Reklama

Ul. Waryńskiego jak jezioro. Za zalany samochód nikt nie chce zapłacić [Wrzuć Temat]

31/07/2018 06:20

Wystarczy chwila, żeby ulewny deszcz zamienił ulice w potoki, a kałuże w małe jeziora. Właśnie taka sytuacja miała miejsce 19 lipca na ulicy Waryńskiego w Szczecinku. Ulewa dosłownie podtopiła jezdnię i przyległy do niej obszar. Kierowcy, którzy w tym czasie próbowali przejechać wspomnianą ulicą, wpadali w wodną pułapkę. Jedną z osób, która nie spodziewała się poważnych skutków ulewy, była nasza Czytelniczka. Kobieta liczyła na to, że za wyrządzone szkody odpowie zarządca drogi, czyli miasto. Sprawa przybrała jednak zupełnie inny obrót i najprawdopodobniej swój finał będzie miała w sądzie. 

Wszystko wydarzyło się rankiem. O całej sytuacji opowiada nam nasza Czytelniczka, która nie spodziewając się zagrożenia wjechała w gigantyczną kałużę.

– Kiedy już się wytoczyłam, widziałam następne auta, które tam wjeżdżały – relacjonuje nasza Czytelniczka. – Zadzwoniłam do Urzędu Miasta i opowiedziałam, jaka jest sytuacja. Ale nikt nie przyjechał. Około godz. 11.00 byłam w ratuszu, żeby zgłosić szkodę. Zapytałam, dlaczego mimo mojego zgłoszenia, nikt nie zainterweniował, nie przyjechał na miejsce i nie ogrodził tego wszystkiego taśmą. Nikt nie potrafił mi na to pytanie odpowiedzieć.

Reklama

Auto naszej Czytelniczki w wyniku przejazdu przez tymczasowe bajorko, które utworzyło się na ul. Waryńskiego, zostało zalane. Kobieta złożyła więc wniosek o odszkodowanie.

- W trakcie uzupełniania dokumentacji, zapytałam, czy mogę dostać zastępcze auto. Powiedziano mi, że będzie to możliwe dopiero wtedy, kiedy Urząd Miasta zajmie w tej sprawie stanowisko, czy w ogóle poczują się do winy i uwzględnią taką szkodę. Kiedy próbowałam dowiedzieć się w ratuszu, jak to wygląda, usłyszałam, że za wszystko odpowiada PWiK. I temat jest przepychany pomiędzy wodociągami a miastem…

Reklama

- Jestem zmuszona pójść z tą sprawą do sądu z powództwa cywilnego – mówi dalej nasza Czytelniczka. – PWiK mówi, że nie jest zarządcą drogi, a ratusz, że nie odpowiada za deszczówkę. I nie ma winnego. Wszyscy chyba liczą na to, że ludzie nie będą zakładać sprawy cywilnej i że to jakoś rozejdzie się po kościach. Dowiedziałam się już, że nie jest to pierwsze takie zdarzenie i że z reguły to jakoś uchodzi.

W ratuszu dowiadujemy się, że sprawa nie jest jednoznaczna i nie wiadomo, jaki będzie miała finał.

Reklama

– Miasto Szczecinek jest właścicielem drogi. I nikt tego nie podważa – słyszymy w Urzędzie Miasta. - Sieć kanalizacji deszczowej zlokalizowanej na terenie Szczecinka także jest własnością miasta. Tyle że ta sieć w latach 90-tych została powierzona w administrowanie PWiK. I z naszego ramienia administruje ją PWiK. 

Takie stanowisko ratusz przekazał ubezpieczycielowi. Jak się dowiadujemy, do tej pory w podobnych sprawach miasto przyjmowało wnioski o wypłatę odszkodowania i ewentualnie przekazywało sprawę dalej, do spółek podległych. Teraz urząd miał odpisać wyłącznie ubezpieczycielowi. Poszkodowani do PWiK mają już zgłosić się sami. 

Reklama

A co na to wszystko Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji?

- Instalacja była czysta i drożna – słyszymy w spółce. Czym innym jest natomiast to, czy była w tamtym momencie wydolna. Ta kanalizacja była policzona na odprowadzenie wód opadowych z drogi, ale w tej sytuacji wody było za dużo. Możliwe też, że dostaje się tam z sąsiednich działek Nie poczuwamy się tutaj do odpowiedzialności. 

 

......................................................................................................................................................

Reklama

Dołącz do największej, najbardziej liczącej się grupy Czytelników w mieście! Wrzuć Temat! Twoja informacja ma wartość, więc wykorzystując ją gramy fair: Prześlij nam informację ze zdjęciem lub filmem na wyłączność, a wykorzystane przez nas materiały nagrodzimy bonami zakupowymi! Szczegóły tutaj.

Jak to zrobić? Najszybciej przez Facebooka @temat.szczecinek : 
https://www.facebook.com/temat.szczecinek/

lub mailem: [email protected]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2018-07-31 07:13:44

    Moim zdaniem wina kierującej. Po co wjeżdżała jak widziała, że jest dużo wody. Teraz chce wymusić odszkodowanie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-07-31 08:03:32

    Po co dbać o rury. Rury są pod ziemią. Lepiej kolejna bujda nad jeziorem. Jest efektownie. A że zaraz raz po raz rury będą pękać. 500 osób ma sądowe wyroki na mieszkania socjalne. Niech kolejny burmistrz się martwi. Bylebyśmy zdążyli z wyciągiem przed wyborami. Może do tego czasu rury nie pękną. 13 lat u władzy i nie pękamy, nawet przed sądem!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-07-31 08:49:26

    Też jechałam tamtędy w ten poranek, ale mimo wysokiego podwozia wycofałam się przed kałużą, zawróciłam i pojechałam inną drogą. Czytelniczka natomiast nie włączyła myślenia i teraz szuka winnych i odszkodowania. Pani wybaczy, ale jako podatnik zwyczajnie się na to nie zgadzam.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama