W listopadzie ub. r. Komunikacja Miejska wypowiedziała umowę firmie Arsen, która już od kilku lat świadczyła w Szczecinku usługę polegającą na kontroli biletów w autobusach Komunikacji Miejskiej. Powodem tej decyzji były m.in. liczne skargi mieszkańców odnośnie wystawiania bezpodstawnie mandatów, niewłaściwe, a nawet naganne zachowania kontrolerów oraz fakt ukarania przez UOKIK Spółki Arsen za zastraszanie osób zwlekających z zapłatą za otrzymany mandat (o sprawie pisaliśmy w artykule http://temat.net/aktualnosci/16607/Arsen-juz-nie-bedzie-straszyl-w-Szczecinku).
Do końca trwania czasu wypowiedzenia umowy nierzetelnej firmie rewizorskiej zostały niespełna dwa tygodnie. Niektórzy pracownicy Arsenu postanowili jednak zadbać o to, aby mieszkańcy zbyt szybko nie zapomnieli o sposobie i poziomie świadczonych przez nich usług.
- W poniedziałek mój 13-letni syn jechał z kolegami na basen – mówi pan Mirosław Broniszewski, mieszkaniec Szczecinka. - Na jednym z przystanków do autobusu weszła kontrolerka i poprosiła o okazanie przez pasażerów biletów. Kiedy syn podał jej bilet powiedziała, że jest nieważny, ponieważ został dwukrotnie skasowany. Stwierdziła, że widzi ślad po poprzednim skasowaniu, a syn najpewniej wymazał go gumką i wystawiła mu mandat w wysokości 150 zł. Z racji, że są ferie, kupiliśmy synowi cały plik biletów, aby spokojnie mógł jeździć na basen. Wszystkie nieskasowane bilety miał on przy sobie, więc po co miałby próbować oszukiwać? Mało tego, syn został przez nią poszarpany, kiedy zaczął się wykłócać o bezpodstawnie wystawiony mandat. Najwidoczniej kontrolerzy postanowili urządzić w czasie ferii swoistą „łapankę” na dzieci, bo to ostatnia okazja do wlepienia komuś mandatu - mówi rozgoryczony rodzic.
- Poszedłem do siedziby firmy Arsen, gdzie pewien pan wręcz śmiał mi się w twarz twierdząc, że poprzednia data kasowania biletu została wymazana gumką, ale skoro pofatygowałem się do nich, to obniży mi kwotę mandatu do 105 zł. Wtedy podałem mu swój skasowany bilet i poprosiłem, żeby sam spróbował wymazać go gumką tak, aby wyglądał jak bilet skasowany przez mojego syna, ale oczywiście nie chciał ze mną rozmawiać – kontynuuje pan Mirosław. - Poprosiłem o wydanie mi tego biletu, ale ten pan kategorycznie odmówił. Na pewno tego tak nie zostawię i sprawa trafi na drogę sądową. To już druga taka sytuacja z udziałem tej kontrolerki. Kiedyś syn jechał z córką autobusem i zaraz po wejściu do pojazdu poszli skasować bilet. Córka zdążyła, ale kontrolerka wręcz odepchnęła syna od kasownika i oznajmiła mu, że skoro nie skasował biletu, to otrzyma mandat.
Niestety takie sytuacje na przestrzeni ostatnich lat stały się niechlubną wizytówką Komunikacji Miejskiej, a rewizorzy z Arsenu sukcesywnie dbali o „reputację” swojego pracodawcy wzbudzając niechęć mieszkańców do miejskiego przewoźnika. Dlatego też każdy z pasażerów, którego chociaż raz spotkały w ostatnich latach nieprzyjemności ze strony rewizorów, z pewnością może odetchnąć z ulgą. Już od 1 marca kontroli w pojazdach Komunikacji Miejskiej dokonywać będą pracownicy zatrudnieni bezpośrednio przez miejskiego przewoźnika. Co więcej, ich wynagrodzenie będzie stałe, niezależnie od ilości wystawionych mandatów (jak to miało miejsce w Spółce Arsen), dlatego też zmieni się jakość świadczonych przez nich usług.
- Trzeba pamiętać, że kontrola w dalszym ciągu służy temu, aby karać osoby, które jeżdżą autobusami bez ważnego biletu. Zmieni się jednak sposób traktowania grup chronionych. W przypadku kontrolowania emerytów, zadaniem rewizora będzie również pomoc tym osobom w skasowaniu biletu, a nie jak to zdarzało się do tej pory, dobiec jak najszybciej do seniora i wręczyć mu blankiet z opłatą dodatkową zanim ta osoba zdąży podejść do kasownika –mówi „Tematowi” Włodzimierz Tosik, prezes Konsorcjum PKS-KM. - Drugą taką grupą są dzieci w wieku 7-9 lat. W tym przypadku rewizor również powinien wykazać się dużo większą wyrozumiałością i pomóc np. dziecku dosięgnąć do kasownika czy wytłumaczyć, jak prawidłowo kasować bilet oraz gdzie należy wpisać numer legitymacji na znaczku.
Jednak wszyscy pasażerowie w dalszym ciągu muszą pamiętać o bezwzględnym obowiązku posiadania ważnego biletu oraz skasowania go zaraz po wejściu do pojazdu. Dodajmy, że szczecinecka Komunikacja Miejska zatrudni dwóch rewizorów na umowę o pracę oraz dwóch zleceniobiorców, którzy już od 1 marca będą odpowiedzialni za przeprowadzanie kontroli w pojazdach KM.(mg)
Foto: Wystawiony przez kontrolera mandat
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
ta sama kontrolerka chciała mi wlepić mandat. a za co? za to, że krzywo skasował mi się bilet, a ja skasowałam go jeszcze raz. innym razem za to, że miałam za stare zdjęcie w bilecie miesięcznym.
[komentarz usunięty przez użytkownika]
Na oko stwierdzić że bilet jest podrobiony......-wielki szacun,więcej takich super specjalistów a może znajdą bursztynową komnatę !
zobaczyć ten bilet. Bo to, że kontroler kontroluje to powinno być oczywiste. Policjant i Straż Miejska też. Ale jak jest mandacik, to oczywicie za niewinność. I komu tu wierzyć?
ta sama kontrolerka chciała mi wlepić mandat. a za co? za to, że krzywo skasował mi się bilet, a ja skasowałam go jeszcze raz. innym razem za to, że miałam za stare zdjęcie w bilecie miesięcznym.
[komentarz usunięty przez użytkownika]
Na oko stwierdzić że bilet jest podrobiony......-wielki szacun,więcej takich super specjalistów a może znajdą bursztynową komnatę !