Korzystając cyklicznie z usług różnych przewoźników, często niemal na pamięć znamy miejsca oraz godziny odjazdów pociągów czy autobusów. Jednak okazuje się, że nie zawsze możemy wierzyć nie tylko naszemu przyzwyczajeniu, ale także oficjalnym informacjom o rozkładach, a niewywiązywanie się przez innych ze swoich obowiązków, może przysporzyć nam całkiem sporo kłopotów i zrujnować nam dzień. Przekonała się o tym jedna z mieszkanek, która kilka dni temu wracała ze Szczecina do domu.
Od dwóch lat regularnie jeżdżę do Szczecina na osiedle Słoneczne do poradni specjalistycznej i wracam autobusem PKS o godz. 14.24 z przystanku znajdującego się na tym osiedlu. W miniony wtorek również czekałam jak zwykle na tym przystanku – relacjonuje oburzona pani Dorota. – O godz. 14.28 pojawił się ten wyczekiwany autobus relacji Szczecin – Szczecinek. Kiedy go zobaczyłam, podeszłam bliżej do krawędzi chodnika. Kierowca autobusu zwolnił, „ogarnął” wzrokiem podróżnych i pojechał dalej. Pobiegłam więc w stronę odjeżdżającego autobusu, ten jednak nie zatrzymał się i pojechał dalej. Autobus wcale nie był przepełniony, często nim jeżdżę i zawsze były wolne miejsca. Jest to wiec autobus „widmo”? Jedzie i zatrzymuje się gdzie chce, czy też kierowca nie wie, jaka jest jego rola?
- Ten przystanek w Szczecinie nie jest przystankiem „na żądanie”, a znajdujący się tam rozkład jazdy – co oczywiście sprawdziłam – nie uległ zmianie. W ten sposób zostałam uziemiona na dalsze kilka godzin w Szczecinie. Do domu wróciłam późno, bo dopiero po 3 godzinach udało mi się złapać pociąg do Szczecinka – dodaje pani Dorota.
Czy rzeczywiście kierowca szczecineckiego Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej postanowił zrobić czekającym tego dnia na autobus podróżnym spóźniony żart primaaprilisowy? Okazuje się, że winę za całą sytuacje ponosi nie nasz przewoźnik, ale PKS w Szczecinie. Jak tłumaczy Halina Mozolewska, prezes PKS Szczecinek, „nasze” autobusy w tym miejscu nie mogą zatrzymywać się już od kilku miesięcy. Jednak do tej pory tamtejszy właściciel przystanku nie zrobił nic, aby uaktualnić nieobowiązujący już od grudnia ub. r. rozkład jazdy.
- Nowe zezwolenie wystosowane do ans przez Urząd marszałkowski odnośnie miejsc, gdzie mogą zatrzymywać się nasze autobusy, obowiązuje już od 4 grudnia ubiegłego roku. Od tego też czasu nasze pojazdy nie mogą zabierać pasażerów ze wspomnianego przystanku. Nie było to podyktowane naszym „widzimisię”, ale właśnie wynikało z nieuzyskania pozwolenia na dalsze korzystanie z tego przystanku – wyjaśnia Halina Mozolewska. - Od razu też wystosowaliśmy odpowiednie pismo do PKS Szczecinek, z prośba o uaktualnienie rozkładu jazdy znajdującego się na tym przystanku i wykreślenie tego autobusu, który już od kilku miesięcy zamiast z os. Słonecznego, zabiera pasażerów z ul. Botanicznej. My również otrzymujemy czasami takie prośby od innych przewoźników i zawsze wówczas aktualizujemy umieszczone na naszych przystankach rozkłady.
Jak przyznaje nasza rozmówczyni, to nie pierwszy sygnał od podróżnego, z którego wynika, że szczeciński PKS od wielu już miesięcy, pomimo kilkukrotnych próśb, nie zamieścił nowego, zmodyfikowanego rozkładu jazdy. – Ciężko mi powiedzieć, dlaczego te zmiany jeszcze nie zostały przez nich uwzględnione. Przez to pasażerowie są cały czas wprowadzani w błąd. Z drugiej strony nasz kierowca nie mógł się zatrzymać w tamtym miejscu, aby zabrać tę panią, ponieważ wówczas mógłby narazić się na zapłacenie kary w wysokości 3 tys. zł, które musiałby „wyłożyć” z własnej kieszeni. Poleciłam już wystosowanie kolejnej prośby do PKS-u w Szczecinie o zmianę rozkładu jazdy na tym przystanku.
(mg)
foto: Szczecin Osiedle Sloneczne (1)” autorstwa Kapitel - Praca własna.
Licencja Domena publiczna na podstawie Wikimedia Commons http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Szczecin_Osiedle_Sloneczne_(1).jpg
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mówił Pan, a zrobił to sam. Od kilku miesięcy wisi błędny rozkład. Przystanek kilkaset metrów dalej, a nie mógł ktoś nakleić stosownej karteczki, nawet nielegalnej. Podsumowując........................i kamieni kupa.
Mówił Pan, a zrobił to sam. Od kilku miesięcy wisi błędny rozkład. Przystanek kilkaset metrów dalej, a nie mógł ktoś nakleić stosownej karteczki, nawet nielegalnej. Podsumowując........................i kamieni kupa.