Reklama

Plac na bogato. A miał być nawet... parkingiem

28/05/2023 06:14

Trochę historii placu Wolności. Ale nie tej niemieckiej, tylko po roku 1989.

 

Wyludniony plac Wolności? Nic dziwnego, wszakże zdjęcie zostało wykonane w niedzielne, wczesne popołudnie 3 stycznia 1988 r.

Wielu jeszcze odsypiało sylwestrową noc – stąd opustoszałe ulice. Zresztą, kto wychodzi na spacer w zimny, bezśnieżny dzień? To już ostatnie chwile placu Wolności w takim kształcie.

 

Z powodu zamknięcia ruchu kołowego ul. 9 Maja — rondo było już praktycznie zbędne. Lada moment znaczna część placu miała być wygrodzona wysokim płotem z płyt wiórowych. Wszystko po to, aby mieszkańcy nie patrzyli budowlańcom na ręce.  Po wygrodzeniu terenu pojawił się kafar i rozpoczęto  zabijanie pali pod przyszłą zabudowę południowo-wschodniej pierzei placu Wolności. Ta przedwojenna została celowo podpalona przez zdobywców miasta, a przybywający do miasta Polacy zastali w tym miejscu gigantyczne rumowisko. Gruzy zostały usunięte ok. 1946 – 1947 roku.

Reklama

Potem, przez długie dziesiątki lat był w tym miejscu niewielki skwer z kioskiem „Ruchu” od strony Niezdobnej oraz postojem taksówek. Na zdjęciu widać i kiosk, i przeszkloną budkę telefoniczną, a także czekającą na pasażera taksówkę.

Stronę południową „zdobiła” ukryta za żywopłotem publiczna toaleta, a za nią komin i fabryczna zabudowa Zakładów Przemysłu Terenowego.

W tamtym czasie ulica 9 Maja była już deptakiem zrobionym najtańszym sposobem: zalano po prostu asfaltem chodniki i brukową jezdnię. Środek deptaka znaczył rząd parkowych latarń okolonych kwietnikami z kamiennych murków.  Jego przebudowa nastąpiła w 1994 roku.

Reklama

Wróćmy jednak na plac. Grunty w tym miejscu są słabo nośnie, dlatego budowę pierzei rozpoczęto od palowania. Technologia polegała na tym, że najpierw wbijało się w grunt stalową rurę, a po jej wypełnieniu betonem — rurę kafar wyciągał.

Co ważne, z powodu wstrząsów, tego rodzaju prace można prowadzić w bezpośrednim sąsiedztwie istniejącej zabudowy. Budowlańcy (SzPB „Pojezierze”) najwyraźniej akurat się tym za bardzo nie przejmowali. Efekt był taki, że zaczęły pękać ściany w północnej pierzei ul. 9 Maja (dz. W. Bartoszewskiego). Doszło nawet do tego, że kamienicę pod szóstką trzeba było z tego powodu rozebrać. Starsi mieszkańcy pamiętają, że na parterze mieścił się fryzjer, a za ścianą dość duży (jak na tamte czasy) sklep spożywczy „Dziunia”. Dzisiaj w tym miejscu znajduje się wprawdzie nowy budynek, ale niestety mocno już podniszczony i zaniedbany.

Reklama

Już na początkowym etapie budowa zaczęła się niebywale ślimaczyć. Jeszcze w 1990 roku za płotem skrywającym plac budowy nic się nie działo, a w prasie pojawiały się dywagacje, czy nie lepiej wszystko zasypać i zrobić w tym miejscu zieleń.

Budowa w tym miejscu bloku była sporym wyzwaniem dla „Pojezierza”. Do tej pory w systemie prefabrykowanym MK-75 stawiano jedynie podobne do siebie klocki. Wszystkie robiono pod jeden strychulec, o czym świadczą blokowiska rozsiane po całym mieście. Tym razem należało wykonać nieco odbiegający od technologii zewnętrzny wystrój oraz stromy, z licznymi załamaniami dach.  Koszalińskie biuro projektów (Inwestprojekt), działając pod dyktat inwestora (SzSM), realizując w sąsiedztwie eklektycznej zabudowy olbrzymią i mocno przeskalowaną w stosunku do otoczenia kubaturę wykazało, że historyczne centrum nic dla nich nie znaczy.

Reklama

Mało tego. Szczecinecka Spółdzielnia Mieszkaniowa mając na uwadze większe niż zakładano koszty budowy, zażądała od miasta… dopłaty za wykonanie elewacji od strony placu. Niestety nie pamiętam, czy w tej sprawie doszło do procesu sądowego. Ostatecznie budynek oddano do użytku dopiero w drugiej połowie 1992 roku.

Ostatnią walką, jaką burmistrz miasta stoczył  ze SzSM, to była próba zawładnięcia przez nią placem Wolności i przekształcenie go na… wyasfaltowany parking służący mieszkańcom bloku.  Akurat byłem  świadkiem całego ciągu tych zdarzeń, jako jeden z członków ówczesnego Zarządu Miasta. 

Reklama

 Przebudowa samego placu rozpoczęła się 1992 r. Była to rewolucja, ponieważ z ruchu kołowego (ale dopiero po 2 latach i nie bez oporu urzędników!) wyłączono ostatecznie nie tylko plac Wolności, ale także ul. Boh. Warszawy.

W 1993 roku plac został wyłożony betonowymi kształtkami w odcieniach czerni, żółci i czerwieni. W tamtym czasie był to jedyny, powszechnie dostępny materiał i co najważniejsze, nie powodował większego spustoszenia w niezwykle skromnych w tym czasie dochodach miasta.

Przez pierwsze dwa lata przez pl. Wolności przebiegała jezdnia półokręgiem (połączenie ul. Zamkowej z ul. Boh. Warszawy)

Reklama

Po zamknięciu placu dla ruchu kołowego, w miejscu jezdni pojawiła się fontanna z pięcioma kamiennymi misami oraz tryskaczami.

Wbrew pierwotnym założeniom projektowym, niecka była wprawdzie o wystarczającej pojemności, ale tryskacze o zbyt małych dyszach. Późniejsze poprawki dalekie były od spodziewanych efektów. 

W październiku 2016 rozpoczęła się kolejna przebudowa nawierzchni pl. Wolności. Tym razem ratusz nie szczędził na to pieniędzy i trzeba powiedzieć, że wyszło na bogato. Całkiem pokaźne sumy wydatkowano na materiały budowlane (płyty granitowe) oraz na olbrzymią jak na kameralny plac posadzkową fontannę. Przy ratuszowych ścianach zainstalowano nawet wodotryski. Oprócz oświetlenia w postaci licznych latarń, a także nocnej iluminacji nawierzchni(!) plac zdobią także cztery,, jaja dinozaura” (każde w cenie samochodu) oraz ławki, które ze względu na swoją nowoczesną formę, ale brakiem poszanowania  zasad ergonomii (anatomicznych możliwości człowieka) są dość trudne w użytkowaniu.

Reklama

Ostatnią zmianą było pojawienie się miniaturowych drzewek umieszczonych w dużych, przestawnych skrzyniach.

Jerzy Gasiul

Materiał fotograficzny autora artykułu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Farlok222 - niezalogowany 2023-05-28 13:12:00

    ????

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Jacek Grochowski - niezalogowany 2023-05-28 13:17:40

    Nawet Polanów i inne pipdówki mają teraz taki plac jak nasz. Wstyd, betonoza i gusty jak u jaskiniowców. Dalej tylko PO - aż ostatni zgasi światło.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Jacek - niezalogowany 2023-05-28 13:58:38

    Teraz ten plac to istna szkarada pw duglasa hrabiego . Betonoza .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama