W jakich godzinach można przebywać na miejskiej plaży? Pewna grupa mieszkańców, która wraz ze swoimi gośćmi postanowiła wypocząć na strzeżonym kąpielisku, twierdzi, że możliwość przebywania na nadjeziornym piasku, w pobliżu centrum miasta mierzy się w minutach. Czy rzeczywiście wybierając się nad Trzesiecko w tej okolicy, trzeba mieć zegarek w ręku i pilnować czasu zamknięcia?
Jak się dowiedzieliśmy, wspomniana grupa mieszkańców na miejską plażę wybrała się w godzinach popołudniowych, a dokładniej po godzinie 17.00. – Gdy zbliżała się godzina 18.00 zostaliśmy przez ratowników wyproszeni – skarżą się mieszkańcy. – Mogłoby się wydawać, że nasze kąpieliska są ogólnodostępne dla wszystkich. A tu taka sytuacja. To zupełnie niezrozumiałe, żeby na plaży obowiązywały, tak jak w urzędzie godziny otwarcia i zamknięcia. Jeśli chcemy być miastem turystycznym, to chyba trochę inaczej to wszystko powinno wyglądać.
Prezes Szczecineckiej Lokalnej Organizacji Turystycznej, Piotr Misztak zapewnia, że na plaży miejskiej może wypoczywać każdy, niezależnie od pory dnia. Zupełnie inaczej wygląda jednak wszystko, jeśli chodzi o plażową infrastrukturę, a dokładniej – o kompleks pomostów, który w ubiegłym roku został oddany do użytku.
- Sam wydałem takie zalecenie, by w momencie, gdy ratownicy opuszczają plażę, a ma to miejsce około godz. 18.00, pomosty były zamykane – zaznacza Piotr Miszkak. – Kiedy kąpielisko przestaje być strzeżone, na kompleksie pomostów zaczynają się dziać przeróżne rzeczy. Młodzi ludzie wieczorem wchodzą na poręcze, na zadaszenie i stamtąd skaczą „na główkę” do wody. Poza tym na pomostów jest mnóstwo niewidocznych z brzegu jeziora zakamarków, w których młodzież spożywa alkohol. Nieraz dochodziło tam do awantur i bójek. Bywało, że musiała interweniować policja. Stąd taka decyzja, a nie inna.
- Na kąpielisku miejskim po godzinie 18.00 nadal można wypoczywać, leżeć na kocu, czy pluskać się w wodzie, ale wszystko – na własną odpowiedzialność – dodaje nasz rozmówca. – Nikt nikogo z plaży nie wygania i wyganiać nie będzie. Ale z pomostami nie było innego wyjścia. Od kiedy zamykamy pomosty, zrobiło się naprawdę bezpieczniej. Ludzie przecież różni. Jedni będą się zachowywać spokojnie, a inni wręcz przeciwnie. Nie możemy też pozwolić, aby ten obiekt, który nie tak dawno został oddany do użytku, był już tego lata zdewastowany. Jakiekolwiek zniszczenia wiązać się będą przecież z dodatkowymi kosztami. (sz)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bandyci rządzą w Szczecinku. Kulturalni ludzie muszą zejść z pomostu, bo może się zdarzyć, że przyjdzie jakiś pijaczek na pomost i zrobi sobie krzywdę. I tak 99,9% ludzi cierpi. Tak samo jest z progami zwalniającymi. Wszyscy muszą rozwalać swoje auta, na progach, bo od czasu do czasu trafi się wariat na drodze. Mentalność durnej władzy. Utrudnimy życie wszystkim!!!
Bandyci rządzą w Szczecinku. Kulturalni ludzie muszą zejść z pomostu, bo może się zdarzyć, że przyjdzie jakiś pijaczek na pomost i zrobi sobie krzywdę. I tak 99,9% ludzi cierpi. Tak samo jest z progami zwalniającymi. Wszyscy muszą rozwalać swoje auta, na progach, bo od czasu do czasu trafi się wariat na drodze. Mentalność durnej władzy. Utrudnimy życie wszystkim!!!
Idąc tym tokiem myślenia trzeba wprowadzić godzinę policyjną bo kilku młodzików w nocy śmietniki kopie
Jezeli ludzie (wlasciwie to banda,a nie ludzie)nie umieja sie zachowac,to niestety takie sa tego konsekwencje,ze trzeba cos zamykac.Przeciez w Polsce panuje mentalnosc,ze jak jest jakis regulamin,to tylko po to,zeby go lamac.
Bandyci rządzą w Szczecinku. Kulturalni ludzie muszą zejść z pomostu, bo może się zdarzyć, że przyjdzie jakiś pijaczek na pomost i zrobi sobie krzywdę. I tak 99,9% ludzi cierpi. Tak samo jest z progami zwalniającymi. Wszyscy muszą rozwalać swoje auta, na progach, bo od czasu do czasu trafi się wariat na drodze. Mentalność durnej władzy. Utrudnimy życie wszystkim!!!
Bandyci rządzą w Szczecinku. Kulturalni ludzie muszą zejść z pomostu, bo może się zdarzyć, że przyjdzie jakiś pijaczek na pomost i zrobi sobie krzywdę. I tak 99,9% ludzi cierpi. Tak samo jest z progami zwalniającymi. Wszyscy muszą rozwalać swoje auta, na progach, bo od czasu do czasu trafi się wariat na drodze. Mentalność durnej władzy. Utrudnimy życie wszystkim!!!
Idąc tym tokiem myślenia trzeba wprowadzić godzinę policyjną bo kilku młodzików w nocy śmietniki kopie