- Niemal do każdego miejsca w mieście można dotrzeć autobusem Komunikacji Miejskiej, tylko nie tutaj – pisze w liście do redakcji pan Andrzej. – Nie rozumiem, dlaczego przy jednej z ważniejszych ulic miasta nie ma ani jednego przystanku? Miejskie autobusy dojeżdżają do Trzesieki, Parsęcka czy Turowa, a tutaj ciągle nie mogą?
Mowa o nadjeziornej ul. Mickiewicza, przy której mieści się miedzy innymi Urząd Skarbowy, Plaża Miejska czy szczecinecki Ośrodek Sportu i Rekreacji. Również mieszkańcy innych rejonów zauważają, że aby załatwić cos w skarbówce lub zwyczajnie wybrać się na miejski stadion na mecz lub trening, trzeba liczyć się z koniecznością pokonania całkiem sporego kawałka drogi. Najbliższy przystanek autobusowy znajduje się bowiem przy ul. Wyszyńskiego, a taki spacer osobie starszej może zająć nawet 20-30 minut.
- Mieszkam dość dalej od centrum. Latem postanowiłam wybrać się z dwójką moich kilkuletnich dzieci na Plażę Miejską, żeby maluchy popluskały się trochę w wodzie. Chciałam też obejrzeć nowy pomost. Teraz wiem, że przez najbliższe kilka lat, czyli do czasu, kiedy dzieci bardziej nie podrosną, o takim wyjściu nie ma mowy. Tak długi spacer z dziećmi, do tego targając ze sobą zabawki i koc plażowy, to prawdziwa mordęga – zauważa z kolei pani Beata, mieszkanka ul. Koszalińskiej.
Czy jest szansa na to, aby w tym rejonie wprowadzić dodatkową linię, która dowoziłaby mieszkańców bezpośrednio do plaży miejskiej, stadionu czy Urzędu Skarbowego? Niewykluczone, że miejski przewoźnik w przyszłym roku rozważy „puszczenie” tędy autobusu. Jednak wiąże się to ze sporymi kosztami, które najpewniej nie zwrócą się ze sprzedaży biletów.
- Utworzenie linii na ul. Mickiewicza nie jest rzeczą prostą – mówi Tomasz Merk, prezes zarządu Komunikacji Miejskiej. - Wiąże się to przede wszystkim z pewnymi kosztami. Dla przykładu: wydłużyliśmy linię nr 1, która teraz dojeżdża do osiedla Raciborki, żeby dowozić pracowników do Słowianki oraz dowozić i odbierać dzieci do szkoły. Wprowadzając tu kilka autobusów rano i w godzinach popołudniowego szczytu, ta trasa dla jednego autobusu wydłuża się średnio o niecały kilometr. Wydaje się to nie wiele, ale w skali roku ten przyrost wynosi ok. 7 tys. 200 km. Czy pokryjemy to z biletów? Trudno powiedzieć, ale raczej nie. Dlatego właściciel musi robić dopłaty do tych rosnących kosztów.
Jak zaznacza nasz rozmówca przekierowanie na ul. Mickiewicza autobusu jednej z linii wydaje się być zasadne. Niewykluczone, że prośby mieszkańców już niedługo doczekają się spełnienia.
- Musimy znaleźć jakieś rozwiązanie, które pozwalałoby pogodzić interesy mieszkańców i potrzeby dotyczące dojazdów w te okolice. Dlatego rozważamy możliwość utworzenia tu przystanku autobusowego. Na razie jednak nie mamy jakiegoś gotowego planu. Zobaczymy, jaki wynik finansowy otrzymamy na koniec bieżącego roku. Konkretnej odpowiedzi nie dam, ale mogę powiedzieć, ze w najbliższym czasie będzie to niemożliwe do zrealizowania. Ale być może ten problem uda nam się rozwiązać już wiosna przyszłego roku – dodaje prezes Komunikacji Miejskiej. (mg)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze