Reklama

Tajemnice z okresu wojny. Obóz pracy przy ul. Koszalińskiej 


Bez względu na to, jak daleko na Pomorzu sięgały przedwojenne granice Polski, nie ma miejsca, które by nie było uświęcone polską krwią i męczeństwem. Tak też jest w przypadku Szczecinka i powiatu. Mimo położenia na głębokim zapleczu frontów II wojny światowej, nie wliczając w to obozów jenieckich, przetrzymywano tysiące cywilnych niewolników, zwanych eufemistycznie robotnikami przymusowymi. Część z nich przebywała w obozach pracy głównie w miastach. 


 

Według sprawozdania z 1 kwietnia 1941 roku sporządzonego przez landrata szczecineckiego na terenie powiatu pracowało ok. 3,5 tys. Polaków. Jak zaznaczono, liczba ta dotyczy jedynie tych, którzy byli zobowiązani do noszenia litery „P” na wierzchnim ubraniu.  Z roku na rok niewolników było coraz więcej. Szacuje się, że pod koniec wojny, nie uwzględniając robotników z Francji, Serbii, Włoch, Belgii i Związku Sowieckiego, pracowało 7 do 8 tys. Polaków. Jeśli weźmiemy pod uwagę ilość mieszkańców ówczesnego powiatu liczącego ok. 80 tys. (Szczecinek liczył ok. 19,9 tys.) oraz to, że większość mężczyzn powołano do wojska, okazuje się, że co 8-10 osoba była obcokrajowcem. Obozy pracy podlegały urzędowi pracy (Arbeitsamt), Niemieckiemu Frontowi Pracy  (Organizsation Todt) prowadzącego prace na rzecz wojska oraz te należące do zakładów przemysłowych. 

Reklama

W różnych ukazujących się drukiem wspomnieniach wysiedlonych po wojnie niemieckich mieszkańców, na próżno szukać choćby najmniejszej wzmianki o tak licznej rzeszy niewolników pracujących w tutejszym przemyśle i rolnictwie. Dodam, że w tym czasie cała gospodarka opierała się praktycznie na niewolniczej pracy cudzoziemców. Trudno było takich ludzi (co prawda dla zdecydowanie większości Niemców byli to tylko podludzie) nie zauważyć nawet na ulicy tym bardziej, że każdy z nich zmuszony był do noszenia literki z oznaczeniem narodowości. 

Obozy pracy powstawały już pod koniec 1939 roku. Jednym z pierwszych był wybudowany w 1940 roku Arbeitslager in Neustettin przy ul. Koszalińskiej. 

Reklama

W archiwach brak jakichkolwiek urzędowych dokumentów policyjnych lub  urzędu pracy z tamtych czasów. Najprawdopodobniej zostały zniszczone przed zdobyciem miasta lub wywiezione w głąb Niemiec jeszcze przed nadejściem frontu. Z  archiwalnych dokumentów z tamtego okresu w naszym Archiwum Państwowym zachowały się m.in. dokumenty wytworzone przez szczecinecki urząd budowlany. Przyjrzyjmy się zatem jednemu z nich, bo zasługuje na uwagę tym bardziej, że na jego podstawie możemy dowiedzieć się o zupełnie nieznanym fakcie. 

Zacznę od archiwalnego, pochodzącego z ok. 1935 roku zdjęcia, przedstawiającego zbiórkę na placu apelowym pododdziałów stacjonujących w koszarach przy dz. ul. Kościuszki.

Reklama

Szczególną uwagę  poświęćmy na to, co widać w dalekim planie. Otóż, pomiędzy trzykondygnacyjnym arsenałem (niedawno został przebudowany na mieszkania) a murem lazaretu, uliczną zielenią i nieistniejącą dzisiaj zabudową, można dostrzec usytuowane półkoliście drewniane baraki. To teren przykoszarowego obozu. Dla orientacji - po lewej widać dopiero co powstałą i istniejącą do dzisiaj zabudowę w postaci domków jednorodzinnych przy ul. Polnej. 

Obóz usytuowano przy ul. Polnej,  a dokładniej na wysokości skrzyżowania z dz. ul. Kosińskiego. W ówczesnych planach rozbudowy miasta przewidywano przedłużenie tej ulicy, która miała kończyć się przy skrzyżowaniu ul. Koszalińskiej z Wiatraczną. Dzisiaj na całym tym obszarze rozciąga się osiedle mieszkaniowe. 

Reklama

W latach trzydziestych właśnie w tym miejscu tj. na wysokości ul. Kosińskiego pojawiło się ustawionych półkoliście sześć baraków. Jak wynika z mapy sztabowej, cały obszar, na którym je usytuowano, otoczony był płotem – najprawdopodobniej z drutu kolczastego. Sztabówka pochodzi z ok. 1935 roku. Dodatkowo po ich zachodniej stronie baraków zgrupowane były inne, niezidentyfikowane obiekty. 

Jak wspomniałem, zespół składający się z 6 baraków od strony wschodniej graniczył z terenem koszarowym, a ogrodzenie przebiegało zaledwie kilkanaście metrów od nieistniejącego już dzisiaj budynku koszarowego. Zdjęcie wykonałem w 2001 roku, tuż przed rozbiórką. 

Reklama

Dzisiaj w tym miejscu jest Komenda Powiatowa Policji.

Kolejnym potwierdzeniem ich istnienia jest i to, że baraki zostały także ujęte na planie zagospodarowania kompleksukoszarowego przy ul. Polnej. Określając dokładniej, plan sporządzono na okoliczność rozbudowy koszarowej stajni, a pozwolenie z pieczęcią Heeresbauamt wydano 24 sierpnia 1937 roku. Obóz znajdował się w bezpośrednim sąsiedztwie koszar i można domniemywać, że stanowił wydzieloną enklawę podlegającą  jurysdykcji armii.

Reklama

Koszaliński historyk Tadeusz Gasztold w swojej pracy „Polacy na robotach przymusowych w rolnictwie Pomorza Zachodniego” powołuje się na dokument z 26 maja 1943 r. dotyczący budowy przy Köslinerstrasse (ul. Koszalińskiej ) Arbeitslager Für Ausländische (obóz pracy dla cudzoziemców). Autor sugeruje, że początki jego istnienia sięgają roku 1940 i w późniejszym okresie został przebudowany. Jeszcze kilka lat temu, kiedy o tym pisałem, nie udało mi się w tutejszym archiwum odnaleźć dokumentacji budowlanej. Zupełnie przypadkowo natknął się na niego kilkanaście dni temu  szczecinecki pasjonat lokalnej historii i upamiętnienia ofiar totalitaryzmów Dariusz Trawiński. Okazało się, że projekt był w teczce zawierającej zupełnie inne dokumenty. Plan obozu publikuję po raz pierwszy. 

Reklama

Sporządzony w skali 1:1000 plan zagospodarowania obejmuje obszar pomiędzy ul. Myśliwską Jägerstrasse (na planie wpisano nazwę Verltägerstr bo w miejscu ulicy była tylko polna droga), terenem koszarowym przy ul. Polnej, a od północnego zachodu   projektowaną drogą łącząca dz. ul. Kosińskiego z ul. Wiatraczną i ul. Koszalińską. Co prawda ulica ta nigdy nie powstała, ale nawet na planach miasta była zaznaczana jako trasa projektowana. 

Na planie linią ciągłą zaznaczono w sumie siedem baraków, ale  tylko cztery pokolorowano na czerwono. Czyżby kolorem czerwonym oznaczono obiekty projektowane, niepokolorowane jako istniejące, a następnych pięć baraków linią przerywaną? A może były to obiekty już istniejące przeznaczone do rozbiórki lub przeniesienia? Sądząc po oznaczeniach można domniemywać, że sporządzony w 1943 roku projekt przewidywał rozbudowę lub modernizację już istniejącego obozu pracy.  

Reklama

Na planie zaznaczono również projekt przyłącza sieci sanitarnej lub deszczowej kończącej się studzienką. 

Dodatkową informacją wynikającą z projektu jest to, że po południowej stronie ul. Myśliwskiej (w miejscu dzisiejszych dwóch bloków i zespołu garażowego) zakładano powstanie zabudowy jednorodzinnej. Zabudowa z zakreskowanymi konturami przy ul. Koszalińskiej przetrwała do dzisiaj i do czasu budowy w 1964 roku Technikum Mechanicznego były to ostatnie budynki zwartej miejskiej zabudowy. Dalej, aż do wiaduktu rozciągały się jedynie nieużytki.

Reklama

Obóz ulokowano na skraju miasta przy skrzyżowaniu ul. Koszalińskiej z Myśliwską. Od zachodu graniczył z terenem koszar przy ul. Polnej. Granicę dawnego terenu koszar wyznacza pozostawione betonowe ogrodzenie. 

Obóz zajmował obszar nieczynnej już od dawna kotłowni osiedlowej, stacji naprawy pojazdów oraz znaczną część osiedla przy ul. Koszalińskiej łącznie z garażami.

Na zakończenie aby dokładniej zobrazować, w wielkim przybliżeniu zasięg terenu obozu dla robotników cudzoziemskichna współczesny plan miasta naniosłem lokalizację obozowych baraków.  

Reklama

To jeden z wielu nieznanych dotąd historycznych faktów do tego wcale nie z tak odległych dziejów naszego miasta. 

Jerzy Gasiul 

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: materiał oryginalny Temat.net Aktualizacja: 25/01/2026 10:43
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Taks - niezalogowany 2026-01-25 14:26:07

    Ale ci nadludzie mają swój pomnik w parku...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama