Reklama

Jerzy Gasiul: Jak to z nami jest?

29/10/2022 13:57

Z dawnej świetności naszej nekropolii, która przypominała wielki park rozłożony na pagórkach zostało już niewiele. Na zawsze znikły cieniste alejki, szpalery z żywopłotów, rozłożyste drzewa i wszędobylski bluszcz. Z tego dawnego założenia zachowała się, a i to pewnie już na krótko, grupa starych drzew na szczycie Wisielczego Wzgórza.

Dawne szerokie alejki zawężono do wijących się między nagrobkami wąskich ścieżynek. Zamontowane w takich miejscach ławki skutecznie utrudniają przejście. Zarządca, mając w oczach złotówki, każdy skrawek wolnej przestrzeni wykorzystuje pod nowe pochówki. Z braku wolnych miejsc na pełnowymiarowe mogiły, „dogęszcza” nagrobkami urnowymi lokowanymi w każdym niezajętym jeszcze skrawku, a to na skarpie, kawałku trawnika, czy choćby w korzeniach jeszcze nie wyciętego drzewa.

W ostatnim okresie stary szczecinecki cmentarz wyraźnie został odmłodzony. Wydatnie przyczyniła się do tego obowiązująca zasada, że po upływie dwudziestu lat rodzina musi wnieść opłatę. Ponieważ stawki są wysokie, wielu na to nie stać. Obowiązuje zasada: skoro nie ma wpłaty, nie ma nagrobka. Dobrze, że chociaż kości nie wyrzucają. Efekty takich praktyk zatrważają. Pochodzące z pierwszych lat powojennych nagrobki są już rzadkością. Mam na myśli najstarszą część  cmentarza - kwatery przy głównym wejściu- tam, gdzie pochowano pierwszych polskich mieszkańców Szczecinka.

Reklama

To prawda, że najczęściej zbudowane zostały tanim sposobem i dostępnych w tym czasie materiałów, czyli z cegły i betonu. Mogiły świadczyły o powszechnym w tamtym czasie ubóstwie mieszkańców. Nie ma już grobów przedwcześnie zmarłych inwalidów wojennych. Ich koledzy, którzy polegli w boju mają przynajmniej swoją kwaterę na cmentarzu wojennym. Nie ma miniaturowych dziecięcych mogiłek, a także ludzi w sile wieku zmarłych w wyniku chorób, o których dzisiaj zapomniano.  

Najwyraźniej w cmentarną ziemię wsiąkła gdzieś świadomość przynależności do polskiej wspólnoty narodowej. Dlaczego w imię historycznej pamięci nie można było zachować dla potomnych choćby kilka najlepiej zachowanych nagrobków? Dlaczego najstarsze polskie cmentarze można zobaczyć jedynie w wielkich metropoliach lub poza naszymi obecnymi granicami np.cmentarze na Rossie, Łyczakowie… Dziwnym trafem nikomu do głowy nie przyszło, aby umieścić choćby ich niewielkie, dające się przenieść fragmenty, do cmentarnego lapidarium. Wypada zapytać wprost, czy miejsce w lapidarium zostało zastrzeżone jedynie dla poniemieckich pomników – takie współczesne „nur für Deutsche”?

Reklama

Kolejną, ale nie tylko tutejszą przypadłością, jest zwyczaj umieszczania na grobie wizerunku zmarłego.  Ów zwyczaj został zaimportowany z terenów podbitych przez niegdysiejszy Związek Sowiecki, bo nigdzie indziej w Europie nie jest praktykowany. W Polsce owszem istniał, ale niezwykle dawno temu – dokładniej w epoce baroku, a zmarłą osobę przedstawiano nieco inaczej niż dzisiaj. Przede wszystkim konterfekt powstawał po jej śmierci. Owszem, nieboszczyk miał otwarte oczy, ale za to z niezwykle przenikliwym spojrzeniem. Taki zabieg nie był jednak dziełem przypadkowym. Nie mniej ważną cechą, oprócz uroczystego stroju, była także ekspresyjnie oddana mimika twarzy i (jak to u nieboszczyka bywa) ziemista cera. Co istotne, wykonany na blasze portret miał kształt trumny, a więc sześcianu.

Trumienny konterfekt z reguły wieszano w kaplicy. Miał nie tyle przypominać zmarłego, co raczej w jego imieniu prosić o modlitwę. Przesłanie było oczywiste: Ciało należy do przeszłości, a wciąż żywa jest dusza. 

Reklama

Współczesne nagrobne konterfekty wkomponowane są z reguły w prostokąt i pochodzą… z rodzinnego albumu. Zdjęcia zostały zrobione w zupełnie innych okolicznościach i raczej w momencie ich robienia, nikomu do głowy nie przyszło, aby umieszczać je na cmentarzu.

W dobie pomieszania pojęć wszystko stało się możliwe. Dla chrześcijanina najważniejszym elementem jest krzyż a nie zdjęcie, a sądząc z niedzielnych frekwencji w kościołach utożsamia się z nim zdecydowana mniejszość. Patrząc na niebywałe zdziczenie obyczajów, wylew nienawiści i szyderstw kierowanych pod adresem katolików, to ci ostatni powinni już kryć się w katakumbach, ponieważ obarcza się ich za zło całego świata. Przykładem takiego nastawienia są choćby komentarze na stronie internetowej pod każdym artykułem informacyjnym z wydarzeń i uroczystości religijnych. Za każdym razem następuje ich prawdziwy wylew. Ze wzglądu na bezprzykładną zajadłość, wulgarność, pomówienia i bluźnierstwa na naszym portalu nie maja szans na emisję.   

Reklama

Dlaczego zatem na cmentarzu, poza nielicznymi wyjątkami (pomijam wyznawców innych religii), nie ma praktycznie grobów bez krzyża, skoro w życiu codziennym jest aż tylu jego przeciwników? Przecież krzyż symbolizuje odkupienie poprzez Śmierć i Zmartwychwstanie Chrystusa. Gdzież się pochowali ci (w dosłownym sensie) , którzy przez całe życie z Nim i Jego wyznawcami zajadle walczyli? Zaciśnięte dotąd w pieści palce wyprostowały się i teraz spoczywają pod Jego znakiem? A więc, jak to jest z nami?

Jerzy Gasiul 

Reklama

 

 

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Nic i Nikt - niezalogowany 2022-10-29 15:39:13

    Też czasami zadaję sobie pytanie "jak to z nami jest" ? Internet niesie tyle korzyści, ale także zbydlęcenie obyczajow. Czy nie bylo tego jednak wcześniej? A pamięć? No cóż. Ośmielę się zacytować jeden z najważniejdzych tekstów o rzeczy ludzkiego mijania. Wazne jest miejsce i data, kiedy powstał. Wielkanoc, Warszawa 1943 rok... Czesław Miłosz „Campo di Fiori” "W Rzymie na Campo di Fiori Kosze oliwek i cytryn, Bruk opryskany winem I odłamkami kwiatów. Różowe owoce morza Sypią na stoły przekupnie, Naręcza ciemnych winogron Padają na puch brzoskwini. Tu na tym właśnie placu Spalono Giordana Bruna, Kat płomień stosu zażegnął W kole ciekawej gawiedzi. A ledwo płomień przygasnął, Znów pełne były tawerny, Kosze oliwek i cytryn Nieśli przekupnie na głowach. Wspomniałem Campo di Fiori W Warszawie przy karuzeli, W pogodny wieczór wiosenny, Przy dźwiękach skocznej muzyki. Salwy za murem getta Głuszyła skoczna melodia I wzlatywały pary Wysoko w pogodne niebo. Czasem wiatr z domów płonących Przynosił czarne latawce, Łapali skrawki w powietrzu Jadący na karuzeli. Rozwiewał suknie dziewczynom Ten wiatr od domów płonących, Śmiały się tłumy wesołe W czas pięknej warszawskiej niedzieli. Morał ktoś może wyczyta, Że lud warszawski czy rzymski Handluje, bawi się, kocha Mijając męczeńskie stosy. Inny ktoś morał wyczyta O rzeczy ludzkich mijaniu, O zapomnieniu, co rośnie, Nim jeszcze płomień przygasnął. Ja jednak wtedy myślałem O samotności ginących. O tym, że kiedy Giordano Wstępował na rusztowanie, Nie znalazł w ludzkim języku Ani jednego wyrazu, Aby nim ludzkość pożegnać, Tę ludzkość, która zostaje. Już biegli wychylać wino, Sprzedawać białe rozgwiazdy, Kosze oliwek i cytryn Nieśli w wesołym gwarze. I był już od nich odległy, Jakby minęły wieki, A oni chwilę czekali Na jego odlot w pożarze. I ci ginący, samotni, Już zapomniani od świata, Język nasz stał się im obcy Jak język dawnej planety. Aż wszystko będzie legendą I wtedy po wielu latach Na nowym Campo di Fiori Bunt wznieci słowo poety."

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • też Noblistka... - niezalogowany 2022-10-29 22:03:41

    Szymborska Wisława Lenin Że w bój poprowadził krzywdzonych, że trwałość zwycięstwu nadał, dla nadchodzących epok stawiając mocny fundament - grób, w którym leży ten nowego człowieczeństwa Adam, wieńczony będzie kwiatami z nieznanych dziś jeszcze planet. (wiersz pochodzi z tomiku DLATEGO ŻYJEMY, wyd. II, wydawnictwo Czytelnik 1954 rok)

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    towarzysz - niezalogowany 2022-10-29 18:11:57

    dlaczego likwidacji podlegają groby ludzi których bliscy nie uiścili haraczu? groby poniemieckie, żydowskie, ruskie stoją mimo iż nikt nie płaci, a obywateli polskich są bezwzględnie wyniszczane i wymazywane ze względu na kasę, wstyd i prokurator za to.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama