Reklama

Z numerkiem po ferie, z numerkiem po bilet na koncert

27/01/2015 05:00

W ostatnim czasie dość często zdarza się, że zainteresowanie ofertą przygotowaną przez Samorządową Agencję Promocji i Kultury przerasta oczekiwania organizatorów. Tak było na przykład podczas zapisów na SAPiK-owe zajęcia feryjne. Równie dużym powodzeniem cieszyła się sprzedaż biletów na koncert zespołu Hey. Oba przypadki wywołały powrót tego, co chyba najbardziej zapadło w pamięć z okresu PRL-u – społecznych komitetów oczekujących na dobra deficytowe. Co sprawia, że Szczecinek, chcąc uczestniczyć w życiu kulturalnym, jak przed laty, wpisuje się na listy kolejkowe? Czy takim zjawiskom można zaradzić?
O co chodzi? SAPiK, organizując wszelakie przedsięwzięcia w kinie bądź w swojej siedzibie przy ul. Kilińskiego 1, z reguły dysponuje ograniczoną liczbą miejsc. To sprawia, iż nie wszystkim mieszkańcom 40-tysięcznego Szczecinka udaje się na te wydarzenia dostać. Przed uruchomieniem sprzedaży na, jakby nie patrzeć, historyczny koncert zespołu Hey w kinie Wolność, osoby chcące zakupić bilet same zaczęły wpisywać się na przygotowaną wcześniej listę. Wejściówki na koncert rozeszły się w ciągu kilkudziesięciu minut.
Podobna lista krążyła przez dniem, w którym miały się odbyć zapisy dzieci na SAPiK-ową „feriadę”. Mimo że zapisów dokonywano w godzinach popołudniowych, kolejki pod drzwiami ośrodka kultury ustawiały się od rana. Tu również nie obyło się bez nerwów. Tym większych, że nie każdemu rodzicowi, który widniał na społecznej liście udało się zapisać swoje dziecko na zajęcia.
- Czy tak musi być? – pytają nasi Czytelnicy. Dyrektor Samorządowej Agencji Promocji i Kultury tłumaczy, że skoro oferta jest bogata i na dobrym poziomie, to innej rady nie ma. - Bardzo się cieszę, że było takie zainteresowanie zajęciami feryjnymi i koncertem zespołu Hey – mówi „Tematowi” Kamil Klimek. – W przypadku ferii mieliśmy komplet dzieci, czyli taką liczę, która by się zmieściła w dwóch autobusach. Na więcej niestety nie możemy sobie pozwolić ze względu na ograniczone finanse. Natomiast chcielibyśmy, żeby te ferie były na najwyższym poziomie. Taki – wysoki poziom utrzymujemy. Dlatego też, moim zdaniem, jest tak duże zainteresowanie naszą ofertą.
- Gdybyśmy zrezygnowali z jakiejś feryjnej atrakcji na rzecz tego, żeby w zajęciach mogło brać udział więcej dzieci, to tak naprawdę musielibyśmy zrezygnować z wyjazdów – dodaje nasz rozmówca. - Nie jesteśmy bowiem w stanie obsłużyć wycieczek dla więcej niż setki dzieci. W kolejnych latach, być może już na wakacje wyciągniemy wnioski. Będziemy się starali stworzyć grupy, które będą „stacjonarne”. Teraz również staraliśmy się wymyślić coś na szybko. Dla tych dzieci, które nie załapały się na zajęcia feryjne, w środy i piątki zorganizowaliśmy seanse kinowe. W środę było tak duże zainteresowanie, że musieliśmy zorganizować drugi, dodatkowy seans.
Zdaniem dyrektora, to, co robi SAPiK, w przypadku zajęć dla dzieci sprawdza się w 100 procentach. Potrzeba jednak, by równie bogatą ofertę przygotowały inne placówki czy instytucje. - My robimy swoje i robimy to dobrze – podkreśla Kamil Klimek. - Być może takie pytanie należałoby zadać również szkołom czy innym instytucjom, które mogłyby zorganizować zajęcia dla dzieci w czasie wolnym. My robimy, co możemy. Wykorzystujemy pełne moce przerobowe naszych pracowników. Na te zajęcia otrzymujemy dofinansowanie z miasta i powiatu. M.in. dlatego są tak tanie i atrakcyjne.
A co w przypadku koncertów? Czy teraz będzie już tak zawsze, że przed występem poszczególnych gwiazd muzycznych mieszkańcy będą tworzyć komitety kolejkowe? Mówi Kamil Klimek: - Chciałoby się, aby koncerty były częściej. Ale my chcielibyśmy także, by bilety nie przekraczały możliwości finansowych mieszkańców. Powiedzmy, że 50 zł to cena, jaką najwyżej jesteśmy w stanie zaoferować. Przy wyższych kwotach to by się już nikomu nie opłacało. Koncerty są tak obliczone, by zwróciły się koszty występu artysty. SAPiK na tym nie zarabia. A mógłby. Ale wtedy bilety byłyby dużo droższe.
Nasz rozmówca zapewnia, że osoby, które nie „załapały się” na koncert zespołu Hey, już wkrótce będą miały możliwość uczestniczenia w innych ciekawych koncertach. – Koncerty będą – zaznacza dyrektor. – Najbliższy odbędzie się na zamku. Będzie to koncert muzyki klezmerskiej. Kroi się też duże wydarzenie muzyczne, ale na razie nie chcę zdradzać szczegółów. Szykujemy sezon wakacyjny. Będą koncerty darmowe, wiec każdy będzie mógł przyjść i zobaczyć gwiazdy wielkiego formatu, i to za darmo. Myślę, że w marcu czy kwietniu naszą ofertę uzupełnimy. Na pewno duża gwiazda odwiedzi Szczecinek jesienią. (sz)

foto: fotolia

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    lucy - niezalogowany 2015-01-27 11:42:19

    A może zamiast jakiegoś bzdurnego wyciągu pan gburmistrz wybudowałby dla Szczecinka halę koncertową? Tak tylko...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama