Ceny ciepłej wody w Szczecinku niejednemu mieszkańcowi spędzają sen z powiek - czy to przy rocznym rozliczeniu, czy comiesięcznym uiszczaniu opłat za media. Jak twierdzi wielu, nie da się ukryć, że ceny za metr sześcienny wody są jednymi z najwyższych w kraju. Nasze opłaty nie zależą jedynie od ilości zużycia, ale także od tego… w jakim rejonie miasta mieszkamy.
- Od kilkunastu lat mieszkam na os. Zachód, gdzie obecnie za m3 ciepłej wody płacę ponad 40 zł. To jest bardzo dużo, a ceny chyba są znacznie droższe niż w innych miastach. Zawsze myślałam, że takie stawki obowiązują w całym mieście. Przy okazji spotkania ze znajomym, mieszkańcem os. Kołobrzeska, dowiedziałam się, że on za wodę płaci sporo mniej, bo ok. 30 zł. Skąd takie różnice w cenie? Przecież wodę mamy z tej samej kotłowni! – pisze w liście do redakcji wzburzona pani Teresa. – To jest skandal, żeby tak nas okradano! Dlaczego inni mają płacić mniej, skoro to ta sama woda?
- Nie jestem w stanie tego wytłumaczyć, ponieważ jest to inna spółdzielnia, a skąd mogę wiedzieć, jakie oni mają koszty? – wyjaśnia Barbara Kucab, prezes Szczecineckiej Spółdzielni Mieszkaniowej. - My płacimy według kosztów i niczego nie doliczamy mieszkańcom. Tak, jak nas MEC obciąża fakturami, tak my przeliczamy to na m3 zużycia. I taka wychodzi cena. To absolutnie nie są jakieś wewnętrzne ustalenia, po prostu takie są koszty.
- Cena ciepła w Szczecinku jest bardzo duża. Próbujemy wytłumaczyć dlaczego tak jest, ale niestety nikt nam tego nie potrafi wyjaśnić. Oczywiście rozmawialiśmy z prezesem MEC-u, przekazaliśmy im informację o cenie wody oraz wszystkie dane i mieliśmy otrzymać jakąś propozycję bądź pewne wyjaśnienia, ale do dzisiaj tego nie dostaliśmy. A cena wody wychodzi z kosztów. Tak MEC nam produkuje wodę, a jakie są rozliczenia w innych spółdzielniach, tego nie wiem.
Czy rzeczywiście Miejska Energetyka Cieplna ustala inne ceny dla poszczególnych odbiorców? Jak twierdzi prezes MEC-u Marek Szabałowski wszędzie obowiązuje jednakowa stawka za gigadżul, a różnice w cenach wynikają jedynie z zatwierdzonej taryfy oraz są zależne od rodzaju kotłowni.
- Ceny są ustalane przez zarząd, czyli przez spółdzielnie mieszkaniowe w zależności od rodzaju instalacji oraz tego, jaki mają przyjęty sposób rozliczeń i dzielenia kosztów. My, jako MEC, nie mamy na to żadnego wpływu. Jest to kwestia regulaminów, rozliczeń wewnętrznych poprzez poszczególne wspólnoty i administratorów. Cena zależy także m.in. od wielkości rozbioru ciepła. My rozliczamy się za gigadżul, a jego cena dla wszystkich jest taka sama – mówi Marek Szabałowski. – Nam również zależy na tym, aby cena ciepłej wody była jak najniższa. Niestety, jednak na wszystkich instalacjach są straty cyrkulacyjne, ponieważ te instalacje zostały zaprojektowane kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu. Dzisiaj to zużycie jednostkowe jest coraz mniejsze, więc udziały strat cyrkulacyjnych wewnątrz budynku są większe.
- Próbujemy z naszej strony rozmawiać z poszczególnymi wspólnotami oraz z zarządami i podpowiadać jakieś rozwiązania, czy robić dodatkowe badania termowizyjne. Jeśli chodzi o samo ciepło, gdzie centralne ogrzewanie jest dosyć tanie, to niestety ta ciepła woda w zależności od przyjętego systemu rozliczeń, jest droższa – dodaje nasz rozmówca.
Jak zaznaczył prezes Miejskiej Energetyki Cieplnej koszt samego podgrzania m3 ciepłej wody oscyluje w granicach 10 zł, natomiast straty cyrkulacyjne powodują wzrost ceny do 30 czy nawet do 40 zł. Czy rzeczywiście winę za wysokie rachunki ponoszą przestarzałe instalacje oraz lokatorzy, którzy ograniczają zużycie ciepłej wody chcąc zaoszczędzić sporo pieniędzy? Trudno jednak wymagać od mieszkańców, aby dobrowolnie zużywali więcej wody w celu uniknięcia strat ciepła, skoro... i tak będą musieli za nią zapłacić. I to niestety wcale nie mało… A może by tak - aby uniknąć strat cyrkulacyjnych - zachęcić szczecinecczan do zużywania większej ilości wody, najpierw obniżając jej cenę?
(mg)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
jestem mieszkańcem osiedla Kołobrzeska i chciałbym się odnieść do jednego z wpisów dotyczącego ceny 1m3 wody na moim osiedlu.Cena -zaliczka na podgrzanie wody-25,44 +zaliczka na ZW zawarta w CW 12,05,tak więc jakby nie liczył cena 1 m3 cieplej wody na Kołobrzeskiej to 37,49 zł.
a od kiedy to walne uchwala podwyżki płac? a co do sprzątania klatek to tak chcieliśmy, to tak mamy i sprzątamy!a co w mieszkaniach nie sprzątamy? kto brudzi na klatkach ? krasnoludki? a co do ceny wody ciepłej to faktycznie jest droga!! i należałoby ponegocjować ceny z Mec, bo w końcu Spółdzielnia jest chyba jednym z największych odbiorców - fakt!ale nie wierzę , że Spółdzielnia tego nie robi, problem jest chyba głębszy i nalażało by się mu przyjrzeć, tylko co MEC na to??? bo to tu jest problem i nikt nie krzyczy ile oni sobie zarabiają i jak się wynagradzają kosztem odbiorców ogólnie, żyją sobie jak pączki w maśle a całe zło spada na pośrednika!
Sami jesteśmy sobie winni. Skoro nie mamy od pani prezes żadnych wymagań, to pani prezes rządzi jak potrafi, a w zasadzie nie potrafi, albo się nie stara. Od lat dostajemy różnicę w zużyciu wody i co? I nic! Kilku się oburzy! Płacimy pokornie za gorącą wodę w kranach najdrożej w Polsce. I co, i nic? Sami musimy sprzątać klatki schodowe, choć nie jedna firma zrobiłaby to lepiej, bez kłótni i za całkiem rozsądne pieniądze, ale kilka osób, sobie wymyśliło, że sprzątnie lepiej. Reszta nie ma czasu iść na walne, bo pracuje. No i mamy syf, bo ci ludzie woleliby zapłać i nie myśleć o sprzątaniu. Spółdzielnia nawet nie ma emaila do kontaktu. Tylko dzwoń, a najlepiej przyjdź. Więc człowiek zwalnia się z roboty, żeby coś załatwić. Pani Prezes, może weźmie się pani za siebie i zacznie myśleć o naszych wydatkach. Czynsz to nie wyrok, a ciepła woda to nie towar luksusowy. Może warto ponegocjować ceny, a nie czekać na walne i uchwalenie podwyżki płac.
przepraszam bardzo, ale chyba wszyscy zrobiliśmy się okropni - co jakiś temat to zarzuca się arogancje P.Prezes a przecież wszyscy gdzieś pracujemy, to mała społeczność i pewnie niektóre osoby wypowiadające się na forum to pracownicy np. MEC, Urzędu Miasta, Elektrowni, Wodociągów czy osoby pracujące np. w sklepie i czy wszyscy jesteś tak w porządku w stosunku do interesantów? a swoją drogą nie rozumiem tej nagonki na Spółdzielnię, chyba dlatego że za duzo robi dla swoich mieszkanców - najlepiej nie robić NIC i wtedy jest OK - szyscy mili i uprzejmi, bo na obietnicach się kończy!!! tyle w temacie
pewnie dlatego, ze to jest ogłoszenie co napisali na samym początku tekstu, a zamiast docxzytać wszedzie spamujesz
skoro maja taniej niz z MECu. Co wiecej MEC tez moze kupowac ta tansza wode wlasnie tam i stac sie bardziej tanszym dla wszystkich pozostalych odbiorcow. A tak serio ciekawe za ile sprzedaja ciepla wode na przyklad do Eldy?
Ktoś naprawdę powinien się temu przyjrzeć bo cena za metr wody na zachodzie jest niedopuszczalna! w momencie gdy ogrzanie metra kosztuje 10zł ludzie płaca ponad 40!Zgadzam się też że nastawienie spółdzielni jest kompletnie aroganckie,tak jak przy wodomierzach.Tak ma być i ot tyle co mają do powiedzenia,a interes mieszkańców mało się liczy,tak jak np.ich glazura po wymianie super wodomierzy.Jestem pewien że są nieprawidłowości przy naliczaniu cen za wodę i mam nadzieję że to nie koniec tego tematu.
dlaczego nie można dodawać komentarzy do artykułu auto gaz Rumiński. Niech ludzie się wypowiedzą o tym warsztacie. Czyżby właściciel bał się negatywnych komentarzy.
200 m dalej wojskowy, różnica w cenie ogrzewania centralnego, dlaczego? ponoć ceny są negocjowalne, wiec każdy negocjuje no chyba że jest układ który ma gdzieś negocjacje, w takim Szczecinku zmowa układowo cenowa w temacie paliw, ogrzewania z pewnością działa, wszyscy znają się jak łyse konie.
Ktoś oszczędnie gospodaruje prawdą(by nie nazwać tego dosadniej)-albo pani prezes,albo pan prezes.A poza tym dziwne,że pani prezes nie wie,jakie ceny są w innych spółdzielniach i wspólnotach-ceny chyba są w jakiś sposób negocjowane,więc warto wiedzieć,jak jest gdzie indziej.Mam wrażenie,że p.prezes SzSM żyje w innym świecie,a jej główną cechą jest arogancja(tak to wynika z jej wypowiedzi,zarówno w powyższym artykule,jak i np.artykule dot.wymiany wodomierzy)
jestem mieszkańcem osiedla Kołobrzeska i chciałbym się odnieść do jednego z wpisów dotyczącego ceny 1m3 wody na moim osiedlu.Cena -zaliczka na podgrzanie wody-25,44 +zaliczka na ZW zawarta w CW 12,05,tak więc jakby nie liczył cena 1 m3 cieplej wody na Kołobrzeskiej to 37,49 zł.
a od kiedy to walne uchwala podwyżki płac? a co do sprzątania klatek to tak chcieliśmy, to tak mamy i sprzątamy!a co w mieszkaniach nie sprzątamy? kto brudzi na klatkach ? krasnoludki? a co do ceny wody ciepłej to faktycznie jest droga!! i należałoby ponegocjować ceny z Mec, bo w końcu Spółdzielnia jest chyba jednym z największych odbiorców - fakt!ale nie wierzę , że Spółdzielnia tego nie robi, problem jest chyba głębszy i nalażało by się mu przyjrzeć, tylko co MEC na to??? bo to tu jest problem i nikt nie krzyczy ile oni sobie zarabiają i jak się wynagradzają kosztem odbiorców ogólnie, żyją sobie jak pączki w maśle a całe zło spada na pośrednika!
Sami jesteśmy sobie winni. Skoro nie mamy od pani prezes żadnych wymagań, to pani prezes rządzi jak potrafi, a w zasadzie nie potrafi, albo się nie stara. Od lat dostajemy różnicę w zużyciu wody i co? I nic! Kilku się oburzy! Płacimy pokornie za gorącą wodę w kranach najdrożej w Polsce. I co, i nic? Sami musimy sprzątać klatki schodowe, choć nie jedna firma zrobiłaby to lepiej, bez kłótni i za całkiem rozsądne pieniądze, ale kilka osób, sobie wymyśliło, że sprzątnie lepiej. Reszta nie ma czasu iść na walne, bo pracuje. No i mamy syf, bo ci ludzie woleliby zapłać i nie myśleć o sprzątaniu. Spółdzielnia nawet nie ma emaila do kontaktu. Tylko dzwoń, a najlepiej przyjdź. Więc człowiek zwalnia się z roboty, żeby coś załatwić. Pani Prezes, może weźmie się pani za siebie i zacznie myśleć o naszych wydatkach. Czynsz to nie wyrok, a ciepła woda to nie towar luksusowy. Może warto ponegocjować ceny, a nie czekać na walne i uchwalenie podwyżki płac.