Co dalej z dość niefortunnie usytuowanym – nieformalnym przejściem dla pieszych przy ul. Ordona? Dlaczego nieformalnym? Ponieważ w rzeczywistości… przejścia tego nie ma, pomimo iż wiedzie do niego parkowa aleja, a nawet odnawiane niedawno i regularnie odśnieżane zimą schody.
O tej sprawie jako pierwsi informowaliśmy już kilka lat temu. Można było przeczytać o tym problemie w artykule „Zapomnieli o przejściu dla pieszych”, który ukazał się na naszej stronie internetowej - w 2012 roku. (http://temat.net/aktualnosci/10410/Zapomnieli-o-przejsciu-dla-pieszych).
Zwracaliśmy wówczas uwagę, że chcąc wyjść z parku, spacerowicz dostrzega, że znajdujące się w pobliżu placu, odnowione schody - wiodą nie na pasy, ale… wprost na jezdnię. Aby bezpiecznie przedostać się na drugą stronę, trzeba zawrócić i wybrać inną drogę. Pomimo brakującego przejścia dla pieszych, wiele osób decyduje się jednak na przekroczenie jezdni w niedozwolonym miejscu, narażając siebie i kierujących autami na nieszczęśliwy wypadek. Urzędujący wówczas w ratuszu rzecznik zapewnił, że miasto przyjrzy się sprawie.
O istniejącym, nieformalnym przejściu przypomniał na minionej sesji Rady Miasta Andrzej Grobelny (RdS). – Może warto by było namalować jednak w tym miejscu przejście dla pieszych – zauważył radny. – Ta droga w parku wychodzi wprost na ulicę.
Radny chciał przy okazji zaprezentować wszystkim uczestnikom obrad, o które przejście konkretnie chodzi. Dowiedział się jednak od przewodniczącej rady, że aby móc przedstawić prezentację multimedialną, musi poinformować o swoich zamierzeniach Prezydium Rady przynajmniej dwa tygodnie wcześniej.
Kierownik Wydziału Komunalnego, Anna Mista, nie bacząc na zamieszanie, jakie kwestią zaprezentowania zdjęć wywołali Andrzej Grobelny i przewodnicząca Katarzyna Dudź, odniosła się do zasygnalizowanego problemu.
Nie do mnie należy organizacja ruchu, władnym w tym zakresie jest starosta - poinformowała Anna Mista. - W Szczecinku mamy rozwiązania, które funkcjonują od 2010 roku. W przypadku zgłoszonego przez pana problemu, istnieje kolizja z istniejącym tam parkingiem. Aby parking mógł funkcjonować, musi być zachowana odległość 10 m od przejścia dla pieszych.
Jak poinformowała kierownik, radny, chcąc coś zdziałać w tej sprawie, powinien najpierw złożyć stosowny wniosek, nad którym pochyli się Komisja Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Dopiero wówczas będzie możliwe rozwiązanie problemu wyjścia z parku na jezdnię, a nie na przejście dla pieszych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze