- To nasz codzienny widok. Tego mężczyznę widzą przez cały dzień osoby starsze, patrzą na niego dzieci. Na pobliskim placu zabaw urządził sobie toaletę i noclegownię. I nikt z tą sytuacją nie jest w stanie się uporać...
Taki dramatyczny sygnał otrzymaliśmy od naszych Czytelników, mieszkających na os. Mierosławskiego. "Dziki lokator", który zamieszkał pomiędzy blokami, uprzykrza życie mieszkańców osiedla już od dłuższego czasu. Niestety. Znów okazuje się, że służby są w takich przypadkach bezradne.
- Dzwoniliśmy wielokrotnie po policję. Sprawę zgłaszamy również straży miejskiej. I nic - wyjawiają nasi rozmówcy. - Ten pan za każdym razem wraca. Razem z kolegami urządza sobie na trawniku, pod oknami libacje alkoholowe. Często leży gdzieś pod ławką upojony alkoholem. Na to wszystko patrzą nasze dzieci, które chcą bawić się na pobliskim placu zabaw. Mamy już naprawdę dość tej sytuacji. Czy ktoś jest nam w stanie pomóc?
Niestety. W takich sytuacjach już nieraz okazało się, że prawo jest bezradne. Z bardzo podobnym problemem od wielu miesięcy próbują sobie poradzić mieszkańcy kamienicy przy ul. Kościuszki. Tam też libacje i bijatyki z udziałem bezdomnego są na porządku dziennym.
– Jest ciepło i bezdomni niechętnie korzystają z miejskiej noclegowni. Zimą łatwiej jest nakłonić osoby bez dachu na głową, aby z takiego miejsca noclegowego w schronisku skorzystały, ale latem, wolą one wybrać miejsce, w którym nie ma zakazu, by spożywać alkohol. My nikogo na siłę w noclegowni umieścić nie możemy - tłumaczył wówczas komendant Straży Miejskiej Grzegorz Grondys.
– Dopóki nie zmieni się prawo, jedyne, co możemy zrobić, to przyjechać i tego pana stamtąd zabrać. W taki sposób możemy interweniować „z uporem maniaka” i kierować na niego wnioski o ukaranie - dodał komendant.
Foto: Czytelnik

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zebrać się wpie..ol raz drugi , trzeci jak nie pomoże to czwarty i sobie pójdzie.
Śmieszne tłumaczenia policji i SM, tzn.,że bezdomni mogą w miejscach publicznych pić alkohol? Jak ktoś siedzi na ławeczce i piwko popija to zaraz mandat, a tutaj co? Po prostu nie chce się interweniować bo z góry wiadomo, że kasy za mandat nie będzie!
Zebrać się wpie..ol raz drugi , trzeci jak nie pomoże to czwarty i sobie pójdzie.
Śmieszne tłumaczenia policji i SM, tzn.,że bezdomni mogą w miejscach publicznych pić alkohol? Jak ktoś siedzi na ławeczce i piwko popija to zaraz mandat, a tutaj co? Po prostu nie chce się interweniować bo z góry wiadomo, że kasy za mandat nie będzie!