Starosta szczecinecki Krzysztof Lis po raz pierwszy publicznie szeroko komentuje uchylenie wyroku skazującego przez Sąd Okręgowy. Dziś w naszym podcaście mówił też o kondycji szczecineckiej porodówki i wyzwaniach związanych z bezrobociem w powiecie.
MG: Jak się czuje skazany?
„Zaskoczył mnie Pan tym pytaniem. Jeżeli wyrok w sądzie okręgowym jest uchylony do ponownego rozpatrzenia, to dzisiaj mam zarzut – nie jestem skazany".
MG: Przepraszam, a jak się Pan czuł jako skazany?
„Duży dyskomfort, tym bardziej, że główny zarzut to niedopełnienie obowiązków. A niedopełnienie obowiązków dzisiaj można zarzucić każdemu, kto sprawuje funkcję wójta, burmistrza, prezydenta, starosty, marszałka, dyrektora jednostki. Bo zawsze jest coś, co wiąże się z tym, że podejmujemy decyzje na bazie naszej wiedzy, informacji, doświadczenia – i zawsze może być gdzieś jakiś błąd. Lub udzielamy pełnomocnictw naszym szefom jednostek, dyrektorom wydziałów – i oni działają w naszym imieniu, a my o tym nie wiemy. To jest właściwie klucz całego postępowania w tej sprawie".

MG: To jednak szef urzędu, Pan musi wziąć na klatę. Z upoważnienia starosty pieczątki stawiają.
„Tak, ale wczoraj mieliśmy Powiatową Radę Rynku Pracy i ustawa się zmieniła. Jest na przykład zapis, że starosta decyduje o środkach finansowych na aktywizację. Tak jest napisane w ustawie – czyli można powiedzieć, że to wszystko starosta. Natomiast jeżeli pełnomocnictwo moje ma dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy, to on podpisuje wszystkie umowy na prace interwencyjne, publiczne, dotacje. Ja o tym nawet nie wiem. Są tylko określone procedury. Jeżeli by się okazało, że jakaś umowa jest niewłaściwie podpisana i trzeba zwrócić środki – to są zarzuty do starosty, skoro w ustawie jest napisane 'starosta'".
MG: Pozywany jest starosta.
„Tu trzeba mieć sporo analitycznej oceny, żeby określić, czy w tym przypadku winny był starosta jako niedopełniający obowiązków, czy też w procedurze postępowano tak, że ta wina musi być umyślna. A jeżeli jest nieumyślna, to ten zarzut nie powinien mieć miejsca".
MG: Sędzia w Szczecinku miała inne zdanie.
„Nie chcę komentować tego, co jest związane z sądem, bo sądy są niezawisłe. Mam nadzieję, że sąd okręgowy, rozpatrując całe procedowanie, uwzględnił to, co jest podstawą do unieważnienia wyroku – czyli że trzeba właściwie przeprowadzić procedurę. Ufam, że sprawa ponownie rozpatrywana weźmie pod uwagę wszystkie okoliczności. Świadkowie, których zaproponowałem, zostaną przesłuchani".
[...]
„Nie będę tego komentował. Medialnie to jest powtarzane – starosta Krzysztof Lis, najlepiej by go zamknąć, a może powiesić, rozstrzelać. I wie Pan, co jest najgorsze? Że ludzie nie próbują się skupić nad tym, czego dotyczy ta sprawa, tylko że właściwie to posadzić i to wszystko. Niektórzy próbują wręcz komentować na zasadzie takiej listy – co jest załatwione. Gryzę się w język, chociaż mógłbym tu wygłaszać elaboraty co do skomplikowalności tej sprawy. Biorę na schaby. Dla mnie ten okres był niesamowicie trudny – tylko ja wiem, ile z tego tytułu miałem więcej siwych włosów, których nie mam".
MG: Porody będą mogły się odbywać pod opieką położnej w szpitalach bez porodówek. Jeszcze niedawno zamykano porodówki, bo dzieci mniej się rodzi. Teraz to kolejne ograniczenie. A u nas jak to wygląda?
„To jest właśnie ta przewidywalność i planowanie. Żeby Szczecinek nie miał takiego zagrożenia, kilka lat temu musiałem przewidzieć pewne działania, które dadzą ten wynik, który jest dzisiaj. W zeszłym roku w Szczecinku urodziło się 512 dzieci. W 2023 roku – 529. Jesteśmy poza wszelkim zasięgiem tych dyskusji o likwidacji porodówki – bo to się mówiło przy 200 czy 300 porodach".
„Kilka lat temu zaproponowałem przebudowę oddziału ginekologiczno-położniczego i oddziału porodowego. Wydaliśmy na to 10,5 mln zł. Dzisiaj mamy kapitalne warunki i do opieki nad kobietami w ciąży, i do porodów".
Cała rozmowa poniżej
„Od trzech lat finansujemy z budżetu powiatu wyprawkę dla każdej mamy – 500 zł na każde dziecko urodzone w Szczecinku. Można policzyć – to jest 260-270 tysięcy rocznie. Jak pytam moich kolegów starostów, czy ktoś coś takiego robi – nikt tego nie robi".
„Dzięki temu Szczecinek nie jest zagrożony pomysłami, że dzieci miałyby się rodzić na SOR-ze. Ja w ogóle uważam, że to absurd. Gros tych porodów to cesarki – proszę sobie wyobrazić, że kobieta ma rodzić na SOR-ze przy aktywności położnej, a ma zalecenie cesarki".
„Dzisiaj u nas rodzą kobiety z Czaplinka, Drawska, Złocieńca, Czarnego, nawet ze Złotowa. To jest ta przewidywalność i budowanie zaplecza".
MG: A to jest ciekawostka – skoro tam nie ma porodówek i nie będzie, to będziemy zgarniali coraz więcej porodów.
„Porody są nielimitowane, więc będziemy mieli jeszcze lepszy efekt. Cesarka jest o wiele droższa. Jeżeli tych porodów będziemy mieli sześćset albo siedemset, a obsadę mamy taką samą – to tylko większe wpływy do szpitala. Trzy czy cztery lata temu wydaliśmy ponad dziesięć milionów na inwestycje. Trzeba było to mądrze przewidzieć".
MG: Powiatowa Rada Rynku Pracy się konstytuowała, środki na zwalczanie bezrobocia trochę mniejsze. A stopa bezrobocia w powiecie – w niektórych gminach trzynaście procent z hakiem.
„Ona jest wysoka. W Szczecinku jest 6,1%, więc miasto ma o wiele mniejsze bezrobocie. Aczkolwiek – mimo że wskaźnik jest mały, to bezrobotnych jest 1240 osób. W Barwicach jest 11,5%, a bezrobotnych około 580. I źle, i dobrze. Źle – bo mniejsza stopa to mniejsze środki na aktywne formy. Dobrze – bo mamy mniejsze problemy z zatrudnieniem".
„My wydajemy dziesięć milionów na zasiłki dla bezrobotnych. W tym roku zmienia się ustawa – jest inna formuła funkcjonowania Powiatowej Rady Rynku Pracy. Mamy faktycznie mniej środków – było 7,7 mln z algorytmu, teraz jest około 3,8 mln".
„Ubiegam się o dodatkowe dofinansowanie z Europejskiego Funduszu Społecznego. Złożyłem wniosek na vouchery – czterdzieści voucherów po czterdzieści tysięcy, czyli 1,6 mln zł. Pracodawca będzie mógł zatrudnić pracownika, sfinansować mu płacę, szkolenie i wyposażenie stanowiska. W dotacji jest 35 tysięcy i 24 miesiące utrzymania stanowiska. Tu będzie 40 tysięcy i tylko 12 miesięcy".
MG: Pracodawca skorzysta, ale bezrobotny niekoniecznie musi chcieć. To wygląda na bezrobocie strukturalne.
„Zgadzam się. Z tych 13,9% – duża część osób jest zarejestrowana tylko dlatego, że ma płatne składki zdrowotne. Gdyby zmieniono ustawę – gdyby Ministerstwo Rodziny przelewało pieniądze prosto do NFZ – to z dwadzieścia procent bezrobotnych by nam spadło. Bo rejestrują się nie po to, żeby pracować, ale żeby mieć bezpłatne świadczenia zdrowotne. I tu jest problem. Wydaje się, że rządzący to widzą. Dlaczego się tak dzieje – nie wiem".
MG: Przedsiębiorcy też są w Powiatowej Radzie Rynku Pracy. Ścierają się z urzędnikami?
„Teraz jest nowa Rada – jest pan Zygmunt Kiełbasa, przedstawiciele firm, OHP, cechu rzemiosł różnych. Już wczoraj była sugestia dotycząca bonu zasiedleniowego – 10 tysięcy dla osoby, która znajdzie pracę 70 km od Szczecinka. Ja rygorystycznie podchodziłem do tego – nie chciałbym, żeby ludzie uciekali z rynku pracy szczecineckiego".
„Przedsiębiorcy wyartykułowali: czy właściwe jest, abyśmy eksportowali ludzi do zatrudnienia w innych miastach i jeszcze płacili im za to 10 tysięcy? Potem tego pracownika nie ma na rynku szczecineckim, a zatrudnienie kogoś z odpowiednim przygotowaniem jest trudne".
„W Funduszu Pracy zlikwidowałem to wsparcie. Jest tylko z EFS – 170 tysięcy na 17 osób. Natomiast dla przedsiębiorców przeznaczamy duże środki na szkolenia. Mamy narzędzie – szkolenie na życzenie. Przedsiębiorca mówi: chciałbym przeszkolić bezrobotnego na operatora specjalistycznej koparki, gwarantuję mu zatrudnienie. Nawet jeżeli szkolenie kosztuje 15 tysięcy – wchodzimy w to, bo wiemy, że po szkoleniu znajdzie zatrudnienie. A nie wszyscy będą się szkolić na wózki widłowe".
„Cenię sobie, że będą przedsiębiorcy, którzy podsuną pomysły jak lepiej wykorzystać pieniądze, które mamy".
Pełny zapis rozmowy również w formacie audio
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Powiatową rada pracy.....pożal się Boże. Najlepiej to widać u mnie w Bornym a gmina tylko potrafi podnosić podatki ,,bo przecież wszystko drożeje,,
Powiatową rada pracy.....pożal się Boże. Najlepiej to widać u mnie w Bornym a gmina tylko potrafi podnosić podatki ,,bo przecież wszystko drożeje,,