Reklama

Spalony pies, czyli przedwyborczy atak histerii

29/10/2018 01:28

Wraz ze wzrostem poczucia władzy maleje poczucie rzeczywistości. Granice się zacierają. I miasto, które powinno być dobrem wspólnym, nagle zaczyna być polem do realizowania partyjnych wizji. Z takim zjawiskiem za sprawą PO niestety od dawna mamy do czynienia w Szczecinku. Tych, którzy mówią o tym głośno, dyskredytuje się i zwalcza. Wyzywa od „frustratów”, „życiowych impotentów” i „żołędnych dupków” (kto nie pamięta, niech zajrzy na bloga JHD, 2011). Dziś jeszcze straszy się wszystkich tym, że to „na pewno katole albo ci z PiS-u”. Ale nie - nie zaczęło się to dzisiaj, w ubiegłym roku czy dwa lata temu. I bynajmniej nie dotyczy tego, ile to tym „nieprzychylnym” nie dało się kasy. Choć i taką wersję próbuje się ludziom sprzedać.

O tym, że władza w Szczecinku, którą od 13 lat sprawuje PO, nie lubi krytyki, mieszkańcy wiedzą od lat. Mówi się o tym nieustannie, bo nic pod tym względem się nie zmienia. Więc może warto powtórzyć: od dawna ta właśnie władza szuka sposobów, by ludzi mówiących o różnych jej nadużyciach i niejasnościach utemperować. Opozycję można spróbować uciszyć, poniżyć, ośmieszyć, zepchnąć na bok lub zniechęcić do czegokolwiek. A kontrolujące działania władzy media? Co jeśli przez wiele lat nie da się różnymi metodami wpłynąć na te, które o nieprawidłowościach mówią mieszkańcom mimo wszystko? Zawsze można powołać swoje. Oczywiście - w granicach prawa, ale czy w granicach przyzwoitości?

Wiele osób zapewne nie zaakceptowałoby sytuacji, w której władza PO wykorzystałaby ratusz do wydawania swojej propagandowej prasy. Można więc spróbować wdrożyć inne rozwiązanie. Powołać zależne od siebie stowarzyszenie Miasto z Wizją i to na nie scedować prowadzenie kreujących pozytywny wizerunek władzy PO mediów. Grubymi nićmi szyte? Gdyby wymyślił to znienawidzony przez Platformę PiS, protesty w obronie demokracji i bezpartyjnych samorządów nie skończyłyby się nigdy. Ale w Szczecinku wymyśliła to PO. I wszystko gra.

Reklama

Póki co, liczy się wyłącznie to, by nikt inny, tylko PO, miał tu cokolwiek do powiedzenia. Niech no ktoś spróbuje mieć swoje, a nie daj Boże krytyczne, zdanie… Nie wierzycie? Spróbujcie i poczekajcie na konsekwencje! Ciekawe, czy kandydaci na radnych, wierzący, że będą zmieniać to miasto tak jakby chcieli, zdają sobie sprawę, że po wyborach będą musieli głosować zgodnie z linią partii PO? Ktoś chce się założyć, że będzie inaczej? Mijająca kadencja pokazała, że w partyjnej władzy, która niczym bluszcz opanowała szczecinecki samorząd, rozłamu być nie może. I o to w tym chodzi?

By pod płaszczykiem partyjnym zawłaszczać miasto, wszędzie wciskać swoje pomysły i ludzi? Ile można by wymieniać przykładów…. Partia dała o sobie znać nawet przy okazji rozstrzygania miejskiego konkursu, który z założenia ma kreować twórców i propagatorów kultury w Szczecinku. Czy do Kapituły Konkursu Gryfity, o którym do czasu wyborów zapomniano, naprawdę nie można było zaprosić nikogo innego, tylko ludzi związanych właśnie z PO? Jakim znawcą życia kulturalnego w mieście jest radny - wuefista, Krzysztof Zawada? W jaki sposób swoją wiedzą o szczecineckiej przebogatej kulturze i jej legendach mógł zabłysnąć wspierający jawnie PO Mateusz Ludewicz, pracujący jako rzecznik prasowy Urzędu Miasta, który zaledwie od dwóch lat do Szczecinka przyjeżdża… z Jastrowia? I wreszcie czy konieczna była obecność dziennikarza ze wspomnianego wcześniej, zmyślnie stworzonego i popierającego bez skrępowania PO - Miasta z Wizją? W Szczecinku jest wiele różnych redakcji (do głowy by nam nie przyszło, aby miałby to być „Temat” :) 

Reklama

Są też osoby prowadzące blogi czy dokumentujące życie miasta na rozmaitych profilach. Ale wepchnąć „swoich” zawsze jest lepiej. Prawda?

Wiadomo, czepialstwo. Burmistrz z PO ma w końcu władzę i może robić, co chce, a skoro w mieście rządzi PO, to ludzie z PO i pomysły z PO muszą być wszędzie. Bez względu na skrupuły. A jak burmistrz z PO będzie miał taki kaprys, to może też przyznać, w sumie nie wiadomo dlaczego, nagrodę specjalną niezbyt związanemu ze Szczecinkiem i jego kulturą, zespołowi z Katowic. To przecież taki „sympatyczny gest”… Nieważne, że wielu ludzi tego gestu nie rozumie i nie popiera. Dlaczego? Bo na taką wyjątkową nagrodę Super Gryfity powinien zasłużyć wyłącznie ktoś, kto na przestrzeni lat naprawdę w szczególny i niepowtarzalny sposób odcisnął swój ślad w szczecineckim życiu kulturalnym! Ale zaślepiona PO tego nie widzi!

Reklama

Co dla Szczecinka zrobił zespół Feel? To pytanie być może trzeba zadać inaczej: co dla szczecineckiej PO i jej kandydata w tych wyborach zrobili wspomniani muzycy? Czy prestiżową dla miasta nagrodę przyznano za wspólne zdjęcia zespołu z Danielem Rakiem? To dlatego zespół „baluje” na zamku przez tydzień, tuż przed wyborami?

Nasze wątpliwości, przedstawione zaraz po zakończeniu gali, najwyraźniej nie spodobały się środowisku Platformy, jak również dziennikarce pracującej obecnie dla związanego z PO propagandowego tworu, która dzięki wybranej przez siebie partii znalazła się w Kapitule Konkursu Gryfity. Marzena Góra poczuła się nawet w jakiś sposób przez redakcję „zaatakowana”. Zamiast odciąć się grubą kreską od kilku lat spędzonych w “upadlającej” ją redakcji, zamiast publicznie okazywać radość z możliwości bycia blisko PO czy po prostu czerpać satysfakcję z obecnego miejsca pracy, postanowiła publicznie nawymyślać Tematowi. Wszystko oczywiście doskonale wpisane w znaną już retorykę, utrzymującą się w mieście od przynajmniej 10 lat. Jej wyrzuty oczywiście od razu zadowoliły partię i przełożonych, bo chyba o to chodziło? Było coś o PiS-ie i katolikach, o taniej sensacji i obiektywizmie. No i rzecz jasna o kasie, za którą partia, choć nie raz bardzo chciała, nigdy nie była w stanie założyć redakcji kagańca. Nic nowego, naprawdę. Było też coś o etyce. Chociaż w sumie, ciekawe, jak wielu ludziom związanym z Platformą to słowo przypomina się nie wtedy, kiedy rzeczywiście powinno…

Reklama

Czy wszyscy w ten czy inny sposób związani ze wspomnianą partią naprawdę myślą, że ich mocodawcy panować będą w mieście już zawsze? Czy myślą, że przynależność lub nawet sama bliskość partyjna daje im prawo mówić, robić i zawłaszczać wszystko? Wszechobecność PO w Szczecinku kiedyś się skończy. To pewne jak świt. Tak, jak kilkanaście lat temu zgasł najjaśniejszy i wszechogarniający blask SLD. Gdzie wówczas podzieją się wszyscy ludzie Platformy? Na razie widać powtarzający się przed każdymi wyborami strach i ataki histerii. I panikę przed tym, że być może po wyborach niektórym ludziom związanym z PO trzeba będzie zejść na ziemię i odnaleźć się w świecie, w którym się było, zanim wraz z Platformą znalazło się przy władzy. I co wtedy?

Magdalena Szkudlarek-Szarkowska
Maciej Gasiul

Reklama

 

ps. 

Tekst pisaliśmy ze trzy tygodnie temu. Mimo wyniku dotychczasowych wyborów, naprawdę nie stracił na aktualności. Kto wie, może warto do niego dopisać ciąg dalszy?

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2018-10-09 10:20:45

    W samo sedno, w punkt, w serce, ale oni nie mają serca. Będą chcieli zdyskredytować i zniszczyć każdego, kto ma inne zdanie. A jak się nie da zniszczyć, to chociaż zastraszyć.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-10-09 10:48:59

    gdzieś już chyba czymś podobnym czytałem - https://zofiaagatka.blogspot.com/

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-10-09 11:01:30

    Tak jakby ktoś się przejmował zdaniem dziewczęcia któremu grunt się pod nogami osuwa.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama