Reklama

Zakaz gry w piłkę na placach zabaw. Znak jest stawiany bez sensu

16/08/2018 16:02

O tym, że niekiedy sami sobie utrudniamy życie wyznaczając zakazy, do których trudno jest się dostosować, wiadomo nie od dziś. Niedawno głośno było o bezpodstawnych zakazach gry w piłkę na osiedlach, ustanawianych przez niektóre wspólnoty mieszkaniowe. A co z zakazami gry w piłkę na placach zabaw? Z nimi najwyraźniej jest podobnie.


Okazuje się, że tego typu regulacje także nijak się mają do rzeczywistości. Również w Szczecinku. Bo kto ma określić np. to, kto mógłby być i w jaki sposób ukarany za taką piłkarską zabawę? Pozostaje więc pytanie, po co w takim razie takie „martwe” regulaminy tworzyć? I czy niedługo z placów zabaw znikną znaki zakazujące dzieciom gry w piłkę? Warto nadmienić, że tego typu znaków nad Trzesieckiem nie brakuje. Co istotne, zakazy gry w piłkę obowiązują także na miejskich placach zabaw. Czy tego typu regulacje faktycznie powinny zostać zniesione?
Te pytania mogą się pojawić po interwencji miejskich strażników, która miała miejsce pod koniec czerwca jednym z osiedlowych placów zabaw w Szczecinku. Chodziło o to, że na placu dzieci bawiły się, grając w piłkę.

Zdaniem mieszkanki osiedla, która postanowiła zadzwonić po Straż Miejską, było to niezgodne z obowiązującym regulaminem placu zabaw. Strażnicy przyjechali, ale odmówili interwencji. Kobieta wystosowała więc skargę na działalność strażników. W swoim piśmie argumentowała, że „plac zabaw usytuowany jest na małej przestrzeni, w centrum osiedla (…) nie jest zatem miejscem odpowiednim do gry w piłkę nożną”. Zdaniem kobiety, do tego rodzaju aktywności fizycznej służy boisko. Plac zabaw – jak zauważyła dalej mieszkanka – musi być użytkowany zgodnie z jego przeznaczeniem, o czym informuje w czytelny sposób postawiona tablica z regulaminem.

Reklama


Skargą mieszkanki osiedla zajęła się Komisja Rewizyjna Rady Miasta. Jak ustalono, w dniu zgłoszenia na osiedlowym placu zabaw w piłkę grała czwórka dzieci w wieku od 4 do 7 lat. „Dzieci nie niszczyły mienia, nie było realnego zagrożenia, by mogły piłką wybić szyby w pobliskim bloku, swoim zachowaniem nie zakłócały spokoju publicznego, nie używały słów wulgarnych…”. 
Co więcej, według radnych, strażnicy, którzy przybyli na miejsce, nie naruszyli prawa. Dlaczego? Ponieważ tego typu tablice ustawione na placach zabaw nie są – w ocenie Komisji Rewizyjnej – podstawą zobowiązującą Straż Miejską do podjęcia jakiejkolwiek interwencji. Jak czytamy w odpowiedzi Komisji Rewizyjnej, dyżurny SM wyjaśnił mieszkance, że strażnicy nie mają podstaw do podjęcia interwencji, ponieważ są to małe dzieci i nie naruszają żadnych przepisów prawnych. Ponadto dyżurny wytłumaczył, że napis „Zakaz gry w piłkę” na tablicy ustawionej przy placu zabaw nie jest aktem prawa miejscowego. Odmowa interwencji przez strażników była więc w tym przypadku uzasadniona. 
To po co stawia się takie znaki?

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2018-08-16 16:29:10

    "Skargą mieszkanki osiedla zajęła się Komisja Rewizyjna Rady Miasta. Jak ustalono, w dniu zgłoszenia na osiedlowym placu zabaw w piłkę grała czwórka dzieci w wieku od 4 do 7 lat." SZOK! WEZWAŁA STRAŻ MIEJSKĄ NA 4 LATKA GRAJĄCEGO W PIŁKĘ. LUDZIE OPAMIĘTAJCIE SIĘ. TO ŻE RZĄDZĄ NAMI BURAKI W RATUSZU NIE ZNACZY, ŻE SAMI MAMY NIMI BYĆ.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-08-16 17:31:51

    ot sowieckie myślenie ustawiających znaki. "sprzątaj po swoim psie" - znaki przy ścieżce 2, a kosza ani jednego.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-08-16 17:37:20

    Prawda już niedługo będzie zakaz zakazu na zakazu przez zakaz A co

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama