Reklama

Tę noc (i wieczór) można było spędzić w szczecineckim muzeum

21/05/2017 13:48

Każdorazowo szczecinecka „Noc muzeów” gromadzi może nie wielkie tłumy, ale z pewnością całkiem pokaźną ilość uczestników. Tak też było i tym razem. Tegoroczna noc upłynęła pod znakiem czasów dwudziestolecia międzywojennego, ze szczególnym uwzględnieniem mody, tańców oraz filmu.

Na tę właśnie okoliczność, oprócz dyrektora, wszyscy pracownicy muzeum przyodziali ubiory noszone w latach międzywojennych. Od tej konwencji wyłamał się jedynie dyrektor Irek Markanicz. Jego białe lico, krew na obfitej brodzie i wąsach, a także czarna peleryna jednoznacznie wskazywała, że dopiero co opuścił tajemniczy zamek w Siedmiogrodzie.

  • Niespecjalnie mi dzisiaj słońce służy, nawet cieszę się, że mamy całkiem znaczne zachmurzenie. Jako wampir alergicznie słonecznych promieni nie znoszę. Mam sporo dystansu do tego, co tu się dzieje i będzie działo – zauważył dyrektor.

Słowa niezupełnie okazały się prawdą, jako że właśnie on był głównym „wodzirejem” tego wieczoru, a i nocy również.

Chodzi o to, aby zapomnieć o codzienności, bo właśnie do tego służy kino. Będzie o kinie niemym, a największą postacią ówczesnego światowego kina niemego była Pola Negri, urodzona w Polsce jako Apolonia Chalupiec, której ojcem był słowacki Cygan. Z tej też okazji urządzona została wystawa jej poświęcona wypożyczona z łódzkiego Muzeum Kinematografii. W piwnicznym skarbcu muzealnym można było zapoznać się z tegorocznymi nabytkami, z których z pewnością najcenniejszym - ze względu na jego wartość wycenioną w złotówkach - jest złoty talar.

Reklama

Zabawa, pośród licznych konkursów głównie dla dzieci, upłynęła w klimatach filmowo-muzycznych. Jeden z nich dotyczący muzyki filmowej poprowadził osobiście, wygrywając na keyboardzie melodie z ekranu, dyrektor Markanicz. Z pewnością jedną z głównych atrakcji wieczoru był występ girlsów – tak w okresie międzywojennym mówiło się o dziewczęcych grupach tanecznych. Na scenie wystąpiły dziewczyny z zespołu tanecznego Jarmili Góry „Rebelia”. Grupa w tym roku obchodzi już 35-lecie swego istnienia. Rekonstrukcyjna Grupa Historyczna „Bluszcz” w dwóch odsłonach zaprezentowała pokaz mody obowiązującej w okresie międzywojennym. Moda zupełnie się zmieniła po zakończeniu I wojny światowej: To wtedy kobiety odrzuciły krępujące gorsety, a ubiory stały się bardziej swobodne i luźne. Z biegiem lat zaczęły też skracać długość spódnicy, co uznano za niemalże rewolucję obyczajową.

Na muzealnym placu uczniowie z Zespołu Szkół im. Warcisława IV częstowali gości grochówką. Zebrane dobrowolne datki przeznaczone zostały na sfinansowanie renowacji sztandaru miejskiego, pochodzącego z XIX wieku.

Aplikacja temat.net

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama