Ten problem nie omija praktycznie żadnego gimnazjum i szkoły ponadgimnazjalnej w Szczecinku. Kiedy tylko rozpoczyna się nowy rok szkolny, dyrekcja i nauczyciele stają przed trudnym wyzwaniem: koniecznością poradzenia sobie z uczniami, którzy stojąc w pobliżu szkoły, robią sobie przerwę na papierosa.
Podobnie jest również w tym roku. Do redakcji „Tematu Szczecineckiego” wpłynął list od pani Magdaleny, która prosi o interwencję dyrekcję ZS nr 5.
„Jestem mieszkanką budynku przy ul. Koszalińskiej 62A – mieszkam tu od ponad roku. Gdy pracowałam nie zauważyłam problemu, lecz obecnie jestem na zwolnieniu, ponieważ jestem w ciąży” – pisze w swoim liście pani Magdalena.
„Rano, a także w godzinach około południowych nie da się otworzyć okna od strony ulicy, ponieważ tuż pod nim stoją grupy młodzieży palącej tytoń. Jestem osobą niepalącą, a także ze względu na mój stan, nie powinnam wdychać tego dymu, który rozprzestrzenia się do tego stopnia, że czuję go u siebie w pokoju”.
Nasza czytelniczka w swoim liście sygnalizuje, że dodatkowy problem, który wiąże się z uczniami wychodzącymi „na dymka”, to wulgarne zachowanie młodzieży. „Nie chciałabym, aby po urodzeniu mój syn usłyszał takie słownictwo, jak tylko otworzę okno. Odnosi się to również do innych dzieci mieszkających w bloku” – dodaje pani Magdalena. (...)
Pełny tekst znajdziesz w najbliższym wydaniu tygodnika Temat
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pytanie do Komendanta SM: Ile mandatów wystawili Strażnicy Miejscy dla młodzieży palącej papierosy ? Czy te "inne zadania" to pilnowanie fotoradaru? Może warto zacząć uzasadniać potrzebę utrzymywania SM zanim odebrane zostaną Wam fotoradary?
Pytanie do Komendanta SM: Ile mandatów wystawili Strażnicy Miejscy dla młodzieży palącej papierosy ? Czy te "inne zadania" to pilnowanie fotoradaru? Może warto zacząć uzasadniać potrzebę utrzymywania SM zanim odebrane zostaną Wam fotoradary? Awax na Burmistrza! Albo chociaż na Komendanta SM. No albo choć na dyrektora szkoły!! Trzeba wiedzieć, co się mówi, a nie mówić, co się wie...
Codziennie przechodze z dzieckiem gdzie stoją palacze z mechanika. Dla mnie jest to nie pomyślenia aby szkoła nie dawała rady sobie z uczniami. Uczniowie tej szkoły zachowują się bezczelnie. Stoją na całej szerokości chodnika, odzywają się wulgarne jak się im zwróci uwagę. Może jakby mieli po sobie sprzatać to by przestali pali. W co wątpie. A straż miejska tylko przejeżdża obok i nic nie robi.
"Niestety, propozycja mieszkanki bloku nr 62 jest niemożliwa do zrealizowania z jednej prostej przyczyny. Prawo zakazuje, aby na terenie szkoły mógł być palony tytoń. Dlatego też o powstaniu specjalnego „miejsca do palenia dla uczniów” w ogóle nie może być mowy." Ciekawe w takim razie jak radzą sobie nauczyciele w tej szkole? wszyscy wytrzymują bez papierosa od pierwszego do ostatniego dzwonka swojej pracy?
Brakuje tutaj śp. prof. Gładkowskiego. On wiedział jak dyscyplinować gówniarzerię w "mechanie". Wiem coś o tym - był moim wychowawcą :)
No to kto coś może z tym zrobić? Szkoła nie może, SM nie może. Czyli państwo polskie to faktycznie ch..., du... i kamieni kupa.
prof Gładkowski poradził sobie z paleniem w szkole w 2 dni - kto pamięta ten wie. Palenie za szkołą przy blokach ? Żaden problem - SM miała zajęcie - i wtedy mogła ? Mogła ! Tylko że tym okrętem jakim jest mechanik miał kto sterować ! Gładkowski miał szacunek i poważanie - miał jaja !! Kto mu podskoczył ? No pytam kto ?! Każdy tak manewrował na korytarzu żeby tylko na Niego nie wpaść :) A dzisiaj ? Długie włosy, zarost ? Hahaha jak sobie przypomnę to nawet po tylu latach się śmieję z tego. Na "sucho" się leciał na internat i goliło :) Dziś już nie ma takich "sterników" a ci którzy są - bez urazy - ale mają miękkie jaja. Tak tak - był moim wychowawcą.
Pan Gładkowski był moim wychowawcą. Wspominam człowieka bardzo dobrze, miał duży szacunek wśród uczniów. Wiedział jak sobie poradzić z tymi co szkodzili szkole. Zawsze wsiadał w swojego poloneza i jechał za blok, a tacy niby palacze to papierosy prawie połykali ze strachu. W szkole zawsze był porządek i dyscyplina. A teraz żeby dyrekcja nie mogła sobie poradziać ze szpanerską młodzieżą to aż wstyd.Śmiechu warte.
O zasmarkanym i zaplutym chodniku nikt nie wspomina,Pani Magdaleno na SM nie ma co liczyć oni ze starcami szybko by dali sobie radę.Moja propozycja na to bydło,wiadro kwasu siarkowego,ale by była jazda!!!!!
do :piotera, bolcia i klakiera. Gdyby Wasz wychowawca był dyr. "mechana" w dzisiejszych czasach też by g...o zrobił palaczom. Wtedy były inne czasy. Za komuny dyr. potrafił zeszmacić ucznia i nauczyciela. Prawda jest taka, że nie liczył się z nikim bo stał wysoko w PZPR i można było mu naskoczyć.
No tak, najlepiej powiedzieć, że się czegoś nie da zrobić "zbudować palarni" i tak na prawdę problem innych ludzi ma się w rzyci. Bardzo edukująca postawa dyrektorstwa szkoły. Więc może zamiast mieć w nosi problemy innych ludzi to spróbować troszkę obejść przepisy i stworzyć nieformalne miejsce na terenie szkoły, gdzie ta młodzież mogła by się zbierać bez konsekwencji? Pewnie nie - pewnie lepiej mieć czyste ręce a problem innych mieć gdzieś.
Do mieszczucha . Trzeba mieć podejscie do człowieka, a Pan Gładkowski właśnie to miał.
Do mieszczucha . Trzeba mieć podejscie do człowieka, a Pan Gładkowski właśnie to miał. jeżeli poniewieranie ludźmi nazywasz "podejściem do człowieka" to rzeczywiście był niekwestionowanym mistrzem.
Pytanie do Komendanta SM: Ile mandatów wystawili Strażnicy Miejscy dla młodzieży palącej papierosy ? Czy te "inne zadania" to pilnowanie fotoradaru? Może warto zacząć uzasadniać potrzebę utrzymywania SM zanim odebrane zostaną Wam fotoradary?
Pytanie do Komendanta SM: Ile mandatów wystawili Strażnicy Miejscy dla młodzieży palącej papierosy ? Czy te "inne zadania" to pilnowanie fotoradaru? Może warto zacząć uzasadniać potrzebę utrzymywania SM zanim odebrane zostaną Wam fotoradary? Awax na Burmistrza! Albo chociaż na Komendanta SM. No albo choć na dyrektora szkoły!! Trzeba wiedzieć, co się mówi, a nie mówić, co się wie...
Codziennie przechodze z dzieckiem gdzie stoją palacze z mechanika. Dla mnie jest to nie pomyślenia aby szkoła nie dawała rady sobie z uczniami. Uczniowie tej szkoły zachowują się bezczelnie. Stoją na całej szerokości chodnika, odzywają się wulgarne jak się im zwróci uwagę. Może jakby mieli po sobie sprzatać to by przestali pali. W co wątpie. A straż miejska tylko przejeżdża obok i nic nie robi.