Wśród mieszkańców wiele wątpliwości wzbudza jednak nie tylko „tajemniczy” sposób rozliczania mieszkańców ze zużycia wody. Powraca także pytanie, dlaczego co roku występują tak znaczne różnice pomiędzy wskazaniami wodomierzy indywidualnych a wodomierzem głównym.
Ci mieszkańcy, którzy co roku muszą ponosić koszty związane z dodatkowymi opłatami za wodę, wyjątkowo niechętnie otwierają koperty adresowane do nich przez Szczecinecką Spółdzielnię Mieszkaniową. Bieżące rozliczenia za zużycie wody w minionym roku jak zwykle wzbudziły wiele kontrowersji wśród znacznej części mieszkańców.
- Zastanawia mnie sposób rozliczania zużycia wody przez Szczecinecką Spółdzielnię Mieszkaniową za rok 2013. Nie można swojego rozliczenia wyjaśnić telefonicznie, ponieważ w spółdzielni ustawiają się kolejki wściekłych ludzi – pisze w swoim liście do redakcji pani Marta. - Kwoty do zapłacenia nie mają żadnych podstaw do ich wyliczenia - średnio jest to kilkaset złotych do dopłaty! Mimo rozliczania wody według zużycia, powinnam za rok poprzedni dopłacić 8,39 zł. Tak wskazuje różnica pomiędzy licznikiem głównym, a moim indywidualnym. I tak też płaciłam przez dwa poprzednie lata. Jednak kwota do zapłaty, jaka widnieje na bieżącym rozliczeniu, to 206,17 zł. Nikt nie potrafi odpowiedzieć mi na pytanie, skąd wzięła się ta kwota!
Podobnej treści opinie w sprawie rocznych rozliczeń za wodę od kilku dni regularnie napływają do naszej redakcji. Z relacji naszych Czytelników wynika, że kwoty widniejące przy rocznych rozliczeniach nie mają żadnych podstaw, sumy dopłat są znacznie wyższe niż te, które mieszkańcy musieli zapłacić za 2012 rok, a pracownicy spółdzielni nie potrafią wyjaśnić sposobu ich naliczania.
- Co roku, kiedy otrzymujemy ze spółdzielni rozliczenie, zawsze musimy dopłacać jakąś sumę ze względu na różnice pomiędzy wodomierzem głównym a wodomierzem w mieszkaniu. Jednak do tej pory były to niewielkie kwoty, np. w ubiegłym roku musieliśmy dopłacić ok. 50zł. Teraz do zapłaty mamy ponad 300 zł! Kiedy próbowałem wyjaśnić to w spółdzielni powiedziano mi, że to dlatego, że były jakieś niedopłaty za rachunki. A ja jestem pewien - jeszcze to sprawdzałem - że wszystkie rachunki miałem opłacone, a wody wcale nie używaliśmy jakoś więcej niż w poprzednich latach, a nawet mniej, bo na kilka miesięcy wyjechałem z kraju! Ja mogę dopłacić tę kwotę, ale niech mi ktoś wyjaśni, za co właściwie płacę – mówi oburzony mieszkaniec od. Zachód.
Wśród szczecinecczan wiele wątpliwości wzbudza jednak nie tylko „tajemniczy” sposób rozliczania mieszkańców ze zużycia wody. Powraca także pytanie, dlaczego co roku występują tak znaczne różnice pomiędzy wskazaniami wodomierzy indywidualnych a wodomierzem głównym.
- Wodę rozliczamy na podstawie wskazań wodomierzy głównych. Wodomierze mieszkaniowe służą do monitorowania rozdziału tej wody na poszczególne mieszkania. Oczywiście suma wodomierzy mieszkaniowych nie zawsze jest taka sama, jak wskazania wodomierza głównego. Te różnice wahają się od jednego do kilkunastu procent. Średnio w całej spółdzielni jest to 7 %. Każdy z mieszkańców ma do dopłaty średnio od 2 zł do 11 zł za miesiąc, natomiast jeżeli ktoś zalega z systematycznymi comiesięcznymi opłatami, to jest to również uwzględniane w rozliczeniu i dlatego kwoty do zapłaty niekiedy są wyższe – wyjaśnia Tomasz Gabriel, wiceprezes zarządu SzSM.
Jak zaznaczył nasz rozmówca wodomierze, które zostały zainstalowane w mieszkaniach lokatorów, nie są niestety tak dokładne, jak licznik wodomierza głównego, który z uwagi na to, że mierzy znaczne ilości przepływające wody, ma jednocześnie wyższą klasę dokładności. Dlatego wodomierze w naszych mieszkaniach traktowane są (w myśl ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę) jako pewnego rodzaju podzielniki i mają jedynie pomóc we wskazaniu, ile wody w efekcie „trafiło” do danego lokalu. Jednak często pomiary te nie pokrywają się z ogólnymi wyliczeniami i niestety to mieszkańcy muszą pokryć koszt dostarczonej do całego budynku wody wskazanej właśnie przez wodomierz główny.
- Wodomierze indywidualne są zamontowane zgodnie z wytycznymi w zakresie rozliczania zużycia wody w budynkach wielorodzinnych określonych w ustawie o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę. To nie jest nasz wymysł, ale jest to ustawowy wymóg dotyczący rozliczania zużycia wody – kontynuuje Tomasz Gabriel. – Obecnie, w celu m.in. usprawnienia odczytów, montowane są w mieszkaniach lokatorów wodomierze z odczytem radiowym. Jest to spowodowane też tym, że często mieliśmy kłopoty związane z dostępem do mieszkań. Niektórzy nie wpuszczali pracowników mających dokonać pomiaru, jeszcze inni mieszkańcy wyjeżdżali na dłużej i przez jakiś czas nie mieliśmy dostępu do wodomierzy. Teraz będziemy mieli możliwość dokonywania odczytu bez konieczności wchodzenia do mieszkania. Będziemy mogli zebrać wszystkie odczyty w jednym czasie i dzięki temu rozliczenie będzie bardziej precyzyjne jeżeli chodzi o porównanie z licznikiem głównym.
Problem związany z różnicą pomiędzy odczytem z wodomierza głównego a wodomierzami indywidualnymi dotyka niemal wszystkich mieszkańców. Jak to wygląda w liczbach?
Odchyły w tych wskazaniach sięgające do 5 proc. dotyczą aż 41 % wszystkich mieszkań – tu miesięczna dopłata wynikająca z różnic we wskazaniach wspomnianych wodomierzy wynosi zaledwie ok. 2 zł. Z kolei w przypadku 40 % mieszkańców odchyły te wynoszą od 6 do 10 proc. – dopłata ok. 5zł/m-c. Odnośnie 14 % mieszkań odchyły sięgają 11-15 proc. i w takiej sytuacji lokatorzy muszą zapłacić 7zł/ m-c. W przypadku 4 % mieszkańców różnice we wskazani wodomierzy indywidualnych a wodomierza głównego wynoszą 16-20 proc. co wiąże się z koniecznością dopłaty ok. 8zł/m-c. Według danych Szczecineckiej Spółdzielni Mieszkaniowej zaledwie odnośnie 1 % mieszkań odnotowano odchyły sięgające aż 21-25 % - w takich przypadkach miesięczna dopłata wynosi 11 zł. (mg)
foto: Czytelnik Tematu

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
że i tak będą dopłaty pomimo radiowych wodomierzy a to oznacza jedynie wielki kant. Skąd mam wiedzieć czy nie kantują liczniki główne? czy nie są przerabiane na potrzeby wodociągów, skąd mam wiedzieć że nie płacę za przecieki w starych rurach których nikt nie kontroluje, skąd mam wiedzieć że nie płacę za awarie skorodowanych rur? sorki mieszkam w kraju o nazwie Polska a tu kantują wszyscy poczynając od prezydenta i premiera, tylko ja na samym dole nie mam już kogo okantować.
Proszę by nam wszystkim czytelnikom Tematu i członkom spółdzielni ktoś kompetentny wytłumaczył problem rozliczenia wody i czy tak jest w całym kraju?Z góry dziękuje.
Proponuję,aby na walnych zgromadzeniach,mieszkańcy sami ustalili kary dla złodziei.Jeśli przyłapie się takiego,co ma tajne podłączenie wody poza wodomierzem,albo kombinuje przy podzielnikach ciepła.Za to co on ukradnie,płacą pozostali.
Nie rozumiem tej wrzawy o wodę! - dlaczego nikogo nie zainteresuje, że np. zużywa gazu w/g licznika 30m3 na kwotę ok 40 zł brutto na rachunek opiewa na sumę ponad 80 zł brutto / cztery dodatkowe opłaty/ podobnie rzecz się ma do energii elektr. - przeanalizujcie swoje r-ki a dowiecie się czy tak naprawdę płacicie za dostarczoną energię i gaz do mieszkań , czy pokrywacie straty na przesyle od dostawcy. A a pro po cieknących hydrantów - ta woda jest w cenie m3, gdyby nie było cieknących hydr. i ubytków wody na zew. z powodu awarii - cena wody była by np. 10 zł a tak płacimy za awarie w cenie i jakoś nie krzyczymy - łapać złodzieja! Pozostawiam pod rozwagę wszystkim zdrowo myślącym. A swoją drogą wskaźnik - 20% strat to dużo i należy się przyjrzeć. Gdzie aktywność mieszkańców? dlaczego nie chcą uczestniczyć w sprawdzaniu, najlepiej się znają na swoich sąsiadach, ale nie lepiej siedzieć spokojnie w domu i na dodatek jeszcze nie otworzyć drzwi na zasadzie - " nikogo nie ma doma!!"
Mieszkanie spółdzielcze kupiłem 10 lat temu i przy remoncie wykonałem wszystkie nowe instalacje,w tym prawidłowe zamontowanie wodomierza. W dotychczasowym okresie zamieszkania,dwukrotnie poproszono mnie o pomoc przy wymianie uszczelki cieknącego kranu.Po zakręceniu zaworu w mieszkaniu,woda leciała nadal,choć bardzo mało.(w ciągu pół godziny,naleciało wiadro wody,albo i więcej) Te wodomierze zakładane w pośpiechu na główny zawór, były wtedy koniecznością prawną.Ich niedokładność polega na możliwości samoczynnego poluzowania się uszczelki,albo lokatorzy mają sposób na jej poluzowania,by przepuszczały wodę.Jeśli dużo jest takich oszukujących lokatorów,(wiem,że tacy są i przepraszam wszystkich uczciwych)albo uszczelki puściły bez ich wiedzy,wtedy jest duża różnica. Uczciwy,ma duże wskazania na wodomierzu i jemu dolicza się więcej dopłaty za różnice,bo procentowo od zużycia.
U nas w budynku w roku 2012 różnica między wodomierzami lokatorów a głównym wyniosła 279 m3 wyobraźcie sobie Państwo nasz szok.W budynku mieszka 11 rodzin.Pisaliśmy reklamacje podobno sprawdzano wodomierze i nic.Poniemieckie kamienice kryją wiele tajemnic! Ale nie było dla nas tajemnicą że były dwie awarie wodne na naszej ulicy.Dla zgm-u nie było argumentów i jak to zwykle bywa to nie ich sprawa gdzie podziała się brakująca woda.Arogancja urzędników mnie dobija.Mam wrażenie że to my jesteśmy dla nich a nie odwrotnie.A te firmy pracujące "dla nich" to żenada".Teraz gdy istnieje biuro obsługi klienta to mam wrażenie że idę prosić urzędnika o audiencję jak do papieża.A zgm pozbył się z biur natrętnych petentów.Oczywiście poprawiła się jakość obsługi tylko dla kogo?
Wyjaśnienie p. Gabriela ze SM jakoby wskazania licznika OGÓLNEGO były (dla SM) wiarygodniejsze od SUMY odczytów liczników indywidualnych jest cokolwiek pokrętne.P.Gabriel zapomniał, że odbiorcy indywidualni są mocno zainteresowani wskazaniami swoich liczników, zaś SM ogólną sumą, zawierającą wszystkie ubytki, wynikające z nieszczelności sieci.Jeśli jesienią i wiosną zdarzają się awarie i woda z hydrantu leje się całą dobę, to należność za "bardzo dokładnie pomierzoną objętość"(!) płacą solidarnie wszyscy odbiorcy. W tej sytuacji nie rozumiem po co było instalować "niedokładne" liczniki w mieszkaniach z "bajerem" w postaci odczytu radiowego. Za całość zużytej wody i tak zapłaci użytkownik.
oj iskiereczko nie zabłysnęłaś intelektem - co nas jako lokatorów obchodzi złodziejski licznik główny ! każdy z nas ma założony licznik indywidualny wg którego płaci a jeśli są różnice to niech sobie spółdzielnia wspólnie z wodociągami szuka złodzieja i go obciąży - komuna się dawno skończyła i odpowiedzialność zbiorowa również poszła w zapomnienie niestety omijając szerokim łukiem Szczecinek - tu nadal się ją stosuje zamiast ruszyć swoje 4 litery i udowodnić że za darmo wysokich premii się nie bierze - ale nasze BIURWY mają to gdzieś (http://sjp.pwn.pl/slownik/2445004/biurwa)
Oczywiście wszyscy tacy mądrzy, a jak niby ci fachowcy mają stwierdzić, że ktoś kradnie... zabawić się w elfy i przez dziurkę od klucza wejść do mieszkania i sprawdzić co się tam dzieje? Wiem, potrzebny jest wniosek racjonalizatorski: niech pracownicy spółdzielni wraz z wynajętym fachowcem zbadają wszystkie wodomierze i rury dookoła w całych zasobach swoich. Pewnie gdzieś z 10 tysięcy tego będzie do sprawdzenia. Oczywiście kosztami kto zostanie obciążony? MY SPÓŁDZIELCY. Bo przecież nie zapłaci ten kto złożył wniosek. Każdemu należy się uczciwe rozliczenie, ale gotuje się we mnie gdy widzę wypowiedzi znawców tematu, co jeden to mądrzejszy. Najgorsze to, że wysłuchać drugiej strony nie chce nikt. Wtedy nie wiadomo dlaczego ludzie zaczynają głuchnąć na argumenty.
Według danych Szczecineckiej Spółdzielni Mieszkaniowej zaledwie odnośnie 1 % mieszkań odnotowano odchyły sięgające aż 21-25 % - w takich przypadkach miesięczna dopłata wynosi 11 zł. (mg)Tzn,ze na 100m3 pobranej wody gdzies sie zawieruszylo 20m3.Moze ktos mi wytlumaczy gdzie-czyzby liczniki az tak byly niedokladne-w to nie wierze-ktos ciagnie wode na lewo,to sa od tego fachowcy,zeby wykryc kto,a nie isc po najmniejszej linii oporu i obciazac wszystkich lokatorow.
że i tak będą dopłaty pomimo radiowych wodomierzy a to oznacza jedynie wielki kant. Skąd mam wiedzieć czy nie kantują liczniki główne? czy nie są przerabiane na potrzeby wodociągów, skąd mam wiedzieć że nie płacę za przecieki w starych rurach których nikt nie kontroluje, skąd mam wiedzieć że nie płacę za awarie skorodowanych rur? sorki mieszkam w kraju o nazwie Polska a tu kantują wszyscy poczynając od prezydenta i premiera, tylko ja na samym dole nie mam już kogo okantować.
Proszę by nam wszystkim czytelnikom Tematu i członkom spółdzielni ktoś kompetentny wytłumaczył problem rozliczenia wody i czy tak jest w całym kraju?Z góry dziękuje.
Proponuję,aby na walnych zgromadzeniach,mieszkańcy sami ustalili kary dla złodziei.Jeśli przyłapie się takiego,co ma tajne podłączenie wody poza wodomierzem,albo kombinuje przy podzielnikach ciepła.Za to co on ukradnie,płacą pozostali.