Reklama

Na działce usłyszał strzały z broni. „Prosiłem, żeby nie strzelali do moich kaczek”

10/09/2019 08:31

Dobrej prasy myśliwi raczej nie mają. I z pewnością mają na to wpływ nie tylko głośne akcje „ekologów”, ale i przestrzeganie tzw. myśliwskiego dekalogu oraz obowiązującego prawa. O tym, że z tym bywa różnie, przekonał się ostatnio pan Artur, który dzierżawi liczącą 703 tys. mkw działkę ze stawami w Gałowie.

Zgodnie z uchwałą podjętą jeszcze w 2009 r. przez Sejmik Województwa Zachodniopomorskiego, jest to obszar krajobrazu chronionego. Zgodnie z treścią uchwały, na całym na całym tym terenie zabrania się m.in. „zabijania dziko występujących zwierząt z wyjątkiem amatorskiego połowu ryb”.  Działka w całości położona jest na terenie Wojskowego Koła Łowieckiego „Żubr”.

- Było to w niedzielę 1 września – opowiada nam p. Artur. - Zadzwonili wędkarze, powiadamiając mnie, że na mojej działce słychać strzały z broni myśliwskiej! Udałem się na miejsce. Zastałem tam trójkę myśliwych. Pośród nich pan Krzysztof P., sekretarz koła „Żubr”.

Reklama

Zwróciłem się kulturalnie do polujących w tym miejscu panów, prosząc, aby po prostu nie strzelali do moich kaczek. Wtedy pan Krzysztof P. zaczął mnie w sposób bardzo nieuprzejmy pouczać, że nie mam prawa tego żądać i że on może robić to co chce. I że w końcu i tak będzie polował. Na koniec rzucił jeszcze, żebym sobie te 8 hektarów wody... ogrodził. I tyle.

Rozumiem polowanie na dziki czy sarny, które robią rolnikom szkody na polach, choć akurat ta zwierzyna mi nie przeszkadza. Niech robią z nią to, co uważają.

Reklama

Prosiłem jedynie, aby nie strzelali do kaczek. Moim zdaniem oni nie mają prawa na tym terenie polować, ponieważ jest to obszar chroniony.

Mało tego. Te dziko żyjące kaczki dokarmiam i dbam, dlatego nigdy nie pozwolę na nie polować. Podczas wakacji miałem nawet na swojej działce kilku turystów z namiotami – posprzątali po sobie. Ja o ten zakątek dbam, zarybiam i nie pozwolę, aby zostało to zniszczone. Można tam odpoczywać, a nie jeździć jak do stołówki i to ze strzelbami, aby polować sobie na kaczki.

Reklama

- O tym zdarzeniu rozmawiałem już z tym panem. Wysłuchałem jego wersji. Teraz czekam na odpowiedź trzech kolegów z koła – mówi nam o sprawie Rafał Wełniński, prezes WKŁ „Żubr”. - Mają sporządzić notatkę i wtedy będę wiedział jaki jest problem. Ogólnie rzecz biorąc, z tego co wiem, ten pan prosił, aby nie polować. Kolega potwierdził tylko, że polują legalnie, bo to jest nasz obwód łowiecki. 

Problemem jest to, że  obszar ten stanowi strefę krajobrazu chronionego, a w zawiązku z tym polowanie na całym tym terenie na dzikie zwierzęta jest zabronione. 

Reklama

 – Nie znam tego – przyznaje w rozmowie z nami prezes koła, dodając:

- Jeśli byłby to rezerwat, to nas dotyczą przepisy rezerwatu, czy parku narodowego i w takich przypadkach jesteśmy zobligowani do tego, aby nie polować.

Tymczasem jest teren naszego obwodu, legalnie go dzierżawimy, działając zgodnie z ustawą. 

 - Z pewnością w sprawie będę chciał rozmawiać z Małgorzatą Golińską poseł i zarazem wiceministrem ochrony środowiska – zapewnia pan Artur. 

I na koniec pozostaje jeszcze jedna kwestia. W polowaniu udział brało trzech myśliwych i zgodnie z Prawem Łowieckim jest to polowanie zbiorowe. W takim przypadku o mającym  się odbyć polowaniu, zarządca koła łowieckiego powinien powiadomić właścicieli lub zarządców gruntów. Tego warunku jednak nie spełnił. 

Reklama

 

 

Obraz  jacqueline macou z  Pixabay

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-09-10 09:13:49

    Powinni sami się wystrzelać pseudo selekcjonerzy

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Jolka - niezalogowany 2019-09-10 09:20:57

    Bo myśliwi myślą,że im wszystko wolno,a mnie tych stworzeń przez nich mordowanych jest po prostu żal.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość vs gość - niezalogowany 2019-09-10 09:22:50

    Dla niektórych myśliwych ,tych drugiego sortu ,strzelba stanowi przedłużenie penisa! Staja się bardzo ważni !!! Tylko od czasu do czasu trafiają na jakiegoś hojraka który potrafi skopać im doopy i wtedy są grzeczni! 70% z nich nie powinno w ręku trzymać fiuta nie mówiąc o strzelbie! Darzbór

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama