Zazwyczaj wybierając się do banku, aby założyć konto osobiste, wziąć kredyt czy zabezpieczyć swoje oszczędności na lokacie, nie podejrzewamy, że taka decyzja może przysporzyć nam nie tylko korzyści, ale czasem także sporo nerwów. Od kilku lat z wielu miast dobiegają informacje o tym, że Getin Bank, proponując swoim klientom korzystne obligacje czy wysoko oprocentowane lokaty, tak naprawdę sprzedawał im... ubezpieczenia na życie.
W całym kraju jest już ponad 5 mln ludzi, którzy nieświadomie założyli tzw. poliso lokaty, czyli połączenie lokaty terminowej z ubezpieczeniem na życie i dożycie. Wśród nich są również mieszkańcy Szczecinka. W uczciwe zamiary pracownika tutejszego oddziału banku wątpi m.in. pani Maria (imię zmienione), która do teraz ponosi konsekwencje swojej wizyty w placówce.
- W 2011 roku odwiedziłam lokalny oddział Getin Banku, aby wziąć kredyt hipoteczny. Podczas wizyty pracownik placówki namówił mnie na założenie bardzo korzystnej lokaty na wysoki procent. Jednak zamiast lokaty dostałam grupowe ubezpieczenie na życie i dożycie! O wszystkim dowiedziałam się niedawno całkiem przypadkowo. W Internecie natknęłam się na artykuł dotyczący oszustw tego banku. Po sprawdzeniu dokumentów okazało się, że mnie również naciągnęli – mówi poruszona pani Maria.
Jej przypadek nie jest odosobniony. Aby poznać całe spectrum "dokonań" pracowników banku, na które skarżą się klienci, wystarczy w internetowej wyszukiwarce wpisać hasło: Getin Bank oszustwo. Lista wyświetlonych stron będzie imponująca. A większość historii niczym nie odbiega od tej opowiedzianej przez naszą Czytelniczkę.
- Ten pan cały czas mnie zapewniał, że jest to bardzo korzystna lokata. Teraz dopiero się dowiedziałam, że to ubezpieczenie na życie, do tego wzięte aż na 15 lat! Przecież gdybym chciała wziąć ubezpieczenie, to poszłabym do firmy ubezpieczeniowej. Ten człowiek bezczelnie mnie oszukał i naciągając mnie na "trefny" produkt, za który otrzymał spory profit. Do dziś pracuje w tym banku i kiedy go odwiedziłam kilka dni temu, śmiejąc mi się w twarz powiedział, że przecież sama podpisałam umowę. – kontynuuje nasza rozmówczyni.
- Owszem, podpisałam taką umowę, ale byłam święcie przekonana, że dotyczy ona lokaty, a nie złodziejskiego ubezpieczenia! Kiedy idę do placówki zaufania publicznego, a taką jest przecież bank, to nie doszukuję się tego, czy ktoś z premedytacją chce mnie oszukać. Przecież nie zawieram transakcji na ulicy z obcym człowiekiem, tylko w siedzibie banku...
Pani Maria na "polisolokacie" ma obecnie zgromadzone ponad 10 tys. zł. Twierdzi, że zrobiła to po zapewnieniach pracownika banku, że w każdej chwili może "lokatę" zlikwidować nie tracąc ani złotówki. Okazuje się jednak, że chcąc teraz odzyskać swoje oszczędności ubezpieczyciel wypłaci jej zaledwie 2 300 zł, czyli niespełna ćwierć początkowego kapitału. Gdzie reszta pieniędzy? - Pracownik Getin Banku twierdzi, że pełną kwotę będę mogła wypłacić dopiero po... 15 latach! Choć i ten termin nie gwarantuje otrzymania całej kwoty, co widnieje napisane drobnym druczkiem w umowie – kontynuuje nasza rozmówczyni.
Okazało się także, że w przypadku śmierci pani Marii, pieniędzy zgromadzonych na polisolokacie nie dziedziczy jej mąż, ale bank!
- Teraz, po ponad trzech latach Allianz – bo to od nich bank wcisnął mi ubezpieczenie – przysłał mi pismo, w którym poinformował mnie, że niby po 5 miesiącach od założenia polisolokaty zrobiłam cesję z mojego męża na rzecz banku. I teraz, gdyby coś mi się stało, moje oszczędności miałby przejąć Getin Bank! – zauważa oburzona Czytelniczka. - To jest ewidentne oszustwo, bo ja od dnia wzięcia kredytu już nie byłam w tym banku, wiec jak miałabym niby zrobić cesję. No i nie byłabym taka naiwna, żeby uposażać właśnie bank, bo niby z jakiej racji, skoro te pieniądze mogłabym przepisać na członka rodziny. W życiu nie poszłam do Getin Banku i nie podpisałam dokumentu potwierdzającego, że chcę oddać na jego rzecz swoje oszczędności. Ktoś w banku musiał podrobić mój podpis!
Pani Maria zaznacza, że nie odpuści w walce o swoje pieniądze. Najpewniej zgłosi również doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez pracownika banku. - Są już wyroki karne na pracowników banku z innych miast w takich samych sprawach, które mam skserowane. Bo to jest niekorzystne rozporządzanie moim mieniem, to jest artykuł 286 Kodeksu Karnego. I na to jest paragraf!
Jak podkreśla nasza rozmówczyni, w Szczecinku osób z podobnym problemem z pewnością jest więcej. Tych, którzy znaleźli się w analogicznej sytuacji prosi o kontakt mailowy na adres [email protected]
nie wykluczając możliwości złożenia pozwu zbiorowego przeciwko pracownikowi szczecineckiego oddziału.
Do sprawy z pewnością jeszcze powrócimy. (mg)
Artykuł ukazał się 26 lutego w tygodniku Temat
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
hm... a od kiedy w Szczecinku jest Getin Bank ???? To jest franczyza , najbliższy oddział GETIN BANKU jest w Koszalinie tak dla informacji Pana/Pani redaktor oraz Pani oszukanej .Właśnie to jest tak że ludzie chodzą po franczyzach, biurach kredytowych itp gdzie właściciele i sprzedawcy nastawieni są na zysk a nie na rzetelną obsługę klienta .
Niestety, tak to jest z tymi bankami. Mnie w innym Szczecineckim banku "naciągneli" na dodatkowe konto, którego nawet nie mogłam sobie wybrać. Po prostu "miła" Pani sama mi wybrała, i co się okazało, konto jest do bani, i wiąże się z nim dużo opłat, których mogłam uniknąć.
hm... a od kiedy w Szczecinku jest Getin Bank ???? To jest franczyza , najbliższy oddział GETIN BANKU jest w Koszalinie tak dla informacji Pana/Pani redaktor oraz Pani oszukanej .Właśnie to jest tak że ludzie chodzą po franczyzach, biurach kredytowych itp gdzie właściciele i sprzedawcy nastawieni są na zysk a nie na rzetelną obsługę klienta .
Niestety, tak to jest z tymi bankami. Mnie w innym Szczecineckim banku "naciągneli" na dodatkowe konto, którego nawet nie mogłam sobie wybrać. Po prostu "miła" Pani sama mi wybrała, i co się okazało, konto jest do bani, i wiąże się z nim dużo opłat, których mogłam uniknąć.