Reklama

Mimo zakazu, ciężkim sprzętem rozjeżdżają podwórko. Mimo wyroku sądu budowę trzeba dokończyć

13/09/2019 11:57

Policja, przedstawiciele Urzędu Miasta, lokatorzy kamienicy przy ul. Ordona 16 i bloku Bohaterów Warszawy 48 - wszyscy dziś rano (piątek, 13.09) pojawili się obok placu budowy realizowanej na zbiegu dwóch ulic: Bohaterów Warszawy i Kościuszki. Powodem poruszenia było to, że inwestor wjechał ciężkim sprzętem na podwórko. - Sąd wydał kategoryczny zakaz wjazdu, a ratusz mimo to, zgodził się, aby inwestor wprowadził tu ciężki sprzęt. Dlaczego? - próbowali się dowiedzieć zdesperowani mieszkańcy. 

Sprawa dotyczy opisywanej przez nas parokrotnie interwencji. Wszystko zaczęło się niespełna rok temu. Właśnie wtedy deweloper, który kupił działkę przyległą do ul. Bohaterów Warszawy, rozpoczął budowę domu wielorodzinnego. Mimo, że jedyny dojazd na budowę przebiegał prowizoryczną nieutwardzoną drogą gruntową, przed którą już wcześniej postawiono znak zakazu dla ciężarówek, miasto wydało zgodę na to, by właśnie tędy puścić ruch ciężkich pojazdów w kierunku realizowanej inwestycji. Mieszkańcy już wtedy alarmowali, że ciężkie pojazdy najpewniej zniszczą ich ponad stuletnią kamienicę. Jak mówili,

ruch poprowadzony przez specyficzne, nieutwardzone podłoże doprowadził do tego, że cała kamienica, która niedawno została wyremontowana, zaczęła się trząść. 

Reklama

Po kilku miesiącach od tamtego czasu na kamienicy przy ul. Ordona 16 pojawiły się widoczne pęknięcia. Liczący sto lat dom najpewniej znów trzeba będzie remontować. Trwają przepychanki pomiędzy lokatorami budynku a urzędnikami w rozmaitych instytucjach.

Mieszkańcom udało się doprowadzić do tego, że ruch ciężkich pojazdów pod ich oknami został wstrzymany. Inwestor z tego względu podał miasto do sądu.

Po interwencji prawnika lokatorów Ordona 16, mieszkańców tej kamienicy uznano za stronę w sprawie.

Na posiedzeniu WSA w Szczecinie, które miało miejsce pod koniec sierpnia, sędzia podtrzymał zakaz poruszania się ciężkiego sprzętu po prowizorycznej drodze.

Reklama

Jak poinformowali nas mieszkańcy, udało im się wykazać, że wspomniana droga, zgodnie z planem jest zwykłą, nieutwardzoną działką budowlaną, przez którą nie można poprowadzić dojazdu na budowę.

Mimo takiego obrotu sprawy, w piątek, 13.09 ciężki sprzęt znów wjechał pod okna lokatorów Ordona 16. Dlaczego tak się stało?

Jak się dowiadujemy, dzisiejsza sytuacja była wyjątkiem i dotyczyła wyłącznie demontażu pracującego tam dźwigu budowlanego. Wcześniej wyjątki także się zdarzyły i dotyczyły tylko pozwoleń na przewiezienie silosów.

Reklama

Do zakończenia inwestycji jest już blisko, więc uciążliwości „transportowe” nie powinny już mieć miejsca. Tym bardziej, że jest na to prawomocny wyrok. Tylko, czy potrzebne były do tego rozprawy sądowe z udziałem dewelopera i nerwy okolicznych mieszkańców? A przecież budowę trzeba jakoś skończyć....

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-09-13 13:11:22

    Podajcie nazwisko tego tajemniczego dewelopera. A może zaprosić CBA?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-09-13 13:18:24

    Miasto respektuje tylko wyroki które są dla niego korzystne...demokracja....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-09-13 13:53:53

    "Sąd wydał kategoryczny zakaz wjazdu, a ratusz mimo to, zgodził się, aby inwestor wprowadził tu ciężki sprzęt." I kto tu jest ważniejszy, kto rządzi w Pierdziszewie?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama