Reklama

Pytań o „darmowe” maseczki w Szczecinku przybywa. Pojawiają się rozbieżności

30/04/2020 11:05

Po dwóch tygodniach (tyle czasu na odpowiedź przewiduje Prawo Prasowe) Urząd Miasta w Szczecinku przygotował odpowiedzi na zadane przez nas pytania w sprawie maseczek dla szczecinecczan. Niestety. Dziś (czwartek, 30.04) otrzymaliśmy tylko część informacji, które interesowały mieszkańców Szczecinka. Pojawiły się za to pewne rozbieżności, które sprawiają, że pytań o darmowe maseczki oraz o pieniądze, które prawdopodobnie otrzymała "Fundacja dobrerzeczy", jest teraz znacznie więcej niż było.

Przypomnijmy. Dwa tygodnie temu Urząd Miasta w Szczecinku, idąc wzorem innych okolicznych miast, przekazał mieszkańcom maseczki ochronne. Jak poinformował burmistrz Daniel Rak, miasto zamówiło ponad 60 tys. maseczek, w tym połowę z tego miały stanowić maseczki wielorazowego użytku.

Jak poinformował burmistrz, Daniel Rak, szyciem maseczek dla mieszkańców miały się zająć także “lokalne szwaczki” oraz “Fundacja dobrerzeczy”. Jej prezesem była Lidia Pieńkos, która została “pełnomocnikiem burmistrza do spraw przeciwdziałania skutkom COVID-19" i która również bierze aktywny udział w akcji polegającej na przekazywaniu mieszkańcom maseczek. 

Reklama

W międzyczasie „Fundacja dobrerzeczy”, z którą także powiązany jest odzieżowy sklep internetowy, zachwalany na FB m.in. przez wiceburmistrza Macieja Makselona, opublikowała na swoim kanale Youtube filmik informacyjny: “Chroniąc siebie, chronisz innych”. Mieszkańcy zaczęli zadawać i sobie, i nam pytania, o to, na co konkretnie i do kogo trafiły miejskie pieniądze. 

Nasze zapytania skierowaliśmy do Urzędu Miasta dwa tygodnie temu:

 

  • Ile dokładnie kosztowała cała operacja przekazania mieszkańcom Szczecinka maseczek? Z jakiej puli miejskiego budżetu pochodzą pieniądze przekazane na ten cel? Skąd maseczki przyjechały? Gdzie były zamówione? Kto i na jakich warunkach zajmie się kolportażem? Otrzymaliśmy także informację, że UM nawiązał współpracę z Lidią Pieńkos, Fundacją Dobre Rzeczy oraz szczecineckimi szwaczkami. Nasi Czytelnicy dopytują o szczegóły tej współpracy. Ile pieniędzy, komu dokładnie i na jaki cel, zostanie lub już zostało przeznaczone?

Urząd Miasta Szczecinek kupił w sumie 35 tysięcy maseczek wielorazowego użytku, które następnie były kolportowane wśród mieszkańców. Cena zakupu jednej maseczki to 3,82 zł brutto. Maseczki zostały zamówione i kupione od firmy: Manufaktura Warszawska. Pieniądze na ten cel pochodziły z puli przeznaczonej na zarządzanie kryzysowe

Reklama

- poinformował po dwóch tygodniach Mateusz Ludewicz, rzecznik prasowy UM w Szczecinku.

Kolportażem maseczek wielorazowego użytku zajęli się pracownicy Poczty Miejskiej, OSiR-u, SAPiK-u, Urzędu Miasta oraz zarządcy spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych z terenu Szczecinka. Pani Lidia Pieńkos powołana została na stanowisko Pełnomocnika Burmistrza Miasta Szczecinek ds. przeciwdziałania skutkom COVID-19.

Do zadań Pełnomocnika należy m.in. koordynowanie szycia dodatkowych maseczek wielorazowego użytku, które zlecone zostało szczecineckim szwaczkom

Reklama

- dodał rzecznik.

Jaką zapłatę za swoją pracę otrzymały panie, które uszyły maseczki? Jakie konkretnie zadania wykonała oraz ile pieniędzy za to otrzymała wspomniana już wcześniej “Fundacja Dobrerzeczy”? Mateusz Ludewicz odpowiedział:

Wszystkie Panie szyjące maseczki podpisały stosowne umowy z Samorządową Agencją Promocji i Kultury. SAPiK dostarcza im także materiały niezbędne do szycia. Podobnie jest w przypadku przyłbic, których produkcję także koordynuje Pani Lidia Pieńkos. Poszczególne materiały kupowane są bezpośrednio przez SAPiK i to Samorządowa Agencja Promocji i Kultury dysponuje zestawieniem wszystkich poniesionych kosztów.

Reklama

Warto zwrócić uwagę na to, że wciąż więc nie wiadomo, jakie kwoty ewentualnie przekazało miasto i komu.

Na uwagę zasługuje też fakt, że zarówno Lidia Pieńkos, jak i osoby związane z Fundacją Dobrerzeczy publicznie informowały wszystkich, że nawiązały współpracę nie z SAPiK-iem, ale właśnie z Urzędem Miasta w Szczecinku. Na ulotce, którą każdy mieszkaniec Szczecinka otrzymał wraz z maseczką także znajduje się logo Urzędu Miasta - nie Samorządowej Agencji Promocji i Kultury.  

Skąd więc te wszystkie rozbieżności? Dlaczego władze Szczecinka nie chcą odpowiedzieć wprost na zadane pytania? Czy mieszkańcy dowiedzą się, z kim współpracuje, jakie kwoty i na co konkretnie otrzymuje "Fundacja dobrerzeczy" oraz tak zwane “miejskie szwaczki”? 

Reklama

Fot. Czytelnik.

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-04-30 11:37:13

    To teraz może polactwo zrozumie po co jest ta "pandemia"?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2020-04-30 12:07:30

    Sześćdziesiąt tysięcy maseczek równa się sześćdziesiąt tysięcy mieszkańców? Serio serio mamy tylu mieszkańców?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2020-04-30 12:45:05

    ale mnie jako mieszkańca to naprawdę nie interesuje kto to szył i czy to szło przez SAPIK czy UM bezpośrednio. Wolałbym aby były wyjaśniane wielomilionowe wałki posłów i ich rodzin.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama