Po raz kolejny powraca sprawa Tomasza Ż., który w ostatnich miesiącach oszukał i naraził na spore koszty oraz nieprzyjemności ponad stu mieszkańców Szczecinka. Jednak tym razem – zamiast kolejnych ofiar – pojawiła się szansa na wymierzenie naciągaczowi i reprezentowanej przez niego firmy kary za stosowane praktyki.
Przypomnijmy. Pierwsze sygnały o nieuczciwym domokrążcy pojawiły się w kwietniu tego roku. Na swoje „ofiary” wybierał osoby starsze, posiadające w domach telefony stacjonarne. Tomasz Ż. przedstawia się jako przedstawiciel firmy telekomunikacyjnej, z którą mieszkańcy mają obecnie zawartą umowę, a następnie proponuje im obniżenie comiesięcznych rachunków. W efekcie jednak – zamiast z dotychczasowym operatorem – podpisują oni całkiem nową umowę na zmianę dostawcy usługi, czyli z firmą Telekomunikacja dla Domu. Jednocześnie wśród sterty papierów, które podsuwał mieszkańcom do podpisu, wmieszane zostały również inne, dotyczące kolejnej umowy, zawieranej tym razem z firmą „Tele-EKG” na usługę telemedyczną. Po kilku dniach od podpisania umowy taka osoba otrzymywała rachunek nakazujący uiszczenia opłaty za uruchomienie usługi „Tele-EKG”. Niemal od razu, po kolejnych kilku dniach, w skrzynce znajdowała wezwanie do zapłaty ponad 500 zł kary za wypowiedzenie umowy, choć te osoby nie zdążyły nawet wysłać pisma z wypowiedzeniem.
Przez kilka ostatnich miesięcy drzwi w gabinecie Powiatowego Rzecznika Praw Konsumentów praktycznie się nie zamykały, a niemal codziennie zgłaszali się nowi poszkodowani. Ofiar oszusta na terenie Szczecinka jest ponad sto, a do każdej z nich zaczęli dobijać się windykatorzy. Jednocześnie do tutejszej prokuratury wpłynęło kilkadziesiąt zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa złożonych przez pokrzywdzonych. Jest szansa, że po kilku miesiącach batalii z nieuczciwymi firmami, będą mogli wreszcie spać spokojnie.
- Nowych osób oszukanych przez te firmy już nie przybywa. Udało się nam także uzyskać od firm windykacyjnych, które próbowały ściągać te rzekome należności od mieszkańców, uzyskać kopie tych wszystkich umów, zawartych pomiędzy tym panem a pokrzywdzonymi – mówi Tadeusz Bobryk, Powiatowy Rzecznik Praw Konsumenta. – Kiedy odbiliśmy piłeczkę i zażądaliśmy przesłania nam tych umów, po ich otrzymaniu firma windykacyjna zawiesiła postępowanie. Z kolei my, mając te umowy w ręku, mogliśmy zgodnie z ustawą o prawach konsumenta, złożyć pismo o odstąpieniu od tych umów przez mieszkańców, bo już mieliśmy od czego w ogóle odstępować.
Sprawą nieuczciwych praktyk i stosowanych metod obu firm - Telekomunikacji dla Domu oraz firmy „Tele-EKG” – zainteresował się także Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Urzędnicy, podejmując walkę z naciągaczami, postawili im pięć zarzutów. Wśród oskarżeń znalazły się m.in. te mówiące o zatajaniu przed konsumentami faktu zmiany dotychczasowego operatora, a także zatajeniu, że jednocześnie podpisują umowę z firmą telemedyczną; o wywieraniu na poszkodowanych niedopuszczalnego nacisku i wywieranie presji żądając podpisania dokumentów; nie wydawania oryginałów ani kopii podpisanych umów konsumentom. Zarzuty te dotyczą także nieuwzględniania przez obie firmy faktu odstąpienia od umowy przez klientów i wysyłanie im w dalszym ciągu obciążających rachunków, a także nieudzielanie żadnych informacji o sprzedawanych usługach.
Jak zaznacza Tadeusz Bobryk, walka z nieuczciwym domokrążcą oraz obiema firmami wciąż trwa. Jednak podkreśla, że nadzieje i szanse na szybkie oraz pozytywne zakończenie batalii są bardzo duże, a ofiary oszusta wkrótce pozbędą się niechcianych umów i „wiszących” nad nimi firm windykacyjnych. (mg)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze