Możliwość zaparkowania tuż przy samym wejściu do urzędu, marketu albo też bezpośrednio pod domem na zatłoczonym i ciasnym osiedlu – to przywilej, o jakim marzy chyba każdy kierowca. Taką możliwość mieli do tej pory wszyscy niepełnosprawni, którzy wyrobili sobie tzw. kartę parkingową. Ustawiając samochód na specjalnie wyznaczonej „kopercie”, nie musieli martwić się, czy wystarczy dla nich miejsca na parkingu, czy nie.
Od 1 lipca w takiej komfortowej sytuacji jest już tylko część niepełnosprawnych. Z powodu wielu nadużyć, także ze strony osób o ograniczonej sprawności i ich rodzin, zmieniono przepisy dotyczące kart parkingowych. Od 1 lipca, parkując na „kopercie” trzeba wykazać się zupełnie nową kartą.
Jak powiedział nam w jednej z wcześniejszych rozmów, Jacek Wojnicz, zastępca dyrektora w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie w Szczecinku, ograniczenia w wydawaniu kart były konieczne. - Założenie było takie, że karty parkingowe miały być wydawane ludziom z dysfunkcją ruchową lub z chorobami neurologicznymi. Chodziło o to, aby jak najbardziej ułatwić im życie. Po jakimś czasie okazało się jednak, że praktycznie każdy chciałby mieć taką kartę – zauważył wówczas Jacek Wojnicz.
Faktycznie, dość często zdarzały się przypadki, kiedy korzystanie z karty parkingowej było nadużywane. Dokumentem posługiwały się osoby, które mimo posiadania orzeczenia o niepełnosprawności, mogłyby spokojnie zaparkować na miejscu nieuprzywilejowanym. Po wprowadzeniu nowych przepisów wielu niepełnosprawnych złożyło wnioski, by odnowić swoje uprawnienia. Jednak powiatowe zespoły ds. orzekania o niepełnosprawności już tak chętnie nowych kart nie wydają.
- Zainteresowanie wydaniem nowych kart parkingowych przez ten ostatni rok było ogromne – wyjawia nam Ewa Podpora z Powiatowego Zespołu ds. Orzekania o Niepełnosprawności w Szczecinku. – Nasi pracownicy bardzo często zostawali popołudniami, by przyjąć i przeanalizować wszystkie złożone wnioski. Wszystkie osoby, które mają orzeczenie o znacznym stopniu, a ich schorzenia dotyczą narządu wzroku, upośledzenia narządu ruchu lub choroby neurologicznej, otrzymywały karty parkingowe niejako z automatu. Cała reszta była natomiast kierowana, by stawić się przed komisją orzekającą.
Ile osób utraciło swoje dotychczasowe uprawnienia? Według pracowników Powiatowego Zespołu ds. Orzekania o Niepełnosprawności, nie sposób tego oszacować. Statystyki mówią, że co 8 mieszkaniec powiatu jest osobą niepełnosprawną. Jeśli nawet nie wszyscy niepełnosprawni taką kartę parkingową dotychczas posiadali, można łatwo obliczyć, że liczbę dokumentów wydanych przed wejściem w życie nowych przepisów da się mierzyć w tysiącach.
- W ciągu roku, czyli od lipca 2014 do lipca 2015 wydaliśmy zaledwie 365 nowych kart parkingowych dla osób indywidualnych – informuje Powiatowy Zespół ds. Orzekania o Niepełnosprawności. – Takie karty zostały przyznana tylko 4 placówkom.
Nowe karty są imienne i wydawane na okres ważności orzeczenia o niepełnosprawności, jednak nie dłużej niż na pięć lat. Placówki obsługujące osoby niepełnosprawne otrzymują karty parkingowe na trzy lata. (sz)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To się dopiero okaże, jaką patologią karty parkingowe obrosną tym razem. Zresztą na cwaniaka nie ma sposobu. Trzeba pilnować i walić mandaty.
To się dopiero okaże, jaką patologią karty parkingowe obrosną tym razem. Zresztą na cwaniaka nie ma sposobu. Trzeba pilnować i walić mandaty.