Czy Regionalna Stacja Krwiodawstwa w Szczecinku zostanie zlikwidowana? O zamiarach zamknięcia punktu poboru krwi, znajdującego się przy szczecineckim szpitalu, już od jakiegoś czasu mówi personel medyczny, jak również sami honorowi krwiodawcy. W związku z tym radna powiatowa, Ewa Nowosielska, która także honorowo oddaje krew, postanowiła zapytać starostę o szczegóły tych niepokojących zamiarów. Jak podkreśliła, gdyby doszło do zamknięcia punktu poboru krwi w Szczecinku, mogłoby to znacząco wpłynąć na spadek honorowego krwiodawstwa, a co za tym idzie – w przyszłości w Szczecinku, jak i w okolicach, mogłoby zacząć brakować krwi.
- Co zamiast tego? - zastanawia się Ewa Nowosielska. - Do Szczecinka raz w tygodniu będzie przyjeżdżała mobilna stacja poboru krwi, czyli tzw. krwiobus. Wiadomo, jak to wygląda w praktyce. Krwiodawcy muszą czekać specjalnie na przyjazd takiego krwiobusu, odczekać swoje w kolejce, nie mogą, tak jak się to odbywa teraz, wejść do punktu i być niemal od razu obsłużeni. Wiele osób z takiej opcji rezygnuje. Jest jeszcze jedna alternatywa. Krwiodawcy będą mogli dojeżdżać do najbliższych punktów poboru krwi. Te znajdują się np. w Drawsku, Koszalinie czy Białogardzie. To będzie całodniowa wyprawa. Teraz krwiodawca, jeśli chce, może po oddaniu krwi wrócić do pracy czy do szkoły. W przypadku konieczności dojazdu, to będzie praktycznie niemożliwe. Moim zdaniem, to wszystko przyczyni się do tego, że osób, które będą chciały podzielić się swoją krwią, będzie znacznie mniej.
Jak wyjawiła radna, wspomniana likwidacja punktu w Szczecinku wiąże się z opracowanym przez RCKiK w Szczecinie planem restrukturyzacyjnym. Priorytetem w tym planie miałoby być wygenerowanie oszczędności, a to wiązałoby się z zamknięciem takich punktów, jak Szczecinek. - Próbowałam zapytać w RCKiK o szczegóły tej sprawy, ale powiedziano mi, że to informacja poufna – zdradziła nam radna. W rozmowie z „Tematem” dyrekcja RCKiK w Szczecinie zaprzeczyła jednak, jakoby terenowy oddział poboru krwi w Szczecinku miał być likwidowany.
- Nie wiem, skąd informacje, bo takich planów nie ma – mówi nam Anna Lipińska, wicedyrektor Centrum. – Póki co nie ma takich planów, żeby oddział terenowy miał przestać istnieć i była zmiana organizacji pobierania krwi.
Co na to starosta? Jak podkreślił, to, że stacja istnieje w Szczecinku jest wynikiem uporu i wielu zabiegów m.in. samorządu powiatowego. Przypomniał, że przyłożył się do powstania nowoczesnego, doskonale wyposażonego punktu przy szczecineckim szpitalu, który kosztował przeszło 200 tys. zł. - Mimo że mówimy o krwiodawstwie honorowym, w ubiegłym roku szpital szczecinecki zapłacił za krew i preparaty krwiopodobne ponad 300 tys. zł – zaznaczył K. Lis. - Dołożę wszelkich starań, by ten nasz punkt krwiodawstwa nadal był utrzymany. Czy nam się uda, nie wiem, do tej pory skutecznie nam się to udawało. No, ale jeśli teraz w tym wszystkim to pieniądz będzie decydował, a nie faktycznie to, co tyczy ratowania i życia, i szybkiej dostępności do krwi. To trudno będzie to obronić. Postaram się zapoznać z tym programem. Myślę, że niedługo będą mógł udzielić informacji, czy jest jakiekolwiek zagrożenie dla szczecineckiego punktu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze