Reklama

Uczą się, stoją i palą

06/11/2013 05:23

Z paleniem tytoniu przez młodzież próbuje sobie poradzić niemal każda szkoła. Przeważnie wszystko zaczyna się wtedy, gdy dzwoni dzwonek na przerwę. Część uczniów, zamiast pozostać w tym czasie w budynku, wychodzi na zewnątrz. Po co? Uczniowie, stojąc pod oknami bloków, na oczach przechodniów praktycznie bezkarnie robią sobie przerwę na papierosa. Czasem młodych ludzi, którzy postanowili wyjść na chwilę „na dymka”, jest tak wielu, że nie sposób spokojnie ich minąć. Czytelnicy proszą, by interweniować. Z kolei dyrektorzy rozkładają ręce. Czy palenie tytoniu przez młodzież w sąsiedztwie szkół to problem, którego rzeczywiście nie da się rozwiązać?

- Dlaczego nikt się tym nie zajmuje? – pyta jedna z naszych Czytelniczek. – Niemal przy każdej szkole można się natknąć na palących papierosy uczniów. Na przykład, na ul. Koszalińskiej palącej na przerwach młodzieży jest tak dużo, że mieszkańcy osiedla niekiedy nie mają jak przejść chodnikiem. - Niemal codziennie na ulicach sąsiadujących z Artyleryjską pojawia się młodzież, która po wyjściu ze szkoły pali i przeklina – dodaje mieszkaniec innej części miasta. - Młodzież robi to ostentacyjnie, ponieważ jest przekonana, że nie grożą jej żadne konsekwencje. Wygląda to tak, jakby dyrekcja i nauczyciele wiedzieli o problemie, ale nikt i tak nie reaguje.

Reklama

Z dyrekcją ZS nr 3 nie udało się nam skontaktować. Z kolei dyrektor Zespołu Szkół nr 5 zna problem doskonale i od lat próbuje się mu przeciwstawić. – Na terenie naszej szkoły obowiązuje bezwzględny zakaz palenia tytoniu – podkreśla Danuta Czajkowska, dyrektor ZS nr 5. – Uczniowie przenoszą się więc w inne miejsce. Staramy się za każdym razem, na rozmowach z wychowawcami lub na apelach, zwracać uwagę i uczulać uczniów, aby nie palili papierosów. Nie zawsze jednak odnosi to pożądany skutek. 

Jak zaznacza nasza rozmówczyni, w działania mające na celu zminimalizowanie problemu, oprócz szkoły, zaangażowana jest także straż miejska oraz policja. – Jako szkoła prosimy o interwencję i straż miejską, i policję. Pewne efekty już są. Wcześniej mieliśmy problem z tym, że niektórzy uczniowie, aby nie stać na widoku, na ulicy, wchodzili do bloków, do klatek schodowych. Teraz nie ma to już miejsca. Nie oznacza to jednak, że naprzeciwko budynku szkoły pali tylko nasza młodzież. Palą też gimnazjaliści.

Reklama

Czy problem palących na ulicy uczniów mogłyby rozwiązać szkolne palarnie, w których młodzież uzależniona od nałogu mogłaby bez narażania się na naganę lub mandat spędzić przerwę pomiędzy lekcjami? Danuta Czajkowska uważa, że takie rozwiązanie nie byłoby korzystnym wyjściem. – Przede wszystkim nie jest to zgodne z obowiązującym prawem– dodaje dyrektor. Na terenie szkół oraz instytucji państwowych nie można palić tytoniu. Oczywiście, moglibyśmy gdzieś w ukryciu postawić popielniczkę i pozwolić uczniom z niej korzystać, ale po chwili okazałoby się, że oprócz starszej młodzieży palą także uczniowie niepełnoletni. Nie byłoby to więc dobre rozwiązanie. Najlepiej, gdyby młodzież wcale nie paliła. Interweniujemy, tak jak inne szkoły, ale trudno jest ten problem całkowicie rozwiązać. (z)

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jolatoja - niezalogowany 2013-11-07 22:48:34

    ech dzieciuchy wypowiadające się na temat palenia papierosów obyście nigdy nie usłyszeli wyroku : POChP - pewnie wtedy niejednemu takiemu mądrali jak "McKula" czy "Angel" zwieracz ze strachu puści

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Angel - niezalogowany 2013-11-06 21:40:01

    Hmmm, stara gadka starszych od nas ludzi " W naszych czasach " Szanowni Państwo w waszych czasach po cukier stało się w kolejkach z karteczką a w naszych czasach pali się pod szkołą papierosy. Przecież i tak za wasze pieniądze nie palimy tylko rodziców, zresztą większość tych osób jest już pełnoletnia i żadnego wpływu na to nie będzie, młodzież nie zawsze stoi i pali bo starsi ludzie też tak robią i jakoś więszkego problemu z tym nie ma... Chciałam podkreślić, że nie wszyscy też wyglądają na te 18ście lat. A jeśli to tak bardzo przeszkadza, to niech wyznaczą nam dokładnie miejsca do palenia i takiego problemu nie będzie. pozdrawiam ludzi nie palących i nudzących się w domach którzy obserwują uczniów ze swoich okien ... Nałogowy Palacz

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    janjen - niezalogowany 2013-11-06 21:31:12

    Rodzice nie czują oddechu papierosów swojego dziecka,nauczyciele nie widzą problemu,straż miejska również a ja się ciesze bo nie pale a budżet państwa rośnie i będę z niego korzystał.Szkoda że dragi są bez akcyzy i kto inny na nich zarabia.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama