Reklama

Dziki: Z planów budowy toru kartingowego na razie pozostała dziura

19/12/2018 05:51

W ubiegłym roku była to jedna z głośniejszych inwestycji realizowanych w okolicach Szczecinka. Wrażenie budził rozmach przedsięwzięcia, sporo też było związanych z nim kontrowersji. Chodzi o budowę, jaką rozpoczęto w pobliskich Dzikach. Najpierw była mowa, że ma tam powstać tor kartingowy, potem – korty tenisowe. Pojawiły się również głosy, że w Dzikach powstała kopalnia kruszyw. Szybko doszło też do awantury związanej z protestami mieszkańców wspomnianej miejscowości, którzy powiedzieli „Dość!” rozjeżdżaniu jedynej, prowadzącej tamtędy drogi.

Ostatecznie plac budowy stanął. Co dalej z wielką i budzącą różne emocje inwestycją w Dzikach?
Przypomnijmy. Temat inwestycji realizowanej w Dzikach poruszaliśmy po raz pierwszy w sierpniu ubiegłego roku. Informowaliśmy m.in. o tym, że we wspomnianej miejscowości Janusz Paszkiewicz, prezes firmy budowlanej Dalbet zamierza stworzyć duży tor kartingowy wraz z ośrodkiem wypoczynkowym. 
Już wtedy mieszkańcy snuli domysły odnośnie wywrotek z żwirem i piachem, które regularnie kursowały do Szczecinka. Padło podejrzenie, że w Dzikach stworzono kopalnię kruszyw. Inwestor tłumaczył wówczas, że o czymś takim nie ma w ogóle mowy. Mieszkańcy postanowili jednak działać i na wszelki wypadek sprawę wydobywanego kruszywa zgłosili do Instytutu Górniczego w Poznaniu. O problemie dowiedział się także wójt Gminy Szczecinek Ryszard Jasionas. Przy okazji ktoś zawiadomił gminę, że na teren budowy miałyby być także zwożone odpady. Już wtedy mieszkańcy zgłaszali, że droga do ich miejscowości wygląda jak pobojowisko. 
O całej sprawie informowaliśmy kilkukrotnie:
https://szczecinek.com/artykul/dziki-to-budowa-osiedla/349899
https://szczecinek.com/artykul/budowa-w-dzikach-wojt/359220
https://szczecinek.com/artykul/w-dzikach-mieszkancy/390641
Na fali rosnących emocji doszło do spotkania mieszkańców wspomnianej miejscowości ze starostą Krzysztofem Lisem oraz z wójtem Ryszardem Jasionasem. Przedstawiciele władz powiatu i gminy obiecali pomoc, ale rozłożoną w czasie. Od tamtej pory o inwestycji w Dzikach zrobiło się cicho. Dzisiaj nic nie wskazuje na to, by plany inwestora szybko zostały wcielone w życie.
Co obecnie dzieje się w Dzikach?

– Po wszystkim pozostał iście księżycowy krajobraz

Reklama

– mówi nam Ryszard Jasionas, wójt Gminy Szczecinek. – Sprawa z Instytutem Górniczym skończyła się naliczeniem względem inwestora podwyższonej opłaty za korzystanie ze środowiska.

Wezwaliśmy inwestora do zapłaty.

Mam nadzieję, że przedsiębiorca tę opłatę wniesie. Pozostaje jeszcze duży problem dotyczący rekultywacji tego terenu. To następny element, który będzie prawdopodobnie makabrycznym obciążeniem tego inwestora. 
Przypomnę dokładnie, czego dotyczyła cała inwestycja. To dwa korty tenisowe i wiata. To miało powstać w Dzikach. Do toru kartingowego nigdy nie doszliśmy, bo nie ma to zgodności z miejscowym planem. To obszar chronionego krajobrazu, obszar Natura 2000, do tego dochodzą obostrzenia akustyczne. Ten pomysł z pewnością nigdy nie mógłby być wcielony w życie - mówi wójt. 

Reklama

- Decyzje jeszcze będą się zmieniać - mówi tymczasem inwestor, Janusz Paszkiewicz, prezes Dalbetu.

- Będę coś robić, ale nie będę tego ogłaszał.

Już raz powiedziałem i wiadomo, co z tego wynikło. Nadal mam w planach wybudowanie obiektu sportowego.


- Dzisiaj jest tam potężna dziura w ziemi. Zapewniono mnie, że teren jest zabezpieczony na tyle, żeby się tam nikomu nie stała krzywda – podkreśla Ryszard Jasionas. - Jeśli chodzi o drogę, która została w Dzikach zniszczona, mamy informację, że powiat przystępuje do realizacji tego przedsięwzięcia. Ale my jeszcze przed tym zadaniem musimy zdążyć z budową kanalizacji w tej miejscowości.

Reklama

 
Czy jest szansa na to, aby teren budowy w Dzikach został uporządkowany, a wieś odzyskała swój dawny spokój?

- To nie jest teraz tak, że to wszystko, cały ten księżycowy krajobraz tak sobie zostanie. Jeżeli inwestor posiada pozwolenie na budowę, to on tę budowę musi zakończyć – zaznacza Ryszard Jasionas. - W ciągu pięciu lat inwestycja ma być skończona. Jeśli nie, to zaczną obowiązywać kolejne przepisy, które będą zmuszały inwestora do rekultywacji i przywrócenia stanu pierwotnego tego terenu. Wydaje mi się, że Instytut Górniczy będzie prowadził dalsze postępowanie wobec tego terenu. Został on bowiem zniszczony i to znacznie. Bezpowrotnie. A szkoda dla środowiska w tym przypadku jest przeogromna. 

Reklama

 

foto: archiwum

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2018-12-19 09:18:23

    A ktoś miał wątpliwości że tak będzie?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-12-19 09:41:31

    A gdzie panie Douglas i Rak i panie chrześniaku Douglasa Makselon jest zjeżdżalnia nad jez. Trzesiecko (taka wielka i amerykańska)? A gdzie jest obiecana darmowa komunikacja miejska? A gdzie jest budowa obiecanych mieszkań dla mieszkańców?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-12-19 09:58:35

    Wynika z tego że starosta wydał decyzję pozwolenie na budowę z rażący złamaniem prawa. Sprawa nadaje się do prokuratora

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama