Reklama

Sprawca ze śmierdzącym słoikiem przyjechał na rowerze

19/05/2016 13:47

Akt wandalizmu, czy wyrafinowana zemsta? Do tej pory nie wiadomo. W nocy z 31.03 na 1.04 i 1.04 na 2.04 środkiem służącym do odstraszania dzików zostały oblane drzwi i wnętrze lokalu “Czerwony Młynek” przy ul. 28-lutego. Potworny smród unosił się po całej ulicy. (pisaliśmy o tym http://temat.net/aktualnosci/24996/smierdzaca-formula-zemsty.-(aktualizacja:-W-nocy-doszlo-do-powtorki)

- Przyjechałem wcześnie rano do lokalu - mówił nam wtedy właściciel lokalu, Wieńczysław Młyński. - Śmierdziało od naszego lokalu aż do Arkadii. Pojechałem tankować auto, to pani mówiła, że to fabryka dzisiaj strasznie śmierdzi. A to nie fabryka...

Reklama

Okazało się, że sprawca został zarejestrowany przez kamerę monitoringu. Ze słoikiem w ręku przyjechał na rowerze.

- Z Warszawy przyszły już próbki dna materiału biologicznego pobrane ze słoika, który zawierał cuchnącą substancję. Podejrzany jest już wytypowany - twierdzi Agnieszka Młyńska, współwłaścicielka lokalu. -. To człowiek, który pojawia się na nagraniu monitoringu i którego opisuje świadek zdarzenia. Był przesłuchiwany, ale nie chce powiedzieć, kto mu to kazał zrobić.

Wygląda na to, że wszystko zatrzymało się właśnie w tym miejscu. Ale...

Reklama

- Dochodzenie w tej sprawie zostało umorzone z powodu niewykrycia sprawcy - mówi st. post. Ewa Żaglewska z Komendy Powiatowej Policji w Szczecinku. - To nie oznacza wcale, że nie trwają inne czynności operacyjne. To wszystko, co mogę powiedzieć na ten temat.

Tymczasem sprawa ma też inny wymiar. Sąsiedzki.

- Kochani, przecież tu się nie da mieszkać w tym smrodzie - pisze do nas w liście jeden z mieszkańców kamienicy, w której znajduje się “Czerwony Młynek”. -  Za każdym razem (niezależnie od tego czy jest upał, czy zimno) wchodząc czy wychodząc z klatki schodowej lub mając otwarte okno w mieszkaniu, czuć ten okropny odór substancji, którą ich "poczęstowano". To chyba wsiąkło w kostkę chodnikową przed barem i dlatego tak śmierdzi...

Reklama

Lokator sugeruje też, że chodnik w okolicy baru z tego powodu powinien zostać po prostu wymieniony. Przypomnijmy, że substancja, którą dwukrotnie oblano lokal to Hukinol, bardzo skuteczny (i bardzo cuchnący) środek służący odstraszaniu zwierząt. Jego zapach utrzymuje się naprawdę długo.

- Budynek należy do wspólnoty mieszkaniowej, zarządza nim ZGM. Jak się trafia wilgotny dzień, tak jak na przykład dziś, to trochę jeszcze gdzieś przy drzwiach czuć.  Ale nasi klienci już naprawdę nic nie czują, więc zupełnie nie wiem, o co chodzi. Nikt z sąsiadów do nas nie przychodził ze skargą - komentuje sprawę Agnieszka Młyńska.  - Ze swej strony oczywiście chcemy zrobić wszystko, żeby nikt nie miał przez te wydarzenia więcej uciążliwości.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama