Reklama

Z prawie odciętymi palcami na chirurgię do Szczecina jechał sam. Szpital wyjaśnia

11/05/2018 12:43

Mnóstwo emocji wywołał tekst, w którym opisywaliśmy historię rodziny młodego mężczyzny z poważnym urazem ręki.  Przypomnijmy. Młody człowiek, poważny uraz dłoni, mnóstwo krwi, ból, ogromne emocje zarówno u pacjenta, jak i u jego najbliższych... Tak w ogromnym skrócie wyglądał jeden z wieczorów rodziny naszych Czytelników, którzy pragną zachować anonimowość. Oczywiście, rodzina błyskawicznie znalazła się w szpitalu. Rana została opatrzona. Jednak uraz był na tyle poważny, że 18-latek potrzebował natychmiastowej operacji. Najbliższy szpital, który takiego zabiegu mógł się podjąć, znajdował się jednak w Szczecinie. Rodzicom chłopaka zasugerowano, by... zorganizowali własny transport.

Cały artykuł można przeczytać tutaj: https://szczecinek.com/artykul/problem-z-transportem/440603 .
Oczywiście, zgodnie z sugestią radnego miejskiego, dyrektora ds. medycznych szczecineckiego szpitala Marka Ogrodzińskiego, zwróciliśmy się o odpowiedź na zadane przez nas pytania na piśmie. Odpowiedź otrzymaliśmy po niespełna dwóch tygodniach.
Zadaliśmy kilka bardzo konkretnych pytań. Najważniejsze dotyczyło oczywiście opisywanego przez nas przypadku. Zapytaliśmy, jaki był powód tego, że to właśnie rodzina, a nie karetka, musiała odwieźć syna z tak poważnym urazem ręki do szpitala w Szczecinie? Odpowiedzi udzieliła Żaneta Kołodziej, specjalista medycyny ratunkowej. Oto pełna treść nadesłanego pisma:


„Dnia 19.04 pełniąc dyżur medyczny w SOR tutejszego szpitala zaopatrywałam pacjenta S. z powodu ran szarpanych palców II-V lewej dłonie ze złamaniami otwartymi oraz uszkodzeniem aparatu ścięgnistego. 
Z powodu poniesionych obrażeń pacjent ten wymagał dalszego leczenie w Klinice Chirurgii Ręki w Szczecinie, gdzie został niezwłocznie skierowany. Stan zdrowia pacjenta, jak i odniesione przez niego obrażenia nie powodowały bezpośredniego zagrożenia zdrowia i życia oraz pacjent nie był niezdolny do samodzielnego poruszania się. Wobec powyższego i działając zgodnie z procedurą KIS-44 (postępowanie w przypadku zlecenia usługi transportu sanitarnego lub medycznego) pacjenta i rodzinę pouczono o konieczności udania się do Szczecina transportem własnym, po uprzednim upewnieniu się, że rodzina tym transportem dysponuje. 
Na koniec nadmienię, iż w trakcie rozmowy ze mną rodzina wyraziła zgodę na zaproponowane rozwiązanie”.

Reklama

 
Zapytaliśmy też o procedury: kiedy pacjentowi przysługuje transport do innej najbliższej placówki, która jest w stanie udzielić niezbędnej pomocy? Jakie urazy wykluczają przejazd "na własną rękę"? Kiedy szpital może odmówić zorganizowania takiego transportu? W jakich przypadkach pacjentom sugeruje się, by do innych placówek medycznych docierali jednak sami? No i przede wszystkim - kto bierze i ponosi odpowiedzialność za to, co może się wydarzyć z pacjentem, kiedy zgodnie z sugestią lekarzy, zostanie on przetransportowany do innego szpitala "na własną rękę"? 
Na tę część zapytań odpowiedział Jakub Rogólski z obsługi prawnej szpitala, cytując krótko podstawę prawną. Czy taka odpowiedź rozwiała wszelkie wątpliwości Czytelników oraz pacjentów Szpitala w Szczecinku? 
Oto treść zacytowanej podstawy prawnej: 
„Art. 41 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, finansowanych ze środków publicznych:
1. Pacjentom, na podstawie zlecenia lekarza ubezpieczenia zdrowotnego, przysługuje bezpłatny przejazd transportem sanitarnym, także lotniczym, do najbliższego szpitala i z powrotem, w przypadkach: konieczności podjęcia natychmiastowego leczenia, wynikających z potrzeby zachowania ciągłości leczenia. 

2. Pacjentom przysługuje bezpłatny przejazd karetką w przypadku dysfunkcji narządu ruchu, uniemożliwiającej korzystanie z transportu publicznego (autobusy, tramwaje), w celu odbycia leczenia - do najbliższej placówki medycznej i z powrotem. Potrzebne jest tu także zlecenie od lekarza. 
3. W przypadkach niewymienionych wyżej - pacjentowi przysługuje przejazd środkami transportu sanitarnego odpłatnie lub za częściową odpłatnością. Potrzebne jest tutaj także zlecenie od lekarza”. 
 

Miejsce zdarzenia mapa Szczecinek

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jasne jak drut - niezalogowany 2018-05-11 13:52:26

    Punkt 1 art. 41 !

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-05-11 14:52:07

    1. Najbliższa placówka w której można odbyć leczenie jest w Szczecinie. 2. Z rozwaloną łapą nie mógł jechać pociągiem lub autobusem. (w ustawie jest mowa o transporcie publicznym). 3. Leczenie powinno być natychmiastowe, żeby pacjent nie stracił palców. Jak dla mnie, to szpital naciągnął rodzinę pacjenta na transport. Zresztą w rodzinie miałem podobny przypadek. Z tym, że pacjent sam się wiózł do Szczecina z rozwaloną łapą. Jakoś kręcił kierownicą i cud, że nikogo nie zabił. Jak chcemy mieć tak dalej, to nie wymagajmy od szpitala nic. Ciekawe tylko, kto będzie następny. A co roku w gazetach jest podobna sensacja. Poprzednio było gorzej, bo nikt nie wrzucił odciętych palców pacjentowi do torby.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-05-11 15:34:10

    Ten szpital to dno. Sam na własne żądanie tam nie trafię. Z doświadczenia oceniam Wałcz kilka razy lepiej.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama