Reklama

Kuba walczy z mukowiscydozą. Ma szansę?

19/01/2015 05:42

Rodzice, którzy posiadają niepełnosprawne dziecko, codziennie na nowo muszą toczyć nierówną walkę z chorobą. Kosztuje ich to nie tylko wiele wysiłku fizycznego, ale też psychicznego. O tym, jak trudna jest codzienna walka o zdrowie swoje dziecka wiedzą także rodzice Kuby Ludka, który od kilku lat cierpi na mukowiscydozę.
- Kuba ma już 7 lat. Cały czas trwa jego nieustająca i nie wyrównana walka z mukowiscydozą. Dzięki pomocy innych ludzi, syn ma się całkiem dobrze – mówi Damian Ludka, tata chłopca. - Od prawie roku jesteśmy pod stałą opieką Szpitala Dziecięcego Polanki im. Macieja Płażyńskiego w Gdańsku. Dlaczego Gdańsk? Bo to "tylko" 200 km, a Rabka Zdrój, do której jeździliśmy wcześniej, jest oddalona aż o 760 km. Teraz do Rabki jeździmy raz w roku, a Gdańsk odwiedzamy co miesiąc na kontrolę i podstawowe badania, w tym wydolności płuc oraz zawartości bakterii w plwocinie. Niestety kontrole są konieczne już co miesiąc, a nawet dwa razy w miesiącu. Pomimo, że po Kubie być może nie widać postępu choroby, my widzimy, że z roku na rok jest już trochę gorzej, dlatego Kuba wymaga częstszych wizyt w szpitalu.
Choroba Kuby powoduje zwłóknienie narządów wewnętrznych, głównie płuc i trzustki, a mukowiscydoza cały czas postępuje. Jest to choroba  ogólnoustrojowa, objawiająca się przede wszystkim przewlekłymi dolegliwościami oskrzelowo-płucnymi oraz niewydolnością enzymatyczną trzustki z następowymi zaburzeniami trawienia i wchłaniania. Dzięki znacznemu postępowi medycyny, techniki, a także za sprawą coraz większej świadomości lekarzy i rodziców osób dotkniętych chorobą, statystyczny chory obecnie przeżywa 20-22 lata. Dodajmy , że jest to znacznie więcej, niż jeszcze kilkanaście lat temu.
- Badania wskazują, że obecnie wydolność płuc Kuby wacha się w przedziale od 85% do 95% i jest uzależniona od aktualnego stanu zdrowia i zmęczenia po podróży. W lutym 2014 r. Kuba przeszedł swoje pierwsze w życiu dwutygodniowe przeleczenie dożylne antybiotykoterapią w Gdańsku, po którym "był czysty" od wirusów - przy dużym zaawansowaniu mukowiscydozy przeleczenie szpitalne jest potrzebne średnio 1 raz na 2-3 miesiące. Jesienią wraz ze wzrostem wilgoci w powietrzu odezwała się jego stała bakteria - pseudomonas, którą po dwumiesięcznej kuracji antybiotykiem doustnym i trzymiesięczną antybiotykiem w inhalacji udało się uśpić. Na jak długo? Nie wiemy.
Niestety taka "kuracja" zabójczą dawką antybiotyków, podawanych dożylnie czy doustnie, mocno osłabia odporność Kuby, dlatego jego kontakt z innymi osobami, nawet z nami, musi być każdorazowo ograniczony. Co to oznacza w życiu codziennym? No cóż… ten, kto ma dzieci, zrozumie.
Jak wygląda „normalny” dzień państwa Ludków? Pobudka czeka ich już o 5.30, kiedy chłopiec wraz z mamą przeprowadzają ćwiczenia rehabilitacyjno-lecznicze. Do tego dwa razy inhalacja, ćwiczenia oddechowe i drenaż klatki piersiowej. Każdego wieczora Kubę czeka powtórka z ćwiczeń. Jak mówi tata chłopca, przy "dobrym" stanie zdrowia syna, jego obowiązki rehabilitacyjne związane z mukowiscydozą zabierają mu ok. 3 godzin dzieciństwa dziennie. Jak jest gorzej - nawet do 5 godzin dziennie.
- Czy ma czas na normalną zabawę? Staramy się, jak możemy, aby Kuba i jego siostra wiedzieli, co to znaczy miłość, radość i ciepło rodzinne. Czasami bywa bardzo ciężko pogodzić to wszystko z mukowiscydozą. Na razie Kuba i my cieszymy się z tego, że może chodzić do szkoły, tak jak jego koledzy i korzystać z życia w miarę swoich możliwości.
Niestety comiesięczny koszt leczenia chłopca wynosi ok. 1 500 zł. Do tego co trzy miesiące dochodzą wydatki związane z wymianą sprzętu do codziennej rehabilitacji. Koszt ich zakupu to blisko 2 500 zł. - Roczny bilans zamykamy kwotą rzędu 25 000 zł – dodaje Damian Ludka. -Trzeba zaznaczyć, że mukowiscydoza, to nie tylko choroba płuc, ale całego organizmu, a szczególnie trzustki, wątroby i jelit, z którymi też są problemy. Kuba niestety skarży się już na bóle brzucha, co świadczy o problemach z jelitami. Potwierdzają to badania. Oprócz standardowych leków na płuca, Kuba przyjmuje szereg lekarstw na pozostałe organy. - Czy warto pomagać? Dla niektórych to tylko przysłowiowe parę groszy, dla nas kolejny uratowany przykanalik w oskrzelach płuc Kuby.

Każdy może pomóc Kubie i wpłacić jakąkolwiek kwotę na konto:
MATIO Fundacja Pomocy Rodzinom i Chorym na Mukowiscydozę
BPH S.A. Oddział Kraków
36 1060 0076 0000 3200 0132 9248
KONIECZNIE z dopiskiem w tytule: Dla Jakuba Ludka

oraz przekazać 1 % swojego podatku na leczenie chłopca - MATIO Fundacja Pomocy Rodzinom i Chorym na Mukowiscydozę, nr KRS 0000097900, cel szczegółowy "Dla Jakuba Ludka"

(mg)

Foto: Damian Ludka

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama