Reklama

Nauczyciele po świętach pójdą do pracy. Ktoś musi zająć się dziećmi

15/12/2014 04:42

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, a wraz z nimi długa, bo przeszło tygodniowa świąteczna przerwa w zajęciach dydaktycznych. Z odpoczynku od nauki cieszą się przede wszystkim dzieci. Mniej entuzjastycznie do sprawy podchodzą natomiast rodzice, którzy w tym okresie młodszym pociechom muszą zorganizować jakąś opiekę. Czy w Szczecinku dyrektorzy szkół i nauczyciele będą pamiętać o uczniach, którzy w czasie zimowej przerwy od zajęć nie będą mieli gdzie się podziać?

Sprawę opieki nad dziećmi w dniach, w których ustawowo szkoły nie realizują lekcji, nagłośniła ostatnio minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska. Wystosowała ona list otwarty do rodziców, w którym napisała, że czas przerwy świątecznej w szkołach oznacza dla uczniów dni wolne od nauki, ale jednocześnie nie są to dla nauczycieli dni wolne od pracy. Zaznaczyła, że nauczyciele, podobnie jak reszta pracujących osób, mają wolne jedynie podczas świąt – 25 i 26 grudnia, a także – 1 i 6 stycznia. Zachęcała też rodziców, aby w swoich miastach zwracali uwagę, jak z obowiązku sprawowania opieki nad dziećmi wywiązują się lokalne szkoły. Zgodnie z treścią listu pani minister, gdyby pojawiły się w tej kwestii jakieś nieprawidłowości, rodzice mogą zadzwonić na numer alarmowy, podany na stronach MEN. 

Reklama

Jak usłyszeliśmy, w Szczecinku nie ma mowy o tym, aby w czasie świątecznej przerwy w zajęciach dydaktycznych dzieci pozostawione były same sobie. Przewodniczący szczecineckiego oddziału ZNP podkreśla, że nauczyciele i dyrektorzy od wielu lat wywiązują się z obowiązku zapewnienia uczniom opieki. Jeśli ktoś nie może, z różnych względów, w tym okresie zostawić dziecka w domu, szkoła nie widzi problemu, by takim uczniem się zająć.

- W każdym dniu przerwy świątecznej nauczyciele pracują, pełniąc w szkołach tzw. dyżury – podtrzymuje Ryszard Malinowski. – Z tego, co mi wiadomo, dyżury są realizowane także 24, jak i 31 grudnia. Nauczyciele nigdy się z realizowania tego obowiązku nie wykręcali. Jeśli trzeba, to pracujemy. Wystarczy wcześniej zgłosić u dyrektora danej placówki, że taka opieka dla dziecka jest potrzebna i nauczyciel przychodzi do pracy. Nawet dla jednej osoby. 

Reklama

Nasz rozmówca wyjawia, że problem z organizacją zajęć w czasie wolnym od lekcji mają przede wszystkim małe, wiejskie szkoły. Tam oprócz dyżurów nauczycieli trzeba też pomyśleć o dowozie ucznia do szkoły. A to, niekiedy jest bariera, której nie da się pokonać. 

- Inaczej niż w przypadku przerwy świątecznej wygląda natomiast sprawa zimowych ferii – dodaje Ryszard Malinowski. – Dwa tygodnie wolne od nauki wchodzi w skład urlopu wypoczynkowego nauczyciela. W tym okresie nauczyciele do pracy przychodzić nie muszą. Pozostaje jeszcze kwestia takich dni, jak 2 czy 5 stycznia. Z doświadczenia wiem, że wiele szkół decyduje się je „odpracować” w innym terminie.

Reklama

Wersję Ryszarda Malinowskiego potwierdza Joanna Powałka, dyrektor Miejskiej Jednostki Obsługi Oświaty. Nasza rozmówczyni także zaznacza, że szkoły w Szczecinku w 100 procentach wywiązują się z obowiązku zapewnienia uczniom opieki podczas świątecznej przerwy w nauce. 

- Jeśli nie ma zajęć dydaktycznych, rodzic może się zwrócić do szkoły o zapewnienie miejsca na zajęciach opiekuńczych – informuje dyrektor. – Wszystkie szkoły w Szczecinku są do tego personalnie przygotowane. Dziecko może więc spokojnie przebywać w szkole wtedy, gdy rodzic jest w pracy. Wiadomo, w gimnazjach uczniowie na takie zajęcia raczej nie przychodzą. Natomiast w szkołach podstawowych jak najbardziej. Ale to też nie jest reguła. Czasem dzieci wolą zostać u babci lub u cioci. Wolą dłużej pospać. Różne są podejścia. Nikt nikogo do takich zajęć nie przymusza. Dodatkowo od wielu lat, aby uatrakcyjnić ten czas wolny od nauki, realizujemy w szkołach podległych miastu darmowe wejścia na korty i na basen.

Reklama

Jak podkreśla nasza rozmówczyni, w trakcie ferii zimowych, które będą miały miejsce w styczniu przyszłego roku, także nie ma się co martwić o opiekę najmłodszych uczniów. – Rokrocznie organizujemy w naszych szkołach półkolonie – dodaje Joanna Powałka. – Zasada jest taka: za cenę wyżywienia przyjmujemy wszystkie dzieci, które zostaną zapisane przez rodziców. Nie ma żadnych ograniczeń. Wszystkie dzieci są przyjmowane. Tak samo jak w przypadku świątecznej przerwy w nauce, podczas ferii zimowych, ale też w czasie wakacji - tworzymy tyle grup, aby każde dziecko zostało objęte opieką. (sz)

 

Reklama

foto: freeimages.com

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama