Reklama

Pozostały tylko kamienne tablice

31/10/2013 05:29

Lapidarium płyt nagrobnych, ocalałych mogił byłych mieszkańców Neustettin, położone jest na wzgórzu w południowej części jednej z najpiękniej rozlokowanych nekropolii na Pomorzu Zachodnim. Nie liczyliśmy, ale jeżeli wierzyć przekazom, lapidarium tworzy około 110 płyt nagrobnych. Ze wzgórza, na którym zostało zlokalizowane rozciąga się piękny widok na cmentarz oraz południowo wschodnią część miasta. 

    Wzmiankę o historii lapidarium można przeczytać na stronie internetowej Dyrektora Muzeum Regionalnego Jerzego Dudzia: www.jerzydudz.net „…Dziś po tych przedwojennych grobach niewiele zostało. W ciągu kilkudziesięciu lat zniszczono prawie wszystkie. W zapamiętaniu zdarto ze ścian kaplicy cmentarnej dwie XVII i XVIII-wieczne płyty epitafijne. Pozostały jedynie nieliczne powywracane stelle w miejscach trudno dostępnych. W roku 1990 na jednym ze wzgórz cmentarnych zebrano wszystkie ocalałe płyty „niemieckie“ w liczbie około 110 i urządzono lapidarium”.

Reklama

    Tuż po wojnie rozpoczęła się stopniowa likwidacja niemieckiej nekropolii. Wielu najstarszych mieszkańców Szczecinka pamięta, jak ona wyglądała. Groby najszacowniejszych obywateli znajdowały się przy głównej alei. Tutaj było m.in. mauzoleum poświęcone sześciu marynarzom z załogi statku „Pamir” pochodzących ze Szczecinka. Statek zatonął w latach 20-tych ubiegłego stulecia podczas rejsu do Ameryki Południowej. W tej części cmentarza spoczywali również architekt miejski Robert Rietz i rektor gimnazjum Hans Heise. 

    Planowa i systematycznie prowadzona akcja likwidacji kolejnych kwater mieszkańców Neustettin miała miejsce w latach 60-tych. To jeden z bardziej wstydliwych epizodów najnowszej historii Szczecinka. Całe stosy kamiennych płyt, nagrobków i oznaczenia kwater cmentarnych składowano na terenie nieistniejącej już firmy ogrodniczej koło dworca PKS. Posłużyły one jako tłuczeń do budowy ulic. Większe i mniejsze kawałki nagrobków pisanych gotykiem znajdują się najprawdopodobniej w całym nabrzeżu jeziora Trzesiecko. Stara „promenada” zniknęła pod warstwą betonu i płytek chodnikowych nabrzeża zbudowanego w latach 80-tych. Do niedawna jeszcze stare cmentarne kamienie można było zobaczyć przy parkingu obok ronda na ulicy Wyszyńskiego. 

Reklama

    To nie wszystko. W tym roku po naszej interwencji nagrobne kamienie pochodzące z mogił byłych mieszkańców Szczecinka, dotąd pełniące role „granicy” parkingu przy rondzie ulic: Jana Pawła II, Wyszyńskiego, Szafera i Lipowej, zostały zdemontowane i przeniesione na cmentarzyk ewangelicki w Trzesiece. (sw)

Foto: Z poniemieckiego cmentarza w Szczecinku udało się ocalić około 110 krzyży i tablic. Stoją teraz tworząc jeden z największych na Pomorzu cmentarnych lapidariów. 

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    sulpicjusz - niezalogowany 2013-11-02 16:37:10

    Przykro mi, gdy spotykam się z przypadkiem agresywnej niewiedzy.P.Jan Siterlee był mieszkańcem Turowa, drogowcem, człowiekiem z nietuzinkowymi uzdolnieniami - wybudował i uruchomił obok swego domu pierwszą w okolicy elektrownie wiatrową.Nieobecność w/w w kronikach parafialnych może świadczyć tylko o rzetelności tych kronik... Poza tym: użycie "starych" płyt nagrobnych w charakterze materiałów budowlanych jest - niestety - często spotykanym, prawda że barbarzyńskim zwyczajem. Przypomnę tylko los, jaki spotkał macewy z żydowskich cmentarzy np. w Czaplinku. "...Kto jest bez grzechu, niech rzuci kamieniem..."

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mieszkaniec - niezalogowany 2013-11-02 16:11:24

    za trudne? więc nie myśl bo ci mózg rozsadzi od myslenie

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kormoran - niezalogowany 2013-11-02 08:53:25

    W Turowie mało juz starych mieszkańców a nowi czasami nawet się nie znają tak jak dawniej bo pan Siterle mieszkał i o ile sie nie mylę zaraz na początku drogi do wsi w domku gdzie był pierwszy w okolicy wiatrak który chyba do dzis stoi a jak sie tam nie urodził i nie był chrzczony to jasne że nie ma go w księdze parafialnej

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama