W październiku minionego roku do dyspozycji mieszkańców os. Zachód oddany został kompleks sportowo-rekreacyjny, gdzie nie tylko miłośnicy aktywności fizycznej mogli skorzystać z wyremontowanego, nowoczesnego boiska, ale także z dwóch kolejnych siłowni „pod chmurką” oraz placu zabaw i kącika szachowego. Obiekty te znajdują się na terenie pomiędzy ul. Budowlanych i ul. Karlińskiej. I choć większość dostępnych tu atrakcji jest oblegana, a na odnowionym boisku niemal o każdej porze ktoś przebywa, tak – zdaniem naszej, proszącej o interwencję Czytelniczki – lokalizacja jednej z siłowni zwyczajnie odstrasza mieszkańców.
Mowa o tej znajdującej przy boisku do koszykówki. Według niej amatorzy ćwiczeń na świeżym powietrzu niechętnie korzystają z urządzeń ponieważ się… wstydzą.
- Kiedy dowiedziałam się, że na naszym osiedlu powstaje taka siłownia, bardzo się ucieszyłam. Do tej pory, aby poćwiczyć, musiałam chodzić do tej parkowej przy szpitalu albo tej koło szachownicy. Teraz miałam mieć swoją „własną” pod nosem. Jednak radość trwała krótko z powodu właśnie lokalizacji siłowni. Myślałam, że nie będzie to problemem, ale jednak ćwiczenia w tym miejscu – zamiast cieszyć – stresują. Siłownia wybudowana została w samym centrum osiedla, otoczona z każdej strony blokami, a co za tym idzie, setkami okien. Nieraz ćwicząc widziałam, że ludzie stoją w oknach i się przyglądają. To niby nic takiego, ale przez to czuję się bardzo nieswojo. Z resztą nie tylko ja. Również sąsiadka, czy inni znajomi mówią, że czują się tu jak na wystawie albo jakby brali udział w jakimś reality show – mówi pani Magdalena, mieszkanka os. Zachód.
- W parku też są ludzie, też się ktoś spojrzy przechodząc. Ale przecież nikt tam nie siedzi i nie wgapia się w ćwiczących… Pomimo tego, że mam siłownię pod samym domem, dalej chodzę do parku, lepiej tam się czuję po prostu, nie jak „na widelcu”. Warto by było pomyśleć może nad możliwością przeniesienia urządzeń w inne miejsce. Szkoda, żeby stały i się „kurzyły”.
Jak podkreśla nasza rozmówczyni, siłownia ta praktycznie całymi dniami stoi pusta, a mieszkańcy zwyczajnie krępują się ćwiczenia w tym miejscu z uwagi na otoczenie bloków wielorodzinnych i szeregu okien. Zupełnie odmienne sygnały dotyczące popularności siłowni przy ul. Budowlanych docierają do głównego zarządcy obiektu – Szczecineckiej Spółdzielni Mieszkaniowej.
- Nie docierały do nas żadne informacje odnośnie tego, aby w tym miejscu pojawił się taki problem. Byłam nawet osobiście na osiedlowej siłowni. W tym czasie akurat ćwiczyły tam panie i zapytałam je o zdanie na temat tego, jak ta siłownia funkcjonuje w tym miejscu, czy jest wykorzystywana, czy wiele osób tutaj ćwiczy. Pani mi odpowiedziała, że: „my do południa przychodzimy ćwiczyć, bo popołudniu to trzeba stać w kolejce i czekać aż się zwolnią urządzenia”. Tak mi powiedziała jedna z mieszkanek – mówi Barbara Kucab, prezes SzSM. - Dziwię się, że ktoś może się wstydzić ćwiczyć. To trzeba wstyd przełamać. Ludzie chodzą na siłownie, idą do parku biegać, jeżdżą na rowerach i nikt się nikogo nie wstydzi.
Konkretnych powodów i szans na przeniesienie osiedlowej siłowni w nieco bardziej „intymne” miejsce nie widzi także Anna Mista, dyrektor Wydziału Komunalnego Urzędu Miasta, który również partycypował w kosztach związanych z budową w tym miejscu siłowni. - Tę siłownię robił również nasz wydział inwestycyjny, a jej lokalizacja była uzgadniana ze spółdzielnią mieszkaniową, ponieważ znajduje się ona właśnie na terenie spółdzielni. Było to nasze wspólne zadanie i nie sądzę, żeby była możliwość przeniesienia teraz siłowni w inne miejsce z uwagi na to, że po prostu takie przeniesienie również trochę kosztuje. Po za tym musiałby powstać na to projekt. Nie bierzemy obecnie pod uwagę takiej możliwości tym bardziej, że żadne tego typu sygnały do nas nie dotarły – dodaje dyrektor Wydziału Komunalnego UM.
Wszystko więc wskazuje na to, że miłośnicy ćwiczeń pod chmurką mają dwa wyjścia – nieco dłuższe wyprawy do urokliwiej położonych siłowni lub też wyzbycie się wstydu i ćwiczenie pod czujnym okiem sąsiadów i dawanie im dobrego przykładu. Póki co nowa siłownia zostaje bowiem w tym samym miejscu i nie ma mowy o jej przeniesieniu jedynie z uwagi na nieśmiałość mieszkańców. (mg)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze