Tą sprawą od czasu zakończenia wyborów na wójta Gminy Szczecinek żyją mieszkańcy Turowa, Szczecinka i okolicznych miejscowości. Po ogłoszeniu wyborczych wyników okazało się, że od tego roku najwyższy urząd w gminie będzie sprawował nie jak dotychczas Janusz Babiński, ale Ryszard Jasionas. Były wójt nie czekał długo z rozpoczęciem nowej pracy. Po utracie mandatu bardzo szybko znalazł zatrudnienie jako nauczyciel wychowania fizycznego w Publicznym Gimnazjum w Turowie.
W tym wszystkim nie byłoby nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że wraz z rozpoczęciem nowej pracy przez Janusza Babińskiego, zwolniona została młoda i co najważniejsze - uwielbiana przez uczniów i rodziców nauczycielka – Antonina Rychter.
Jak to się stało, że były wójt z Urzędu Gminy trafił wprost do szkoły w Turowie? Janusz Babiński, zanim zaczął sprawować funkcję wójta Gminy Szczecinek, pracował jako nauczyciel w szkole w Wilczych Laskach. Po objęciu urzędu wójta udał się na bezpłatny urlop. Po dwunastu latach wskutek reorganizacji sieci gminnych szkół, placówkę w Wilczych Laskach zlikwidowano. Na krótko przed zamknięciem szkoły wójt znalazł pracę w Gimnazjum w Turowie. Tam też kontynuował swój bezpłatny urlop przez kolejne dwa lata, aż do ogłoszenia wyników tegorocznych wyborów samorządowych.
Pojawienie się byłego wójta na lekcjach w-f sprawiło niemałe zamieszanie. Wskutek decyzji dyrektorki, która zatrudniła Janusza Babińskiego, z posadą musiała pożegnać się pracująca w szkole od sześciu lat, wuefistka Antonina Rychter. Wiadomość o tym szybko rozeszła się wśród uczniów i rodziców. Na nic zdały się protesty i głosy sprzeciwu. Mimo że na początku szanse, by nauczycielka zachowała pracę, jeszcze były, to wraz z początkiem grudnia zostało przesądzone, że miejsca w Publicznym Gimnazjum dla Antoniny Rychter już nie ma i nie będzie.
Jak w rozmowie z „Tematem” wyjawiła zwolniona nauczycielka, sprawa znajdzie swój finał w sądzie. – Czuję się rozgoryczona i rozżalona, tym bardziej, że pracy w szkole naprawdę się poświęcałam – powiedziała Antonina Rychter. Do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez sąd nasza rozmówczyni nie chce się wypowiadać. Liczy, że orzeczenie sądu w tej kwestii odda jej sprawiedliwość.
Były wójt Janusz Babiński okoliczności swojego powrotu do pracy w zawodzie nauczyciela również nie chce komentować. Jak wyjawił w rozmowie z nami, na ten temat już zbyt wiele na forum różnych mediów zostało powiedziane. Janusz Babiński utrzymuje, że pracę na stanowisku nauczyciela w turowskim gimnazjum podjął zgodnie z prawem. A wszelkie insynuacje, że było inaczej, jak również cały szum medialny, który wokół tej kwestii w ostatnich dniach został rozpętany, uważa za krzywdzące.
O odniesienie się do problemu poprosiliśmy także Ryszarda Jasionasa, obecnego wójta Gminy Szczecinek. Nasz rozmówca wypowiada się o sprawie z dużym dystansem. - Jest to kwestia związana z urlopowaniem wójta, na czas pełnienia funkcji publicznej – powiedział w rozmowie z „Tematem” Ryszard Jasionas. – Wspomnianą osobą jest pan Janusz Babiński, który takie sobie przygotował miejsce, gdzie może powrócić do pracy. Czy dyrekcja szkoły będzie interweniowała? Czy podejmie jakieś inne decyzje niż te, które podjęła do tej pory? Nie wiem. To sprawa dyrekcji szkoły.
- Ja nie chcę się mieszać w kadry szkół – podkreślił Ryszard Jasionas. - To dyrektorzy szkół odpowiadają za proces dydaktyczny, a także za wyniki uczniów i decyzje personalne. Wójt wspólnie z Radą Gminy jest jedynie organem prowadzącym.
Okoliczności zatrudnienia byłego wójta oraz utraty pracy przez młodą nauczycielkę zainteresowały posła ziemi szczecineckiej, Wiesława Suchowiejkę. Poseł wystąpił do dyrektor Publicznego Gimnazjum w Turowie z pisemną prośbą o wyjaśnienie całej sprawy.
„W związku z faktem, że (…) pozbawienie pracy lubianej przez uczniów Pani Rychter, budzi żywe zainteresowanie społeczne, a wśród uczniów Gimnazjum i ich rodziców nawet rozgoryczenie, uważam, że moim poselskim obowiązkiem jest uzyskanie w imieniu opinii społecznej wyczerpujących wyjaśnień” – pisze we wstępie swojego listu poseł (pisownia oryginalna).
W dalszej części pisma, Wiesław Suchowiejko stawia dyrekcji placówki bardzo konkretne pytania. „W jakiej dacie, w jakiej formie i na jakiej podstawie prawnej Pan Babiński znalazł zatrudnienie w Gimnazjum w Turowie? Czy stosunek pracy Pana Babińskiego w szkole w Wilczych Laskach został rozwiązany z momentem likwidacji tej szkoły i odrębnie nawiązany w Pani Gimnazjum, czy też nastąpiło przejście zakładu pracy na innego pracodawcę w rozumieniu art. 231 §1 Kodeksu pracy w związku z art. 91c ust. 1 ustawy Karta Nauczyciela?”.
„(…) W jakiej dacie, w jakiej formie i na jakiej podstawie prawnej Pani Rychter została zatrudniona w Gimnazjum w Turowie? Czy z momentem rozpoczęcia pracy przez Pana Babińskiego została zwolniona?” – dopytuje dalej poseł.
Na koniec Wiesław Suchowiejko prosi o udzielenie informacji odnośnie ponownego przywrócenia wspomnianej nauczycielki do pracy: „Czy istnieje możliwość, aby Pani Antonina Rychter mogła nadal zajmować się sportowym rozwojem młodzieży, biorąc pod uwagę fakt, że jest aktywnym i uzdolnionym sportowcem i pedagogiem? Nie wymaga wszak uzasadnienia teza, co wynika z powszechnych opinii uczniów i ich rodziców, że uczniowie Gimnazjum w Turowie wiele stracą na zwolnieniu Pani Rychter, a w moim mniemaniu w interesie Dyrekcji winno leżeć dobro swoich podopiecznych rozumiane również w ten sposób, że należy zapewnić im jak najlepszą kadrę pedagogów”.
Co na to wszystko adresatka pisma, Małgorzata Menżyńska-Biskup, dyrektor Publicznego Gimnazjum w Turowie? Mimo wielokrotnych prób, nie udało nam się skontaktować z panią dyrektor. Ostatecznie, w szkolnym sekretariacie poinformowano nas, że Małgorzata Menżyńska-Biskup o kwestii zatrudnienia Janusza Babińskiego i zwolnienia Antoniny Rychter się nie wypowiada. A na temat pisma wystosowanego przez posła Wiesława Suchowiejkę w szkole nic nikomu nie wiadomo.
Do sprawy na pewno jeszcze wrócimy. (sz)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wypieprzyć dziada i tyle,przez 12 lat swojej posługi nie jegno dziecko było pokrzywdzone przez tego pana.Dał się poznać jako zły pedagog,tylko przydupasy mieli stypendia sportowe u niego.
niech idzie na kuronia zobaczy jak fajnie panie Babinski
Pan Janusz Babiński 20 lat pracował na stanowisku nie mającym nic wspólnego ze sportem,a tym bardziej współczesnym, sportowym wychowaniem młodzieży.Teraz ma 53 lata i chyba panią dyrektor szkoły słoneczko trochę przez dyrektorskie okienko oślepiło,że zwolniła odnoszącą sukcesy panią Rychter.
12x12x7500 (około netto) = 1 080000 zł Tyle mniej więcej zarobił wasz wójt przez te lata (celowo z małej litery, bo nie chcę mi się wierzyć, że ktokolwiek i kiedykolwiek mógł na niego oddać głoś). Dzięki układom i układzikom została zwolniona młoda i ambitna osoba, którą uwielbiały dzieci. Ręce opadają, że jeszcze takie sprawy w dzisiejszej "Polsce" mają miejsce. Babiński, tak serio, jak ci nie wstyd?
Jest takie mądre powiedzenie,słoma zawsze wyjdzie z butów.A teraz wyszła byłemu wujtowi.I napewno będzie uczył wuefu do 67 roku życia.Teraz z jego nadwagą, nie jest w stanie pokazać żadnych ćwiczeń,ale wymagaćod uczniów, będzie mugł.Ukryta komuna wciąż żyje,na wsiach i,w małych miastach.
Nie przypominam sobie zeby ten pan miał cokolwiek wspólnego ze sportem i nauczaniem wf w szkole.!!!!! niech wraca do..nauczczania początkowego ..jakie kiedys prowadził a nie miedsza sie do sportu ...To jest mały skandal ..ale swoja drogą bardzo chetnie bym pooszedł na jakąś pokazową lekcję tego pana i zobaczył jak uczy i pokazuje dzieciom ćwiczenia gimnastyczne typu przewroty czy skoki np przez skrzynie czy kozła.....
niech pokaże wzorowy fikołek w przód
fikołek w przód ćwicz
Nie przypominam sobie zeby ten pan miał cokolwiek wspólnego ze sportem i nauczaniem wf w szkole.!!!!! niech wraca do..nauczczania początkowego ..jakie kiedys prowadził a nie miedsza sie do sportu ...To jest mały skandal ..ale swoja drogą bardzo chetnie bym pooszedł na jakąś pokazową lekcję tego pana i zobaczył jak uczy i pokazuje dzieciom ćwiczenia gimnastyczne typu przewroty czy skoki np przez skrzynie czy koz
Wypieprzyć dziada i tyle,przez 12 lat swojej posługi nie jegno dziecko było pokrzywdzone przez tego pana.Dał się poznać jako zły pedagog,tylko przydupasy mieli stypendia sportowe u niego.
niech idzie na kuronia zobaczy jak fajnie panie Babinski
Pan Janusz Babiński 20 lat pracował na stanowisku nie mającym nic wspólnego ze sportem,a tym bardziej współczesnym, sportowym wychowaniem młodzieży.Teraz ma 53 lata i chyba panią dyrektor szkoły słoneczko trochę przez dyrektorskie okienko oślepiło,że zwolniła odnoszącą sukcesy panią Rychter.