Do wyborów samorządowych pozostało zaledwie kilka dni. Jednak nie każdy zdążył upatrzyć sobie kandydata, na którym postawi „krzyżyk” już w niedzielę, 16 listopada. Okazuje się, że zadanie wcale do łatwych nie należy, ponieważ kandydaci – nie licząc krzykliwych billboardów, którymi upstrzone są elewacje budynków i pobocza najczęściej uczęszczanych ciągów komunikacyjnych – niespecjalnie szukają innych sposobów dotarcia do potencjalnych wyborców.
Sprawę próbował ułatwić im Urząd Miasta, zawieszając – choć przyznajmy, nieco późno – tablice wyborcze na podniszczonym drewnianym płocie przy ul. Boh. Warszawy. Jednak nie pojawiły się na nich prawie żadne listy wyborcze, mogące ułatwić mieszkańcom podjęcie decyzji. Spośród 13 sporych rozmiarów arkuszy, tylko dwa zostały zapełnione, choć i tak w niewielkim stopniu. Swoich kandydatów w tym miejscu postanowił promować póki co jedynie Sojusz Lewicy Demokratycznej oraz KWW Nasz Szczecinek.
Płot, na którym zawieszono tablice, odgradza najbardziej reprezentacyjną część deptaka od kryjącego się tuż obok zaniedbanego terenu i ziejącego pustką miejsca po istniejącym tu nie tak dawno ogródku piwnym. Póki co puste, śnieżnobiałe tablice, nieco maskują ten wstydliwy zakątek. Oczywiście „ozdobą” będą do czasu, kiedy nie zostaną obklejone plakatami wyborczymi. Jak na razie nie wzbudzają one zainteresowania ani wśród kandydatów, ani wyborców. Niewykluczone, że już za chwilę najbardziej będą się z nich cieszyć nasi „artyści” – graficiarze.
(wtf)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze