Reklama

Boisko jako pasza, czyli radni kłócą się o trawę w Skotnikach

04/10/2017 05:36

Zasiali trawę, a wyrosła koniczyna – o takim, dość nietypowym, problemie usłyszeli podczas ostatniej sesji radni Rady Gminy Szczecinek. Sprawa z pozoru błaha, dość szybko podniosła temperaturę obrad. No bo, jak tu grać w piłkę, kiedy zamiast równo skoszonej trawy, całe boisko pokrywają jasnoróżowe, koniczynowe kwiatki i w dodatku cała miejscowość śmieje się, że sołtys po skoszeniu boiska ma darmową paszę dla zwierząt?


Temat wywołała radna Halina Kulczewska, pytając wójta Ryszarda Jasionasa wprost, czy koniczyna została posiana w Skotnikach celowo, czy teraz trawę trzeba będzie posiać jeszcze raz, a jeśli tak, to kto poniesie koszty.
- Nieprawdą jest że w Skotnikach posialiśmy trawę w taki sposób żeby sołtys mógł kosić to jako łąkę i stosować trawę jako paszę – odpierał zarzuty radnej wójt Gminy Szczecinek, Ryszard Jasionas. - Trawa to roślina jednoliścienna. Jest jednak taka sytuacja, że jeśli na danej nieruchomości znajduje się koniczyna, to tej koniczyny w taki bardzo prosty sposób nie da się zwalczyć. Jeśli raz dopuści się do wysiania nasion, to mamy tak, jak z barszczem Sosnowskiego. Ona będzie, i będzie, i będzie. I w pewnym momencie stanie się rośliną dominującą. 
- No, ale tam przecież była trawa, a teraz ludzie się śmieją, że na boisku ktoś zasiał koniczynę. To przecież było kupione za ich pieniądze. I oni teraz pytają, czy znowu będą musieli fundusz sołecki poświęcić, by na boisku posiać normalną. 
- My zapłaciliśmy za trawę – bez koniczyny – bronił się wójt. – No, ale koniczyna jest. A jak zakwitła, to na całym boisku zrobiło się różowiutko – zwracała uwagę Halina Kulczewska. – No, to przynajmniej ładnie było – próbował zażartować Ryszard Jasionas, ale radnej wcale do śmiechu nie było.
Wobec tego wójt tłumaczył dalej: - Po kilku koszeniach, jeśli nie dopuści się do rozsiania, ta koniczyna zginie. I będzie tam rosła trawa. – To po co było płacić pieniądze, skoro ma wyrosnąć, trawa, która była tam przedtem. No, bo taka trawa–trawa to ona tam była. Ja rozumiem, że koniczyna może się gdzieś sporadycznie trafić. Nie byłoby problemu – argumentowała nadal radna. 
- Gdybym był wykonawcą usługi i miałbym posiać koniczynę w miejsce, gdzie mam pieniądze na trawę, to bym zbankrutował – odpierał argumenty radnej Ryszard Jasionas. 
- To są wyrzucone pieniądze, bo trzeba było posiać normalną trawę, która się nadaje na boisko. Trawa, o której pan mówi, wyrośnie sama. Będziemy tak kosić i kosić kilka lat i w końcu jakaś wyrośnie… 
Kiedy spór o trawę i koniczynę zaczął powoli wymykać się spod kontroli zainterweniować postanowił wiceprzewodniczący rady. - Jak miała być trawa to będzie trawa, a jak pan to zrobi, to pana sprawa – rozsądził na koniec Jan Gwiazda. 

 

Miejsce zdarzenia mapa Szczecinek

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Anioł gość - niezalogowany 2017-10-04 13:04:52

    Kabaretu nie będzie. Będzie chór.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2017-10-04 14:11:39

    Ciekawe...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2017-10-04 14:15:41

    bardzo ciekawa sprawa...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama