Na drodze łączącej podszczecinecki Marcelin z Godzimierzem pojawił się próg spowalniający. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że droga - przynajmniej na tej części - jest utwardzonym, polnym traktem.
- Nie wiem kto to wpadł na taki świetny pomysł i za czyje pieniądze i ile na to wydano? - pyta w liście do nas mieszkaniec Godzimierza, pan Adam. - Czemu ma to służyć, skoro raczej nie jeździ się szybko po takiej polnej, dziurawej drodze?
- Próg położyliśmy na wniosek mieszkańca nieruchomości obok - tłumaczy Artur Paszkiel z Urzędu Gminy w Szczecinku. - Chodzi o tumany kurzu, unoszące się spod kół samochodów. Wystarczy się nieco szybciej tamtędy przejechać, żeby się o tym przekonać. Ja wiem, że to trochę dziwnie wygląda, ale znaki ograniczenia prędkości nie pomagały.
- Jeżeli ma to służyć temu żeby latem się nie kurzyło jak auta jadą, to chyba raczej lepiej w końcu położyć ten brakujący odcinek asfaltu ok. 800 –1000m? - pyta na koniec pan Adam. - Przecież co roku i tak trzeba wydać pieniądze na jej wyrównanie…
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panu z UG przydałby się powrót do bardzo ważnej lektury - załącznika do Dz. U. 2003, nr. 220, poz. 2181., który określa gdzie pewne rzeczy się robi a gdzie wręcz ich nie wolno robić. tu taki przykładowy cytat z tej jakże mądrej książki. "Niedopuszczalne jest stosowanie progów zwalniających (...) na jezdniach innych niż bitumiczne, jeżeli nie można zastosować oznakowania poziomego P-25"
Ochrona przed tumanami kurzu. To nowa rola dla progu zwalniającego. Gmina powinna to opatentować. Ciekawy jestem, co to za sąsiad tam mieszka. Pewnie jakaś szycha z urzędu, albo jakiś szwagier. Jutro pewnie będzie news w Teleekspresie, w katgorii tych durnych.
Panu z UG przydałby się powrót do bardzo ważnej lektury - załącznika do Dz. U. 2003, nr. 220, poz. 2181., który określa gdzie pewne rzeczy się robi a gdzie wręcz ich nie wolno robić. tu taki przykładowy cytat z tej jakże mądrej książki. "Niedopuszczalne jest stosowanie progów zwalniających (...) na jezdniach innych niż bitumiczne, jeżeli nie można zastosować oznakowania poziomego P-25"
Ochrona przed tumanami kurzu. To nowa rola dla progu zwalniającego. Gmina powinna to opatentować. Ciekawy jestem, co to za sąsiad tam mieszka. Pewnie jakaś szycha z urzędu, albo jakiś szwagier. Jutro pewnie będzie news w Teleekspresie, w katgorii tych durnych.