Reklama

Schodami w górę, schodami w dół

20/12/2014 06:52

Dla pani Beaty i jej 5-letniej córki to był jeden z najgorszych dni w życiu. Beztroskie zakupy w Galerii Hosso w Szczecinku nie miały szczęśliwego zakończenia. Ruchome schody, którymi mama i córka zmierzały do wyjścia, nagle... wciągnęły bucik i nóżkę dziewczynki. W efekcie dziecko doznało bolesnego złamania, a noga została unieruchomiona w gipsie.

- Wszystko się wydarzyło, gdy już wychodziłyśmy ze sklepu – opowiada pani Beata (dane do wiadomości redakcji). – Jak zwykle zjeżdżałyśmy po schodach. Wtem, nie wiadomo dlaczego, córka nagle zaczęła krzyczeć. Nie wiedziałam, co się dzieje. Dopiero po chwili zorientowałam się, że córka ma wkręconą nóżkę. Mała strasznie płakała. Na szczęście to wszystko nie trwało długo. Nóżkę szybko udało się wyjąć. Wróciłyśmy do domu. 

Reklama

- Nie od razu okazało się, że córka doznała złamania. Dopiero na drugi dzień nóżka bardzo spuchła, dlatego zdecydowałam się zabrać dziecko do lekarza. Tam niemal natychmiast dowiedziałyśmy się, że wskutek wypadku córka złamała palec środkowy, kość paliczkową i kość śródstopia. 

Nasza rozmówczyni przekonuje, że razem z córką zjeżdżały po ruchomych schodach „prawidłowo”. Mama trzymała córkę za rękę, a dziewczynka nie wkładała stóp w tzw. szczotki ani w inne elementy konstrukcyjne. 

– Wszystko zostało uwiecznione na nagraniu z monitoringu galerii – kontynuuje pani Beata. – Nie wiem, jak to się stało. Sprawę od razu zgłosiłam do kierownika obiektu. Obejrzałam też nagranie z monitoringu, które tylko potwierdziło to, o czym mówiłam. Ponadto dzwoniłam i wysłałam pismo do Urzędu Dozoru Technicznego w Koszalinie. Wiem, że ktoś pojawił się już w galerii, żeby przeprowadzić kontrolę...

Reklama

- Chciałam sprawę nagłośnić. Mam nadzieję, że żadne dziecko nie dozna więcej w tym miejscu takiego uszczerbku na zdrowiu – dodaje pani Beata. 

Kierownik GK Hosso, Arkadiusz Saładziak w rozmowie z „Tematem” przyznaje, że sprawa jest mu znana. Podkreśla jednak wielokrotnie, że to, co feralnego dnia wydarzyło się na schodach było wyłącznie nieszczęśliwym wypadkiem, który ze stanem technicznych ruchomych schodów, nie ma nic wspólnego. Jego zdaniem, ruchome schody są sprawne, serwisowane i spełniają wszelkie wymagane normy.

Reklama

- Wszystkie urządzenia dopuszcza do eksploatacji Urząd Dozoru Technicznego w Koszalinie – mówi „Tematowi” Arkadiusz Saładziak. - W ubiegłym tygodniu w naszej galerii mieliśmy dwie kontrole UDT. Poza tym mamy nagrany materiał. Dokładnie widać to zdarzenie. Dziecko dojeżdżało do dolnej stacji, gdzie schody się prostują i nagle przysiadło. Nigdzie na nagraniu nie widać, że noga została wkręcona. Dla mnie to był nieszczęśliwy wypadek, który mógł się wydarzyć wszędzie. 

- Z naszej strony nie ma absolutnie żadnych uchybień – zaznacza nasz rozmówca. - Z naszej strony nie ma absolutnie żadnej winy. Jak powiedziałem, przegląd został zrobiony, a materiał zabezpieczony. Pracownik dozoru także żadnych nieprawidłowości nie stwierdził. 

Reklama

Stanowisko kierownika galerii potwierdza Urząd Dozoru Technicznego w Koszalinie. Jak udało nam się ustalić, w galerii wszystko działa jak należy. – Sklepy pracują, nie ma żadnych uchybień – usłyszeliśmy w UDT w Koszalinie. - Przeprowadzone po zgłoszonym wypadku kontrole nie wykazały żadnych problemów technicznych. 

Stanowisko to potwierdza rzecznik prasowy UDT, Natalia Rostkowska: – Nasz inspektor natychmiast po tym jak otrzymano zgłoszenie i przeprowadził tam badania ruchomych schodów, na których doszło do tego zdarzenia – informuje nasza rozmówczyni. - Została sporządzona notatka. Inspektor stwierdził brak jakiegokolwiek uszkodzenia i nieprawidłowości. Z badania wynika także, że konserwacja tych schodów jest prowadzona zgodnie z obowiązującymi przepisami. Wszystko działa jak trzeba. 

Reklama

- Dzisiaj (9 grudnia) zostaną tam przeprowadzone dodatkowe, bardziej szczegółowe oględziny przez zespół, który został powołany przez nas do zbadania tego zdarzenia – wyjawia Natalia Rostkowska. - To wynika z naszej dokładności. Chcieliśmy po prostu sprawę zbadać dogłębniej. Ale tak jak mówię, to pierwsze badanie wykluczyło jakiekolwiek uszkodzenia i nieprawidłowości. 

- Z naszych informacji wynika, że tego typu nieszczęśliwe zdarzenia na ruchomych schodach to w skali kraju bardzo rzadkie przypadki. Tego typu sprawami urząd zajmuje się naprawdę sporadyczne – dodaje rzecznik prasowy UDT.

Reklama

 

Tymczasem córka pani Beaty musi nosić gips jeszcze przez trzy tygodnie. Po ostatniej wizycie u chirurga dziecięcego okazało się bowiem, że złamanie nie zrasta się prawidłowo. A to jeszcze nie koniec. Po zdjęciu gipsu dziewczynka prawdopodobnie będzie musiała zostać poddana specjalistycznej rehabilitacji, aby uzyskać pełną sprawność sprzed całego zdarzenia.                   (sz)

artykuł ukazał się 11.12.2014 w tygodniku Temat

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Szczurek - niezalogowany 2014-12-20 16:19:20

    Tak sobie kombinuję, że biedne dziecko, a schody  niebezpieczne. Jednak trudno mi sobie wyobrazić, gdzie ta nóżka mogła zostać wciągnięta? Może jakaś wizja lokalna z mamą. Sam jeździłem ze swoim dzieckiem tymi schodami i nie wiem, na co zwrócić uwagę.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    sloneczko - niezalogowany 2014-12-20 22:43:44

    jestem mamą tego biednego dziecka, bucik został chwycony przez dwa schody, które się zazębiają, są ślady na bucie, mogę udostępnić zdjęcia, noga połamana w 3 miejscach, dziecko cierpi, a zarząd Hosso ma to w d... i nawet nie chcą mi udostępnić danych z polisy, żebym mogła zgłosić szkodę. Zdjęcia buta w w załączniku, but był nowy, założony pierwszy raz, ja go nie pogryzłam i nie poszarpałam, dziecko na schodach nie usiadło, nie upadło, jechało za rączkę, stało prosto. Wszytko widać na nagraniu. Nie polecam rodzicom jeżdżenia po tych schodach z dziećmi choć to nie był nasz pierwszy raz to na pewno ostatni. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jolatoja - niezalogowany 2014-12-21 00:25:49

    A może by tak zwyczajnie po ludzku zamiast umywać ręce i powtarzać jak mantrę że schody są sprawne powiedzieć dziecku "PRZEPRASZAMY za ból i cierpienie" ? a tak na marginesie widziałam wielokrotnie nagranie z monitoringu i ewidentnie na nim widać że nóżka w pewnym momencie została podcięta - trzeba być kompletnym ignorantem by po oglądnięciu nagrania twierdzić że dziecko PRZYKUCNĘŁO - długo już chodzę po tym świecie ale nie słyszałam by od przykucnięcia ktoś połamał sobie kości śródstopia

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama