Dla dzieci niepełnosprawnych i ich rodziców codzienne poranki przed Specjalnym Ośrodkiem Szkolno-Wychowawczym wyglądają bardzo podobnie. Korzystając z możliwości przejazdu do ośrodka autobusem, wsiadają do pojazdu PKS, który wygrał przetarg na dowożenie niepełnosprawnych dzieci do szkoły. Pod szkołą trzeba dzieci z autobusu wysadzić. Nie jest to łatwe. Część z nich ma spory problem z poruszaniem się. Bez pomocy kierowcy nie są w stanie tego zrobić.
- Wystarczyłoby podstawić autobus niskopodłogowy – zwracają uwagę w rozmowie z naszą redakcją rodzice. – Wysiadanie jest dla nas prawdziwym koszmarem. Do ośrodka jadą dzieci upośledzone, dzieci na wózkach. Gdyby nie poświęcenie i empatia kierowcy, który też jest osobą schorowaną, nie dalibyśmy sobie rady. Ten pan, mimo że nie powinien dźwigać, codziennie rano bierze na ręce dzieci, które nie są w stanie zejść po schodach, i wynosi z autobusu. Tak chyba nie powinno to wyglądać.
Jak się dowiedzieliśmy, w PKS-ie problem jest znany. Trwają starania, aby tę kłopotliwą dla niepełnosprawnych dzieci i ich rodziców sytuację zmienić. – Bardzo byśmy chcieli móc podstawić na wszystkie przejazdy autobus niskopodłogowy – tłumaczy Halina Mozolewska, prezes PKS w Szczecinku. – Niestety takiej możliwości nie ma. Obecnie autobus niskopodłogowy, którym dysponujemy i który mógłby dowozić dzieci niepełnosprawne, jest w naprawie. Będzie gotowy do przejazdów w przyszłym tygodniu. Dzieciom niepełnosprawnym zostanie udostępniony od wtorku do czwartku. To powinno w jakiś sposób odciążyć rodziców. W poniedziałki i piątki do tych przewozów będzie jednak kierowany autobus wysokopodłogowy, tak jak ma to miejsce dotychczas.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze