy mówili, by ze względu na emisję hałasu, umiejscowić tor właśnie w niecce. 


Co z kopalnią kruszyw? – Mam badania geologiczne – przekonuje inwestor. – Tam nie ma tam żadnych pokładów żwiru. To jest grunt klasy 6. Za ziemię o tak niskiej jakości nie płaci się nawet podatków. A że jest zbieżność z tym, że to, co wydobędę, mogę potem zagospodarować… Mam na to wszystko koncesję. Podobnie jest z odpadami – nie ma tam żadnych odpadów – dodaje Janusz Paszkiewicz. – Pan wójt widział, co przywożą ciężarówki. To czarna ziemia z poboczy, które są wyrównywane. To ziemia czysta, a nie skażona. Ręce mi opadają…

Reklama


- Zgadzam się, droga jest uszkodzona – podkreśla dalej przedsiębiorca. – Ale wójt zamknął drogę, która akurat uszkodzona nie jest. W dodatku zamknął w ten sposób dojazd do mojej prywatnej nieruchomości. Mój prawnik już się tą sprawą zajmuje. 

Miejsce zdarzenia mapa Szczecinek

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2017-12-13 15:38:43

    Mam nadzieję że panem inwestorem zajmie się prokurator.Już wkrótce.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2017-12-13 16:18:17

    Hahaha pan Janusz pan Janusz inwestuje hehe i tak będę strajowal z mieszkańcami o zamknięcie drogi .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2017-12-13 16:50:10

    Jeżeli przyjąć, że "kopalnia" to tylko pod ziemią, to inwestor ma rację.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama