Reklama

Hodowla 15 tysięcy norek we Gwdzie? Mieszkańcy są przerażeni

13/08/2015 06:03

Tą sprawą żyją mieszkańcy położonej w bliskim sąsiedztwie Szczecinka Gwdy oraz okolicznych miejscowości. Niedługo w pobliżu domostw ma ruszyć potężna hodowla norki amerykańskiej. Mieszkańcy nie chcą w swoim otoczeniu fermy zwierząt futerkowych. Zbierają podpisy pod petycjami do urzędników, planują już także większe protesty. Wszystko wskazuje jednak na to, że tej inwestycji nie da się tak łatwo zablokować.

W hodowli, która ma powstać w Gwdzie, ma się znaleźć ponad 15 tys. zwierząt. Inwestorowi zielone światło na realizację swoich planów dają ogólnopolskie przepisy i miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Zgodnie z prawem, taka „niewielka” hodowla nie wymaga decyzji środowiskowych ani konsultacji społecznych. W myśl przepisów jest ona bowiem mało uciążliwa.

Reklama

Mieszańcy, jak wyjawili „Tematowi”, odnoszą wrażenie, że osoba, która jest zainteresowana utworzeniem fermy norek na tym terenie, została dokładnie poinformowana, jakie warunki musi spełniać, by nikt jej w planach nie przeszkodził. Inwestor już w ubiegłym roku starał się o uzyskanie stosownych pozwoleń na znacznie większą fermę. Wówczas m.in. ze względu na konieczność sporządzenia raportu o oddziaływaniu takiej hodowli na środowisko, pozwolenia na budowę nie otrzymał. Teraz temat powrócił. Wśród mieszkańców Gwdy pojawiła się obawa, że przedsiębiorca, kiedy już otrzyma pozwolenie na „małą” hodowlę, będzie chciał ją powiększyć, dokupując sąsiednie działki. 

Sprawą bezpośrednio zainteresowana jest mieszkanka Gwdy, pani Danuta (dane do wiadomości redakcji), której działka siedliskowa znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie rzeczonej inwestycji. – Nie tylko ja protestuję, przeciwni tej inwestycji jesteśmy praktycznie wszyscy – wyznaje nasza rozmówczyni. – Taka ferma to przede wszystkim potworne uciążliwości zapachowe. Norka amerykańska żywi się padliną. Można sobie tylko wyobrazić fetor, jaki będzie się unosił nad okolicą, kiedy trzeba będzie nakarmić ponad 15 tys. zwierząt. 

Reklama

- Do tego dochodzi niebezpieczeństwo zanieczyszczeniami – przekonuje dalej pani Danuta. – Tu znajdują się gospodarstwa ekologiczne, ludzie mają działki siedliskowe, stawy, są ujęcia wody… Inwestor przecież o tym nie myśli. Mówi się, że ma tu być tylko 15 tys. zwierząt, ale przecież, kiedy już teren zostanie ogrodzony, nikt nie sprawdzi, w jakim tempie te norki będą się rozmnażać. Nikt tego nie przeliczy. Trzeba jeszcze wiedzieć, że zwierzęta mogą z hodowli uciekać i rozmnażać się na naszych terenach.

- Najgorsze w tym wszystkim jest to, że wszyscy nie możemy brać udziału w konsultacjach społecznych i że nikt nie chce uwzględnić naszego głosu w tej sprawie. Zawiązaliśmy już nieformalny komitet protestacyjny. Pod petycjami przeciwko tej inwestycji podpisali się nie tylko mieszkańcy Gwdy, ale i Marcelina, Drawienia, Żółtnicy, Wierzchowa, Turowa oraz innych okolicznych sołectw. Popierają nas także mieszkańcy Szczecinka.

Reklama

Powstaniu fermy przeciwni są także działający w Szczecinku oraz w regionie obrońcy zwierząt. Stowarzyszenie Otwarte Klatki wydało w tej sprawie opinię, w której przedstawiane są zagrożenia, związane z powstaniem takiej hodowli. 

– Trzeba zdawać sobie sprawę, że norka amerykańska nie należy do naszego ekosystemu – zwraca uwagę Adam Szkudlarek, mieszkaniec Szczecinka, przedstawiciel Ruchu na Rzecz Zwierząt „Basta”. – Ucieczkom norek z ferm nie da się w pełni zapobiec. To drapieżniki, polujące na małe zwierzęta, ryby, ptaki, płazy. Należy więc się liczyć ze szkodami, które będą w środowisku wyrządzać norki. Poza tym oprócz fetoru, do środowiska z odchodów będą się przedostawać rozmaite, szkodliwe substancje. Trzeba również pamiętać o zanieczyszczeniach wód, gleby i powietrza. 

Reklama

- Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze sposób, w jaki norki będą przetrzymywane – dodaje nasz rozmówca. – W ciasnych klatkach upycha się zazwyczaj po kilka sztuk. Nie sposób uniknąć urazów, chorób i ataków agresji. Ogromna część norek wpada w tzw. stereotypię. Są przestraszone i potwornie cierpią. Każdy, komu nie jest obojętny los zwierząt, powinien być tego świadomy. Wraz z mieszkańcami Gwdy zamierzamy głośno protestować.

Starostwo Powiatowe potwierdza – tego typu inwestycja jest rzeczywiście planowana. – Inwestor, chcący uruchomić hodowlę norki amerykańskiej, złożył do urzędu stosowne dokumenty – poinformował redakcję „Tematu” rzecznik starosty, Marcin Tadzik. - Na razie dokumentacja ta nie jest jeszcze kompletna. Inwestor został więc powiadomiony, by swój wniosek uzupełnić.

Reklama

- Ma to być hodowla norek o obsadzie 39 DJP, oznacza to, że znajdować się tam będzie ponad 15,6 tys. zwierząt – dodał nasz rozmówca. – Taka ilość zwierząt w hodowli faktycznie nie wymaga sporządzenia oceny oddziaływania na środowisko. Nie trzeba też przeprowadzać konsultacji społecznych. Dlatego mieszkańcy nie dostali zaproszenia, by móc być stroną w tej sprawie. 

Jak się dowiedzieliśmy, jeśli inwestor spełni wszelkie wymogi formalne, to zgodnie z obowiązującym prawem, może już wkrótce ruszyć z budową. Kwestia powstającej w Gwdzie fermy i tego, czy inwestycję da się zablokować, ma zostać dokładnie omówiona na najbliższej, piątkowej (14.08) sesji Rady Gminy Szczecinek. Trwają także rozmowy między gminą a starostwem. Planowane są również spotkania z zainteresowanymi sprawą mieszkańcami Gwdy oraz z inwestorem.

Reklama

- Wystąpiliśmy z wnioskiem do Rady Gminy, by poparła nas w tej sprawie – poinformowała czytelników „Tematu” pani Danuta. – Nawet jeśli nie uda się zablokować inwestycji, to może sprawimy, że inwestor nie będzie już mógł swojej hodowli powiększyć. Z naszych informacji wynika, że cała hodowla ma docelowo objąć 24 tys. zwierząt. Na pewno pomocna by była zmiana miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Z tego, co mi wiadomo, radni mają podjąć w tej sprawie stosowną uchwałę. 

- Gdyby się udało powstrzymać uruchomienia tej inwestycji, to wszyscy z pewnością odetchnęliby tu z ulgą. Nie wiem jednak, czy to jest możliwe – dodaje nasza rozmówczyni. - Razem z mężem przenieśliśmy się ze Szczecinka właśnie po to, by uniknąć zanieczyszczeń. A tu – ferma norek… Czekamy na pisemną odpowiedź ze starostwa. Prawo mówi, że jako właściciele działek położonych najbliżej hodowli mamy prawo się na ten temat wypowiedzieć. Chcemy wykorzystać wszelkie możliwe sposoby. Może przedsiębiorca się zniechęci? Inwestor ma prawo wybudować swoją fermę, a my mamy prawo protestować. Na pewno będziemy z tego prawa korzystać. (sz) 

Reklama

foto: flickr / CC / EricBegin

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Kormoran - niezalogowany 2015-08-13 10:44:02

    W naszym powiecie pełnym jezior i lasów wystarczy już jeden truciciel i smród z kominów .te parę miejsc pracy nie zrekompensuje długofalowych strat spowodowanych uciązliwością zakładu. Znając również obecne realia egzekwowania przepisów i przestrzegania norm prawnych podzielam obawy mieszkańców że jak powstanie już ferma to z małej zrobi się duża trujaca środowisko.Tak było kiedy z  małych Zakładów Płyt Wiórowych powstał kolos wielokrotnie naruszający i obchodzacy  wszelkie przepisy prawa. Uważam że w interesie starosty i wójta powinno być znalezienie  furtki blokującej tą inwestycję no chyba że są zainteresowani jej powstaniem co również jest mozliwe.  

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mieszkaniec - niezalogowany 2015-08-13 11:57:37

    Kto na tym zarobił? oto jest pytanie

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    sszczecinek - niezalogowany 2015-08-13 12:50:13

    Ale będzie smród. Niech Ci co rządzą taką hodowle koło domów se postawią.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama