Wydawać by się mogło, że robiąc codzienne zakupy w sklepie spożywczym nie musimy się niczego obawiać, ponieważ zazwyczaj wybieramy produkty dobrze nam znane, które już mieliśmy okazję wielokrotnie przetestować. Również decydując się na zakup danego specjału „w ciemno” także jesteśmy pewni, że nie czekają na nas żadne niespodzianki, oprócz oczywiście walorów smakowych danego produktu. Okazuje się jednak, że nawet sięgając po dobrze znaną nam markę i jej wyrób, który kupujemy często i co do którego mamy zaufanie, również może czekać nas przykra niespodzianka. Przekonał się o tym mieszkaniec Szczecinka, który chcąc przygotować kanapki z bochenka zakupionego w jednym ze sklepów na terenie miasta, znalazł w nim… kawałki metalu!
Jak się dowiedzieliśmy sprawa ta została przekazana do odpowiedniego inspektoratu sanitarnego.
- Interwencja w tej sprawie została już podjęta. Wytwórca pieczywa nie działa na terenie ani naszego powiatu, ani województwa, dlatego przekazaliśmy wszystkie informacje inspektorowi sanitarnemu, który ma nadzór nad tą miejscowością i który podejmie interwencję u producenta i z pewnością przeprowadzi odpowiednią kontrolę w tej piekarni – mówi Wiesław Kulik, zastępca Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Szczecinku. – Każda taka interwencja dotycząca środków spożywczych musi być kontrolowana przez naszych urzędników, którzy pobierają odpowiednie próbki, aby móc potwierdzić lub wykluczyć jakieś zaniedbania. Jeżeli zostaną one potwierdzone, to wówczas doradzane są odpowiednie mechanizmy doprowadzające do wycofania z rynku tych środków spożywczych, które w jakiś sposób zostały zanieczyszczone lub nie spełniają wymagań.
Jak przyznaje nasz rozmówca, na szczęście na terenie naszego powiatu niespodziewane „znaleziska” w produktach spożywczych zdarzają się niezwykle rzadko, choć w skali całego kraju liczby te mogą być znacznie większe.
Okazuje się jednak, że w ubiegłym roku jeden z mieszkańców naszego powiatu poprosił o interwencję pracowników Sanepidu, która dotyczyła obecności szkodników w… ryżu! Dlatego warto pamiętać, kupując każdy rodzaj żywności, o zachowaniu nawet odrobiny czujności oraz aby ograniczyć nieco zaufanie do danego produktu, ponieważ nigdy nie mamy pewności, co możemy w nim znaleźć a czasem – przez nieuwagę – również połknąć, narażając się na problemy zdrowotne. Dobrym nawykiem jest także każdorazowe sprawdzanie terminu ważności, ponieważ większość interwencji szczecineckiego Sanepidu dotyczy właśnie stojących na sklepowych półkach przeterminowanych produktów.
- Takie interwencje mamy bardzo często. Dotyczą właśnie niewłaściwego stanu sanitarno-higienicznego sklepu i środków spożywczych po przekroczeniu terminu przydatności do spożycia – kontynuuje Wiesław Kulik. - Jeżeli klient ma obiekcje co do jakości danego środka spożywczego, jego terminu ważności czy właśnie obecności ciał obcych, to najlepiej zgłosić się do nas. Wtedy my podejmujemy odpowiednie kroki prowadzące do stwierdzenia, czy to jest tylko jednostkowy przypadek czy może występuje on w szerszej skali.
Jak wyjaśnia nasz rozmówca, producent żywności musi mieć opracowane miejsca krytyczne, czyli wyznaczone momenty swojej produkcji, w której mogły nastąpić nieprawidłowości. - Wtedy te wszystkie elementy są sprawdzane. Jeżeli jest to wina człowieka, to jest on karany, natomiast jeżeli zawiodła maszyna, producent ma obowiązek jej naprawy i zadbania o to, aby takie sytuacje więcej nie miały miejsca – dodaje Wiesław Kulik. (mg)
Foto: Czytelnik
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze